EOS 3

 

  Opis aparatu     Dane techniczne   Funkcje indywidualne

Inne strony o 3-ce http://eosseries.ifrance.com/eosseries/eos3.html

oraz strona Waldka http://admiral.bptnet.pl/~waldek/canon/3/3.html

Moje spostrzeżenia z użytkowania Canona EOS 3

Na powyższy aparat “przesiadłem” się po ca 3-letnim użytkowaniu Canona EOS 5 (a wcześniej kilkumiesięcznym Canona EOS 50E ) i ... w związku z tym nawiązania do tej konstrukcji będą przewijały się z pewnością wielokrotnie w tekście J

Na wstępie nadmienię ,że jeśli miałbym porównywać wyciszenie pracy silnika oraz migawki – to niestety 3-ka (z przeniesieniem napędu poprzez koła zębate) jest ponad 3 razy głośniejsza od 5-tki L(w 5-tce zastosowano napęd paskowy) O ile 5-tką można fotografować przyrodę z “bliskich odległości” to 3-ką będzie to raczej trudne , jeśli nie wręcz niemożliwe... (po prostu fotografowany zwierz po pierwszym wyzwoleniu migawki szybko zmieni miejsce swojego pobytu ... L )
Swego czasu na swojej stronie zamieściłem SONDĘ (http://priv6.onet.pl/gda/carewicze/edytoryEOS.htm.)- w której starałem się udowodnić ,że EOS 5 pomimo wyprodukowania w roku 1992 (czyli sześć lat wcześniej niż EOS 3) godny jest konkurować ze swoim “następcą” w odniesieniu relacji “cena + możliwości” ...Rzeczywistość okazała się jednak inna , osoby głosujące w większości wybierały Canona EOS 3 – pomimo znacznej różnicy cenowej nowe funkcje (w które wyposażono ten model) zdaniem głosujących z nawiązką rekompensowały cenę nowego modelu......
Może teraz podam cechy , które osobiście doceniam w konstrukcji 3-ki i uważam ,że warto dołożyć “kilka” złotych J

-Wielopunktowy pomiar “spot” (z ograniczeniem do maksymalnie ośmiu pomiarów – co w praktyce jest zupełnie wystarczające) – podobną możliwość miałem onegdaj w Minolcie Dynax 8000i ( funkcja dodatkowa możliwa tylko z dodatkową kartą multi-spot wkładaną do “kieszonki” po prawej stronie aparatu...rozwiązanie to nie było zbyt wygodne podczas szybkiego zmiany karty na inną ...L) i ... bardzo sobie chwaliłem obecność tej funkcji – tak więc może siła przyzwyczajenia J
-45 polowy auto-fokus ... z możliwością ograniczenia “aktywnych ramek” AF do 11 (przy sterowaniu okiem,lub przy wybieraniu ręcznym) – ta możliwość ograniczenia jest ważna ,bo osobiście uważam , że “wyszukiwanie” działa poprawniej właśnie przy 11 a nie 45 – może to wynikać z czasu reagowania elektroniki przeliczającej “dane” ...
-możliwość wyłączenia funkcji “rozjaśniania” cieni przy stwierdzeniu za dużego kontrastu pomiędzy przednim a tylnym planem – dobra sprawa , bo przecież czasem potrzeba “pełnego” błysku ...
-synchro ze wszystkimi czasami otwarcia migawki przy błysku lampy błyskowej 550EX (wreszcie J)
-punktowy pomiar błysku FEL – notabene przeniesiony ze starego dobrego modelu manualnego T90 , gdzie się doskonale sprawdził – funkcja w założeniu prosta a jakże pozyteczna – nie zawsze można przecież polegac na 21-polowej matrycy , są sytucje , w których odbite światło lampy błyskowej od tylnego planu planu może nam na tyle zafałszować wskazania ,że główny obiekt zostanie niedoświetlony i ... tu pomiar punktowy oświetlenia błyskowego z zapamiętaniem jest niezastąpiony J
-6 (w porywach) do 7 klatek na sekunde (w zależnosci od zasilania 8 sztuk R6 albo akumulator NI-MH 12v) z dopalaczem PB-E2
-mozliwosc ustawienia ostrości (w trybie automatyki wielopolowego AF) na kilku czujnikach AF zamiast uprzednio tylko jednego aktywnego pola AF w danej chwili – dzięki zastosowaniu czujników CMOS zamiast CCD
-doskonała “drabinka” w celowniku wewnętrznym – pozwalająca na bieżące “śledzenie” zmieniających się parametrów światła ciągłego i błyskowego.
-podświetlany zewnętrzny ekran kontrolny LCD z podawanie upływu czasu podczas włączonej funkcji czasu B
(bardzo przydatna funkcja dla mnie , bo lubie wieczorami i noca fotografowac obiekty – a te funkcje znakomicie to ułatwiająJ )
-podnoszenie lustra zastosowane wczesniej już w 5-tce to oczywiście obowiązkowe wyposażenie – do którego dodano niezależnie (w odróznieniu od 5-tki) możliwość wyboru czasu samowyzwalacza : 2 sekundy i 10 sekund.

O poprawności działania nowego systemu E-TTL nietetu w chwili obecnej trudno mi się wypowiadać z uwagi na fakt, że posiadam lampę 430EZ , która współpracuje z EOS-em 3 jedynie w A-TTL-u - do którego działania nie mam obiekcji – zakładając wprowdzenie odpowiednich poprawek (Canon z reguły niedoświetla przy wykorzystaniu matrycy do światła błyskowego...)



Na początek strony ...
Opis na podstawie  http://www.canon.com.pl/FotoEOS1.asp?prod=2
(Strona miesięcznika Foto art. napisał:Jarosław Brzeziński FOTO 9/99)

Canon EOS 3 - do trzech razy sztuka

    EOS 3 to trzecia próba podjęta przez firmę Canon mająca na celu stworzenie nowatorskiej
lustrzanki klasy półprofesjonalnej, wyprzedzającej konkurencję i będącej ,,królikiem
doświadczalnym’’ do testowania nowych technologii przed ewentualnym wprowadzeniem ich do
modelu topowego. Canonowi udało się to w przypadku modeli T 90 (część rozwiązań wykorzystano do
stworzenia korpusów serii EOS) oraz EOS 5. Czy "trójka" powtórzy sukces oprzedników?

Miękka, twarda sztuka
    Mocowanie bagnetu ,,trójki’’ wykonano z nierdzewnej stali a komorę lustra z odlewu aluminiowego, ale
reszta korpusu to głównie tworzywa sztuczne. Te jednak dowiodły swojej wytrzymałości w poprzednich
EOSach. Wszystkie przyciski i pokrętła uszczelniono tak, że EOS 3 dorównuje pod względem
zabezpieczenia przez kurzem i wilgocią profesjonalnemu EOSowi 1N. Nowa migawka, napędzana
magnesami obrotowymi, ma ponoć wyeliminować problemy tradycyjnych rozwiązań i być bardziej trwała.
Magnes obrotowy steruje ruchem migawki bez fizycznego kontaktu, wyłącznie na zasadzie elektronicznej.
Producent daje na migawkę EOSa 3 gwarancję do 100 000 cykli. Ostatnio widziałem wyniki niezależnego
testu, w którym migawka EOSa 3 rozpadła się dopiero po 450 000 cyklach! Jako że prąd w ogóle nie jest
potrzebny do trzymania drugiej zasłonki otwartej przy czasach B Canon twierdzi, że świeża bateria może
trzymać migawkę otwartą przez 1000 godzin, co jest znakomitym wynikiem w aparacie z w pełni
elektronicznym sterowaniem czasami otwarcia migawki. Lustrzanki elektroniczne z początku lat
osiemdziesiątych pozwalały utrzymać migawkę otwartą przez około 3 godziny zanim bateria padła.

Ergonomia i sterowanie
    Korpus EOSa 3 ma właściwą wagę i nie wydaje się za lekki, nawet z ciężkimi obiektywami. Uchwyt jest
chropowaty zapewniając pewność trzymania a tworzywo użyte do wykonania zewnętrznej obudowy wygląda
na trwałe. EOS 3 leży dobrze w  ręku, nie lepiej jednak niż ,,piątka’’. Dołączenie uchwytu do kadrów
pionowych w obydwu przypadkach poprawia ergonomię, ale ze względu na zasilanie dodaje znacznie wagi
,,trójce’’. Rozmieszczenie większości kontrolek będzie intuicyjne dla użytkowników EOSa 1 i 1N, gdyż
sterowanie jest w tych modelach identyczne, choć nie dla posiadaczy ,,piątki’’, różniącej się od EOSa 3 pod
tym względem. Jest też kilka nowości. Pojawiło się oddzielne pokrętło kalibracji uruchamiania sterowania
autofokusem poprzez ruch gałki ocznej. To znacznie ułatwia życie użytkownikom. Co ciekawe, pokrętło to
umieścili inżynierowie Canona tam, gdzie w topowych Nikonach znajduje się dźwignia wyboru metody
pomiaru światła - z prawej strony pryzmatu.
    Wyższej klasy Canony, począwszy od modelu T 70, miały bardzo niefortunnie umieszczone - na uchwycie
- gniazdko do wkręcania elektronicznego wężyka spustowego.   Teraz przeniesiono je na lewą stronę
korpusu jednocześnie zmieniając liczbę styków i sposób montowania wężyka. To drugie jest niby słuszne -
bo stary system był niewygodny i nie był w stanie przekazywać zbyt wielu informacji - ale zaprzecza idei
kompatybilności. Posiadacz ,,jedynki’’ musi kupując ,,trójk꒒ nabyć nowy wężyk lub odpowiednią
przejściówkę do starego. Na pocieszenie firma - zamiast zrobić porządną tylną ściankę sterującą - oferuje
obok zwykłego wężyka RS-80N3 bajer o nazwie Timer Remote Control TC-80N3 czyli sterownik w
wężyku. Samowyzwalacz, kontrola zdjęć w odstępach czasowych i długich naświetleń oraz podświetlanie
ekranika na urządzeniu niewątpliwie podniosą jego cenę. Wróżę sterownikowi popularność równą tej, jaką
standardy jazzowe cieszą się na techno party. Nikon próbował  bez powodzenia sprzedawać podobny
sterownik do modelu F90. Tam przynajmniej alternatywą była dobra tylna ścianka sterująca MF-26.
    Przełącznik blokady tylnego pokrętła z wyglądu przypomina rozwiązanie znane z EOSa 1N ale w użyciu
jest znacznie mniej wygodny. Sposób transportu filmu jest teraz wybierany przyciskami z lewej strony
pryzmatu. Tak jest znacznie wygodniej niż w EOSach 1 gdzie przycisk DRIVE ukryto pod boczną klapką.
Niestety, sama klapka nadal jest tam gdzie była, ukrywając kilka - trzeba przyznać rzadziej używanych -
funkcji. Jest ona złym dziedzictwem po Canonie T 90 - trudno ją otworzyć ręką w rękawicy a po otwarciu -
trzeba cały czas trzymać aby się nie zamknęła, jednocześnie wciskając umieszczone pod nią przyciski i
operując pokrętłem. Droga firmo Canon - chyba można to rozwiązać lepiej. Poza tymi mankamentami można
już tylko chwalić rozmieszczenie kontrolek wzorowane na udanych ,,jedynkach’’,  w tym niezależny przycisk
głębi ostrości, podświetla-nia zewnętrznego ekranika LCD czy wyboru pola nastawiania ostrości.
    Siedemnaście funkcji indywidualnych ustawień użytkownika pozwala w znacznym stopniu dopasować
pracę aparatu do swoich potrzeb. Zakres kontroli sprawowanej przez fotografującego dotyczy między innymi
trybu zwijania filmu, sposobu uruchamiania autofokusa, funkcji pokręteł, kroków w jakich ustawiane są
parametry (1/3, 1/2 czy pełne wartości), sposobu wyboru pól nastawiania ostrości, podnoszenia lustra,
sprzężenia pomiaru punktowego z aktywnym polem autofokusa czy zakresu ręcznego wyboru pól
nastawiania ostrości.

Autofokus
    W swoim czasie pięć pól EOSa 5 było rewelacyjnym rozwiązaniem, znacznie rozszerzającym powierzchnię
kadru ,,pokrytą’’ czujnikami autofokusa. Co prawda pod względem liczby pól żaden inny producent Canona
nie pobił, ale na przykład czujniki Nikona F5 są rozmieszczone w okręgu, dając znacznie większe krycie pola
obrazowego, przy aktywnych wszystkich pięciu autofokus działa z obiektywami o jasności f/5,6 lub większej,
trzy z tych czujników są typu krzyżowego. W EOSie 5 krzyżowy był tylko sensor środkowy a jego element
poziomy działał z obiektywami o jasności f/2,8 lub większej.
    EOS 3 jest rewolucyjny jeśli chodzi o liczbę czujników autofokusa: 45. Tworzą one elipsę w środku
kadru  - praktycznie bez martwych pól. ,,Upakowanie’’ tak dużej ich liczby na niewielkiej powierzchni
osiągnięto zastępując tradycyjne czujniki typu CCD sensorami CMOS, których produkcja jest łatwiejsza i
tańsza. Niestety, Canon zrobił niewielkie postępy jeśli chodzi o czułość poziomego elementu czujników
krzyżowych, których jest w sumie siedem. Tylko środkowy działa z obiektywami o jasności f/4 lub większej,
natomiast pozostała szóstka - tradycyjnie od f/2,8. Pionowe elementy pracują z obiektywami o jasności f/5,6
lub większej z wyjątkiem środkowego (f/8). Ta ostatnia wiadomość jest optymistyczna (ze środkowym
czujnikiem autofokus działa nawet po założeniu konwertera 2x do obiektywu 4/600 mm), pozostałe -
średnio.
Przykład konwerterów dobrze ilustruje problemy Canona. Firma robi dwa konwertery: 1,4x oraz 2x, które
fizycznie można zakładać do stałoogniskowych teleobiektywów od 2/135 mm L w górę oraz dwóch
zoomów: 2,8/70-200 mm L USM i 4,5-5,6/100-400 mm L IS USM. Jasność układu obiektyw-konwerter
łatwo jest wyliczyć i przy jednolitej jasności czujników autofokusa - jak to jest w Nikonie - użytkownik od
razu wie czy automatyczne nastawianie ostrości będzie działać czy nie. Prospekt Canona EOS 3 zamiast
prostej informacji o czułości systemu autofokus musi przedstawiać całą tabelę kompatybilności autofokusa z
każdą kombinacją obiektyw-konwerter z wyszczególnieniem, które czujniki działają (środkowy krzyż / 6
pozostałych krzyży / inne sensory) i czy pracuje pełen krzyż czy też tylko jego pionowy element. Mówiąc
szczerze, maleńkie rysy na doskonałości systemowej Canona - jakie pojawiły się wcześniej - znacznie
powiększyły się po wypuszczeniu ,,trójki’’.
    Przy okazji przeglądania wyżej wspomnianej tabeli kompatybilności dokonałem wstrząsającego odkrycia.
Wstrząsającego, gdyż dotyczy obiektywu i konwertera, których sam używam. Otóż po założeniu do zooma
2,8/70-200 mm L  USM konwertera 1,4x (jasność takiego układu: f/4) w lustrzankach Canona z więcej niż
jednym polem ustawiania ostrości można korzystać tylko z centralnego pola, pomimo że pionowe czujniki
teoretycznie działają do jasności f/5,6. Maleńkimi literkami firma informuje w prospekcie, że posługiwanie się
innymi polami może doprowadzić do nieprawidłowego ustawienia ostrości. Czyli oznacza to, że zakładając
drogi, profesjonalny obiektyw z równie bajeranckim konwerterem firmowym do najnowszej lustrzanki firmy z
45 polami ustawiania ostrości mogę korzystać tylko z jednego!
    ,,Trójka’’ daje kilka sposobów wyboru pola nastawiania ostrości:
•automatyczny wybór przez aparat jednego z 45 pól; poprzez funkcję indywidualnych ustawień użytkownika
numer 13 można ograniczyć ich liczbę do 11
•ręczny wybór pojedynczego pola ostrości; poprzez funkcję indywidualnych ustawień użytkownika numer 17
aparat dodaje do ręcznie wybranego pola wszystkie sąsiadujące lub - oprócz nich - kolejne pola z lewej i
prawej strony, zależnie od ogniskowej obiektywu i szybkości poruszania się obiektu
•wybór pola ostrości sterowany poprzez ruch gałki ocznej (Eye Controlled Autofocus)
     System Eye Controlled Autofocus pozwalał EOSowi 5 rozpoznać, na który z pięciu czujników patrzy
użytkownik - i tam ustawić ostrość. Jednym z poważniejszych problemów było to, że funkcja przestawała
działać w pionie. Sterowanie ruchem gałki ocznej w ,,trójce’’ ulepszono - działa ono równie sprawnie w
poziomie co w pionie. Jako że dotyczy wszystkich pól - a zatem sporego obszaru kadru - użytkownik bardzo
łatwo ulega wrażeniu, że gdzie by nie spojrzał, tam aparat ustawia ostrość. To chyba największa frajda jaką
można mieć z nowego 45-polowego systemu czujników. Jednakże wbrew obietnicom producenta, że im
więcej używa się systemu Eye Controlled Autofocus, tym sprawniej on działa ,,ucząc’’ się położeń naszego
oka, większość użytkowników twierdzi, iż jest wręcz przeciwnie - system rozregulowuje się i jego sprawność
spada.
    W poprzednich EOSach z wielokrotnym czujnikiem autofokusa pola ustawiania ostrości były na stałe
oznaczone czarnymi prostokątami. Nowy system projekcji w ,,trójce’’ wyświetla na czerwono tylko pola
aktywne w danej chwili. Jest to szczególnie niedogodne w trybie sterowania poprzez ruch gałki ocznej -
patrzy się na jakiś punkt w obrębie elipsy licząc na to, że jest tam pole autofokusa. To, że jest potwierdza się
przez wyświetlenie aktywnego pola na czerwono. Gdy korzystamy ze wszystkich 45 pól sprawa jest mniej
problematyczna - praktycznie wszędzie w obrębie elipsy znajdzie się jakiś czujnik autofokusa, który
zareaguje na zmianę pozycji oka. Jednak przy ograniczeniu liczby pól do 11 brak informacji o ich położeniu w
elipsie sprawia, że system Eye Controlled Autofocus funkcjonuje na zasadzie metody prób i błędów - a nuż
przypadkiem trafi się wzrokiem na jakiś ukryty czujnik.
Tradycyjną ogromną wadą EOSów jest brak potwierdzenia nastawienia ostrości w trybie ciągłym - a brak
informacji to najgorsza rzecz, jaką można zapewnić użytkownikowi. Wiemy jedynie kiedy system nie radzi
sobie z przeostrzaniem - miganie kropki sygnalizuje niemożliwość ustawienia ostrości. Jeśli natomiast
dobiegaczka działa, w wizjerze nie jest to w żaden sposób sygnalizowane. Ponadto nie wiemy wówczas,
które czujniki są aktywne, ale to jest cecha wszystkich systemów.
A jak z szybkością autofokusa? Czujniki CMOS działają szybciej od CCD, a dzięki nowemu
oprogramowaniu i mikrokomputerowi pokładowemu zwiększono szybkość przetwarzania danych. Jednakże
tak znaczne zwiększenie liczby pól sprawia, że prędkość autofokusa EOSa 3 jedynie dorównuje
pięciopunktowemu systemowi EOSa 1N. ,,Trójka’’ jest szybsza od ,,jedynki’’ tylko jeśli ręcznie wybierze
się pojedyncze pole ustawiania ostrości. W porównaniu z EOSem 1N zwiększono o 25% maksymalną
szybkość poruszającego się obiektu (z 40 km/h do 50 km/h) i skrócono o 50% jego minimalną odległość od
obiektywu (z 12 m do 8 m), przy której działa dobiegaczka. Z dopalaczem PB-E2 i zestawem wodorkowym
NP-E2 dobiegaczka działa nawet przy 7 klatkach na sekundę. Sam korpus ,,trójki’’ (jaki otrzymałem do
testu) bez dopalacza jest w stanie przeostrzać na ruchomy obiekt przy prędkości przesuwu filmu do 3,3
klatek na sekundę.
    Muszę powiedzieć, że autofokus ,,trójki’’ nie powalił mnie na ziemię - w sekwencji zdjęć jadącego
samochodu aparat zgubił ostrość w samym środku, aby ją odzyskać pod koniec. Również prędkość
reagowania obiektywów z silnikami ultradźwiękowymi pozostawia sporo do życzenia. Są co prawda bardzo
ciche, ale przeostrzanie wydaje się zabierać im więcej czasu niż obiektywom autofokus o konwencjonalnej
konstrukcji.
    Na szczęście ,,trójka’’ nie ma wbudowanego, jak to było w ,,piątce’’,  oświetlacza wspomagającego
autofokus; aparat korzysta z oświetlaczy wbudowanych w lampy błyskowe. Oświetlacz EOSa 5 był dla mnie
mało użyteczny - umieszczony z prawej strony przedniej ścianki rzucał wzorek głównie na bok tubusu moich -
dość dużych obiektywów. Żeby nie było nieporozumień: nie miałbym nic przeciwko wspomaganiu autofokusa
z aparatu -  gdyby można było je wyłączyć po założeniu lampy.

Pomiar światła
    Pisałem już kiedyś, że sprzężenie pomiaru światła z aktywnym polem ustawiania ostrości jest obosiecznym
mieczem. Teraz jestem wręcz skłonny stwierdzić, że to bardziej zmora niż zaleta dla użytkowników systemu
EOS. Canon EOS 5 oferował użytkownikowi trzy metody pomiaru światła: 16-polowy, integralny z
uwypukleniem środka pola (centralnie ważony) i punktowy. EOS 3 daje więcej opcji: 21-polowy pomiar
zaawansowany, tradycyjny centralnie ważony, selektywny - zawężony (8,5% pola w centrum kadru),
punktowy centralny (2,4% pola w centrum kadru), punktowy sprzężony z aktywnym polem ustawiania
ostrości (około 2,4% pola obrazowego) oraz pomiar wielopunktowy (do 8 punktów).
    Sprzężenie pomiaru punktowego z aktywnym polem ustawiania ostrości jest w ,,trójce’’ - bardzo słusznie
- zależne od użytkownika. Osobiście uważam, że tego typu pomiar musi zostać wykonany precyzyjnie i z
namysłem a zatem lepiej powiązać go z polem środkowym, aby wiedzieć dokładnie co się mierzy. Sprzężenie
spota z aktywnym czujnikiem prowadzi do tego, że tak naprawdę nie wiemy jaki obszar podlega pomiarowi -
czasem wykonują go aż cztery elementy sąsiadujące z aktywnym polem autofokusa.
    Prawdziwym problemem jest stałe - niezależne od użytkownika - sprzężenie systemu automatycznego
nastawiania ostrości z zaawansowanym, 21-polowym  pomiarem światła. Tak naprawdę tylko w części
przypadków chcemy, aby pomiar dotyczył wyłącznie małego obszaru, na który została ustawiona ostrość.
Szczególnie przy szybkich zdjęciach, gdy nie mamy czasu na kontrolowanie w jakiej części kadru ostrość
została nastawiona, takie powiązanie prowadzi często do błędów w ekspozycji całości fotografowanej sceny.
Lepsze są zaawansowane systemy analizujące cały kadr niezależnie od ustawienia ostrości, przy czym liczba
pól pomiarowych jest mniej ważna od oprogramowania. Niepokojące jest pytanie: jak 21-polowy system
Canona działa gdy ustawimy ostrość ręcznie? W każdym razie zrobione zdjęcia wskazują na to, że
21-polowy pomiar ,,trójki’’ nie działa lepiej niż 16-polowy ,,piątki’’. Canon EOS 3 zazwyczaj niedoświetla o
około 1/2 EV.
    Bez lampy 550EX nie miałem okazji wypróbować ulepszonego pomiaru błysku typu E-TT , w którym 21-polowy czujnik normalnie stosowany do światła zastanego jest użyty do pomiaru przedbłysku. I tu ponownie pomiar jest ważony
dla aktywnego punktu nastawiania ostrości. Paradoksalnie najpewniejszy i najprecyzyjniejszy w ,,trójce’’
wydaje się nie najnowszy pomiar zaawansowany lecz zapożyczony z modelu T 90 sprzed prawie czternastu
lat pomiar wielopunktowy światła ciągłego oraz punktowy błyskowego!
    W niemieckim czasopiśmie FOTO MAGAZIN z września 1989 roku ukazał się wyczerpujący artykuł o
Canonie EOS 1. Ekspert techniczny do spraw sprzętu profesjonalnego Canona w Niemczech wyjaśniał w
nim, dlaczego nowy EOS dla zawodowców nie ma cenionego w T 90 pomiaru wielopunktowego światła
ciągłego i punktowego do światła błyskowego. Według niego ten pierwszy znakomicie został zastąpiony
przez zaawansowany 6-polowy, zgodnie z nową (wówczas) zasadą Canona: ,,mierzyć raz, a dobrze’’. Jeśli
chodzi o punktowy pomiar błysku, rezygnację z niego autor argumentował brakiem miejsca na odpowiedni
fotoelement pod lustrem, gdzie umieszczono czujnik autofokusa i czujnik zwykłego pomiaru błysku typu TTL.
Teraz miejsce się jakoś znalazło...
Ponieważ sam przez kilka lat używałem T90 z lampą 300TL wiem, że obydwie wyżej wymienione metody
pomiaru światła dają w Canonie znakomite rezultaty pod warunkiem stosowania ich ,,z głową’’.
    EOS 3 ma typowy dla Canonów wachlarz trybów ekspozycji i nie wprowadzono tu niczego nowego.
Jedyną nowinką jest - również przejęta z T90 - funkcja safety shift, czyli zawór bezpieczeństwa w trybach Av
i Tv. Normalnie, gdy ustawimy w trybie Av przysłonę, aparat dobiera do niej czas otwarcia migawki dopóki
może; gdy przy aktualnym oświetleniu nie jest w stanie dobrać czasu zapewniającego prawidłowe
naświetlenie - sygnalizuje to w wizjerze. Funkcja safety shift w takiej sytuacji powoduje automatyczną zmianę
ustawionej przez nas liczby przysłony do najbliższej wartości pozwalającej dobrać czas dający prawidłowe
naświetlenie. Tym samym przyśpiesza to pracę, gdyż nie ma  konieczności ręcznej zmiany przysłony. Funkcja
działa analogicznie w trybie Tv z tym, że tam automatycznie przesuwa wybraną przez nas oryginalnie wartość
czasu otwarcia migawki.

Lampa błyskowa
    Jak już wspomniałem, nie miałem okazji testować nowej lampy 550EX, wymienię więc tylko jej
możliwości. Do niedawna bezprzewodowe sterowanie błyskiem z pomiarem przez obiektyw zapewniał tylko
system Minolty i lampy Metz. Dzięki 550EX po raz pierwszy Canon pozwala na bezprzewodowe sterowanie
błyskiem typu TTL aż trzech zestawów fleszy zewnętrznych, poza aparatem. W każdym zestawie można
umieścić dowolną liczbę lamp. Poprzez sterownik ST-E2 można ponadto kontrolować proporcje
naświetlenia dwoma zestawami fleszy w zakresie od 8:1 do 1:8. Do wyboru użytkownik ma cztery różne
kanały przesyłające informacje sterujące.
550EX wyposażono w funkcję synchronizacji przed zamknięciem migawki, korekcję oraz automatykę
wariantów naświetlenia błyskiem w zakresie +/–3EV co 1/3EV, funkcję światła modelującego i - tego nie
miała żadna lampa przedtem - pięć funkcji indywidualnych ustawień użytkownika. Tak jak 540EZ palnik
kryje błyskiem pole widzenia obiektywów od 24 mm do 105 mm i ma wbudowany rozpraszacz pozwalający
używać - bez winietowania - błysku obiektywu o ogniskowej 17 mm. Po założeniu na EOSa 3, 550EX
sterowana jest na podstawie pomiaru błysku typu E-TTL oraz punktowego pomiaru błysku i pozwala na
synchronizację z superkrótkimi czasami otwarcia migawki do 1/8000 sekundy. Oświetlacz w lampie
współpracuje z 45-polowym systemem autofokus ,,trójki’’.

Kłopoty z wizjerem
    Wizjer ,,trójki’’ zasługuje i na pochwałę i na naganę. Na matówce normalnie widoczne jest tylko
środkowe kółko pola pomiaru punktowego oraz elipsa obszaru pokrytego przez czujniki systemu
automatycznego nastawiania ostrości. Aktywne pola zapalają się na czerwono po nastawieniu ostrości.
Wspominałem już, że brak oznaczenia położenia pól może być szczególnie dokuczliwy po ograniczeniu ich
liczby do 11. Z drugiej strony stałe naniesienie tak dużej ich liczby uczyniłby obraz na matówce nieczytelnym.
Z prawej strony pola obrazowego znajduje się to, co najbardziej można chwalić w celowniku EOSa 3:
znakomita ,,drabinka’’. Poza skalą odniesienia znajduje się tam indeks kreskowy pomiaru światła zastanego i
błyskowego oraz korekcji ekspozycji obydwu rodzajów światła. Jednocześnie indeksy obsługują pomiar
wielopunktowego światła zastanego i punktowy błyskowego oraz pozwalają kontrolować proporcje
ekspozycji między światłem zastanym i błyskowym. Pod ,,drabinką’’ umieszczono bardzo użyteczny licznik
zdjęć z opcją odliczania klatek już naświetlonych lub pozostałych do naświetlenia.
    Pod polem obrazowym znajdują się standardowe, lecz niedostateczne,  informacje o ekspozycji.
Najbardziej brakuje tu danych o sposobie naświetlania, metodzie pomiaru światła, potwierdzenia
prawidłowego naświetlenia błyskiem oraz sygnalizacji nastawienia ostrości w trybie ciągłego autofokusa. Są
to poważne wady, natomiast można powiedzieć - nawiązując do słynnego skeczu grupy Monty Python o
zakupie łóżka przez nowożeńców - że poza tym wszystko z wizjerem ,,trójki’’ jest w porządku. Przerażające
jest to, że Canon zrobił w tym zakresie mizerne postępy od chwili wypuszczenia pierwszej lustrzanki typu
multimode czyli modelu A1. Czyli: dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień, a Canon ,,jest w lesie’’.

Transport filmu
    Niewątpliwą zaletą ,,piątki’’ był supercichy transport filmu, dzięki zastąpieniu zębatek paskowym
przenoszeniem napędu. EOS 3 jest głośniejszy - odgłosy pracy są raczej podobne jak w modelu EOS 1N.
Widocznie jednak zębatki uznano za bardziej trwałe i dlatego do nich wrócono w ,,trójce’’. Podobne do
,,jedynki’’ jest również to, że sam korpus nie ma nadzwyczajnie szybkiego transportu filmu (4,3 klatki na
sekundę). Dopiero dołączenie dopalacza robi z EOSa 3 sprintera, gdyż wóczas aparat pracuje w konfiguracji
trzech  silników - jak stary T 90. W czasach swojej świetności model T 90 był dzięki takiemu rozwiązaniu
najszybszą lustrzanką z wbudowanym zmotoryzowanym transportem filmu. Motor 1 przewijał film do przodu,
motor 2 naciągał migawkę a motor 3 zapewniał szybkie zwijanie powrotne - dzięki takiemu podziałowi
obowiązków aparat zapewniał sprawność i szybkość działania. Sam korpus EOSa 3 ma dwa silniki: motor 1
transportuje film a motor 2 naciąga migawkę i lustro oraz zwija film. Po dołączeniu dopalacza umieszczony w
nim motor 3 uwalnia motor 2 od obowiązku naciągania migawki i lustra. Trzeba przyznać, że 7 klatek na
sekundę (z dopalaczem PB-E2 wyposażonym w akumulator wodorkowy NP-E2) to wynik
bezkonkurencyjny w tej klasie aparatów.

Problemy z niezależnymi
    Canon konsekwentnie ,,podkłada świni꒒ użytkownikom obiektywów tak zwanych niezależnych, i ich
producentom, wbudowując w swoje nowe korpusy blokady uniemożliwiające pełną współpracę z częścią ich
optyki. Miałem okazję założyć do EOSa 3 cztery obiektywy niezależne. A oto wynik testu kompatybilności:
• Sigma 3,5/14 mm (stara generacja): pełna współpraca,
• Sigma 3,8-5,6/ 28-200 mm UC (nowa generacja): nie działa autofokus,
• Tamron 3,8-5,6/28-200 mm LD Aspherical (IF) Super (nowa generacja): pełna współpraca,
•Tokina 2,8/20-40 mm AT-X (stara generacja): współpraca niekonsekwentna - czasem działa, a czasem nie.

    Dodam, że wszystkie cztery obiektywy działały bez  zarzutu z EOSem 5.

Czy można było lepiej?
    Konkurencja na rynku lustrzanek jest ostra i wygląda na to, że aby zdobyć nowych klientów, dla
producentów ważniejsze jest wprowadzanie spektakularnych nowinek niż poprawienie błędów przeszłości.
EOS 3 to fascynująca, nowatorska maszyna mieszcząca w sobie elementy będące zaawansowanymi
osiągnięciami technologicznymi pod względem konstrukcji i elektroniki. Jednak po pierwszym zachłyśnięciu
się przychodzi refleksja, że jednocześnie Canon nie zajął się poprawieniem wad, jakie od początku ma jego
system - tak jak gdyby obawiał się, że konsekwencje tego mogą być podobne jak w przypadku otwarcia
przysłowiowej puszki Pandory. A są to często wady podstawowe - w projektowaniu EOSa 3 pominięto
takie rzeczy, jak choćby rozszerzenie zakresu informacji wyświetlanych w wizjerze, potwierdzenie
naświetlenia błyskiem w wizjerze czy wyrównanie czułości poziomych i pionowych elementów krzyżowych
czujników autofokusa. Odkładanie tych poprawek w nieskończoność przynosi systemowi tylko szkody: im
doskonalsze i bardziej oszałamiające stają się jedne rozwiązania w EOSach, tym bardziej widać jak inne
odstają od standardów.

    EOS 3 ma dość zalet, aby chcieć go mieć lecz czy za tak wysoką cenę? Aparat z dopalaczem
wyposażonym w wodorkowy zestaw akumulatorowy to wydatek rzędu prawie 10 000 złotych. I tu ,,trójka’’
najmniej wiarygodnie wypada jako domniemany następca EOSa 5. Wygląda na to, że pojawiła się nowa
klasa lustrzanek ,,wciśnięta’’ cenowo i technologicznie między dotychczasową klasę ,,high-end’’ a aparaty
profesjonalne. I do niej właśnie zalicza się w równym stopniu EOS 3, co Nikon F100. Być może w intencji
producentów to one mają stać się głównym narzędziem zawodowców.
    ,,Trójka’’ to dobry aparat z kilkoma błyskotliwymi wodotryskami ale jego cena musi spaść aby stał się -
relatywnie - popularny. Jednak należy się obawiać, że użyte w niej rozwiązania technologiczne są kosztowne i
trudno będzie w krótkim czasie cenę obniżyć. Zabawne jest to, że pojawienie się EOSa 3  wywołało falę
popytu na ... EOSa 5. Słyszałem o osobach, które na wieść o wypuszczeniu nowej ,,trójki’’sprzedały
,,piątk꒒, a teraz starają się ją odkupić. Nic dziwnego: mimo zaawansowanego wieku EOS 5 to nadal
bardzo porządny sprzęt za rozsądne pieniądze.
    W sumie EOS 3 bardzo dużo obiecuje i zachwyca po lekturze prospektów ale ostatecznie... pada ofiarą
tych obietnic. Rozbudza bowiem nadmierne oczekiwania i mimo niewątpliwych zalet przy bliższym poznaniu
może nieco  rozczarować. Nie pozwólmy jednak, aby to rozczarowanie nami zawładnęło - jest w tym
aparacie dość wspaniałych możliwości by obdzielić nimi kilka innych lustrzanek. Nie oczekujmy cudów - bo
ich, jak wiadomo, nie ma - i godząc się z faktem, że nic nie jest doskonałe cieszmy się tym co nam dano. A
nie jest tego mało.

Dane techniczne
Na początek strony ...
TYP
  jednoobiektywowa lustrzanka małoobrazkowa klasy ,,high-end’’ z autofokusem i automatyką ekspozycji

MOCOWANIE OBIEKTYWU
  bagnetowe typu Canon EF

MIGAWKA
  typ: szczelinowa o przebiegu pionowym, sterowana elektronicznie: poruszana przez magnes obrotowy eliminujący styki
mechaniczne
  czasy: od 1/8000 s do 30 s z dokładnością do 1/3 EV oraz czas B
  najkrótszy czas synchronizacji błysku: 1/200 s
  synchronizacja z błyskiem ciągłym do 1/8000 s tylko przy użyciu lampy 550EX

POMIAR ŚWIATŁA
  systemy pomiaru:
  światło zastane - matrycowy 21-polowy zaawansowany, centralnie-ważony, selektywny, zawężony (8,5% pola w centrum
kadru), punktowy centralny (2,4% pola w centrum kadru),
  punktowy sprzężony z aktywnym polem ustawiania ostrości (około 2,4% pola obrazowego) oraz pomiar wielopunktowy (do
8 punktów)
  światło błyskowe: przez obiektyw typu E-TTL (lampy serii EX),  A-TTL (lampy serii EZ oraz  Speedlite 300TL) lub TTL
  zakres pomiaru: od 0 EV do 20 EV (obiektyw 1,4/50 mm, ISO 100)

STEROWANIE NAŚWIETLENIEM
  tryby: program elastyczny, automatyczny dobór przysłony przy preselekcji czasu, automatyczny dobór czasu przy
preselekcji przysłony, automatyka głębi ostrości,
  ręczny dobór obu parametrów naświetlenia
  korekcja: +/–3 EV co 1/3 EV
  bracketing: trzyklatkowy w zakresie +/– 3 EV co 1/3 EV
  blokada pomiaru: automatyczna w trybie One-Shot AF po nastawieniu ostrości przy 21-polowym pomiarze światła, we
wszystkich trybach poprzez przycisk AE Lock
  nastawianie czułości filmu: automatyczne według kodu DX dla filmów o zakresie czułości ISO 25 - 500, ręczne w zakresie
ISO 6 - 6400

NASTAWIANIE OSTROŚCI
  sposób: autofokus lub ręcznie
  system autofokus: pasywny (detekcja fazowa), system TTL-AREA-SIR z czujnikami CMOS  pola ustawiania ostrości AF:
45 pól do wyboru (z możliwością ograniczenia do 11 poprzez
  funkcję indywidualnych ustawień użytkownika nr 13)
  tryby wyboru pola AF: (1) automatyczny wybór przez aparat, (2) ręczny wybór pola ostrości, (3) wybór pola ostrości
sterowany poprzez ruch gałki ocznej
  tryby autofokusa: One-Shot AF z pierwszeństwem nastawienia ostrości,  AI Servo AF z pierwszeństwem wyzwolenia
migawki i funkcją śledzenia ostrością
  zakres działania autofokusa: od 0 EV do + 18 EV (dla ISO 100)
  blokada automatycznego nastawiania ostrości: uruchamia się sama po automatycznym nastawieniu ostrości w trybie
pojedynczym

CELOWNIK
  typ: pryzmat pentagonalny z wysokim punktem ocznym
  pole widzenia: 97% pola obrazowego
  powiększenie: 0,72x (-1 dioptria; obiektyw 50 mm ustawiony na nieskończoność)
  9 wymiennych matówek

TRANSPORT FILMU
  automatyczne przewijanie do pierwszej klatki i zwijanie powrotne (w sposób  zwykły lub cichy), możliwość wymuszenia
zwinięcia powrotnego
  tryby: pojedynczy (S), ciągły (C), ciągły szybki (CH), ciągły wolny (CL)

DODATKOWE FUNKCJE I MOŻLIWOŚCI
  przycisk kontroli głębi ostrości: pozwala elektronicznie przymknąć przysłonę do otworu  roboczego w każdym trybie
naświetlania
  wielokrotna ekspozycja do 9 naświetleń
  samowyzwalacz z 2- lub 10-sekundowym opóźnieniem i wizualną sygnalizacją
  17 funkcji indywidualnych ustawień użytkownika (custom functions)
  podświetlany wyświetlacz ciekłokrystaliczny LCD

ZASILANIE
  (1) jedna bateria litowa 2CR5 w uchwycie, (2) z dopalaczem Power Drive Booster PB-E2:  osiem baterii alkalicznych,
litowych lub akumulatorków niklowo-kadmowych typu AA albo
  wodorkowy zestaw akumulatorowy (Ni-MH) NP-E2,  (3) z zestawem zasilającym BP-E1:  jedna bateria litowa 2CR5 oraz
cztery baterie alakliczne lub akumulatorki wodorkowe typu AA

GABARYTY
  wymiary (szerokość x wysokość x głębokość): 161 x 119,2 x 70,8 mm
  masa (bez baterii): 780 g

Jarosław Brzeziński
FOTO 9/99

Oraz opis na podstawie : http://www.canon.com.pl/media/foto_a/eos3.htm
 

Lustrzanka jednoobiektywowa EOS 3
Canon wyznacza postęp w technologii aparatów fotograficznych
Dziesięć lat po wprowadzeniu na rynek serii EOS, największego światowego sukcesu w grupie lustrzanek jednoobiektywowych, Canon posuwa technologię aparatów fotograficznych o kolejny krok naprzód.Nowa lustrzanka EOS 3 ma unikalne rozwiązania, które jeszcze udoskonalają szybkość i sprawność działania, dzięki którym seria EOS stała się sławna.
EOS 3, jako pierwszy na świecie, został wyposażony w obszarowy system automatyki ostrości.Aparat ma bardzo precyzyjne ustawianie ostrości.Sterowanie okiem jest szybsze w stosunku do poprzednich modeli.Ulepszone jest też ciągłe ustawianie ostrości na szybko poruszające się obiekty.Osiągi techniczne, wysoka funkcjonalność przejęta z EOS 1N oraz możliwość wyboru z ponad 50 obiektywów i wielu innych akcesoriów czynią z EOS 3 znakomity aparat dla zaawansowanych fotoamatorów i zawodowych fotografów.
Wraz z EOS 3 wprowadzane są na rynek akcesoria, opracowane specjalnie dla niego.Szczególnej uwagi wymaga wśród nich nowa lampa błyskowa Speedlite.

Pierwsza na świecie, obszarowa automatyka ostrości

Szeroko obszarowa automatyka ostrości posiada 45 punktów ustawiania ostrości w polu o wymiarach 8mm x 15mm.Automatyka ta posiada nowy, obszarowy czujnik CMOS, opracowny przez Canon oraz nowy system optyczny.
Centralny punkt ustawienia ostrości pracuje jak czujnik typu krzyżowego nawet dla obiektywów jaśniejszych.Pozwala fotografować z automatyką ostrości przez obiektyw EF 300mm f/4L USM lub z założonym telekonwerterem 2x.
Każdy z 45 punktów ustawiania ostrości może być wybrany ręcznie, przyciskiem i pokrętłem.Wybrany punkt jest w wizjerze wyraźnie podświetlany kolorem czerwonym.
Wyjątkowa szybkość śledzenia odległości poruszającego się obiektu została osiągnięta dzięki wmontowaniu w aparat 32 bitowego mikrokomputera, działającego wg szybkich alegorytmówprzewidywania położenia obiektu, w czasie naświetlania klatki.
Po dołączeniu przyspieszacza Power Drive Booster, zasilanego z akumulatora, szybkość zdjęć wynosi 7 klatek/sek. w trybie AF z przewidywaniem (Predictive AF) oraz w trybie AI Servo AF.

 

Sterowanie okiem

Ten sam 32-bitowy mikrokomputer, używany w automatyce ostrości, działa również w systemie sterowania okiem, dwukrotnie podwyższając jego szybkość i poprawiając dokładność tego systemu.
Poprzez połączenie obszarowej automatyki ostrości i sterowania okiem uzyskuje się ostrość obiektu, na który oko aktualnie spogląda przez celownik.W dolnej ramce celownika dodano wskaźnik sterowania okiem i wskaźnik synchronizacji z krótkimi czasami naświetlenia.

Inne cechy EOS 3

EOS 3 ma nowy mechanizm migawki -obrotowy, sterowany magnetycznie, bardzo szybki i dokładny.Daje on naświetlany od 30 do 1/8000 sek. Najkrótszy czas synchronizacji z błyskiem wynosi 1/200 sek.
Wyświetlacz na tylnej ściance pozwala jednym rzutem oka sprawdzić aktualne ustawienie aparatu.Wyświetlany na nim licznik zdjęć po raz pierwszy z serii EOS pokazuje liczbę klatek do końca filmu.
Zasadnicze nastawy wykonuje się podobnie jak EOS 1N i podobnie jak w tym aparacie większość operacji sterujących można wykonać bez odrywania oka od celownika lub bez zdejmowania palca ze spustu migawki.Taki sam wygląd i rozmieszczenie elementów sterujących ułatwia przestawienie się na nowy aparat użytkownikom EOS 1N.Pomaga w tym również 18 funkcji programowalnych, które dostosowują aparat do nawyków użytkownika.

Nowe akcesoria

1.Speedlite 550 EX, nowa lampa błyskowa
2.Nadajnik ST-E2 Speedlite Transmitter (montowany na aparacie zamiast lampy błyskowej, steruje bezprzewodowo grupą lamp Speedlite 550 EX, rozmieszczonych w pewnej odległości od aparatu)
3.Nowy przyspieszacz Power Drive Booster PB-E2 (może być używany w modelach EOS 1)
4.Akumulator NiMH wykonany specjalnie dla Power Drive Booster (ma napięcie 12V i wydajność 1350 mAh – przy jego użyciu można uzyskać szybkość zdjęć do 7 klatek/sek.)

Pokrycie przeciwkondensacyjne

Kontynuując swe zaangażowanie w rozwój wszystkich aspektów technologii wytwarzania aparatów fotograficznych firma Canon opracowała nowy okular celownika z polimerowym pokryciem przeciwkondensacyjnym.
Pokrycie to wchłania wilgoć, która mogłaby skoncentrować się na szkle.Skuteczność działania warstwy przeciwkondensacyjnej jest nieograniczona w czasie, ponieważ wchłonięta wilgoć odparowuje z polimeru w procesie naturalnego osuszania się pokrycia.
Pokrycie jest odporne na czynniki mechaniczne.Jego twardość można porównać z twardością ołówka 3H lub 4H.
Pokrycie przeciwkondensacyjne zostało przetestowane przez fotografów pracujących na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Nagano.Wielu z nich potwierdziło, że Anti-Fog Eyepiece jest niewielkim, ale istotnym czynnikiem ułatwiającym fotografowanie w trudnych warunkach.
Dotychczas stosowane sposoby walki z zamgleniem celownika polegały na użyciu grzejnika promiennikowego, odparowującego wilgoć, albo na stosowaniu pokrycia powierzchniowego, które rozprowadzało kropelki mgły, tworząc z nich jednolitą, bardzo cienką warstwę wody na soczewce. Niestety oba pogarszały dokładność obserwowania obrazu na celowniku, wymaganą przez zawodowych fotografów.
Pokrycie przeciwkondensacyjne, opracowane przez firmę Canon, jest kombinacją polimerów organicznych i nieorganicznych.Wilgoć na powierzchni szkła jest absorbowana i odprowadzana przez polimer organiczny.Warstwa polimeru nieorganicznego otacza polimer organiczny i zatrzymuje wodę, dając powiązania molekularne i mocując emulsje do szklanej powierzchni soczewek celownika.
Wchłonięta wilgoć odparowuje naturalnie, a więc cykl absorpcji i odparowywania wody funkcjonuje bez ograniczeń czasowych.
Grubość warstwy polimerów jest rzędu kilkunastu mikronów, nie ma więc pogorszenia własności optycznych pokrytych elementów.Dodatkowy, korzystny efekt powstaje jako rezultat porowatości powierzchni warstwy polimerowej – działa również jako pokrycie antyodblaskowe.

 

EOS 3

charakterystyka techniczna

Na początek strony ...


Aparat


Typ:
lustrzanka jednoobiektywowa na film 35 mm z automatyką ostrości i ekspozycji, wyposażona w migawkę szczelinową i wbudowany napęd filmu
Format klatki:
24mm x 36mm
Obiektywy:
obiektywy Canon EF
Zlącze:
korpus i obiektywy mają złącze Canon EF

Celownik


Typ:
pentapryzmatyczny, z poziomu oka
Pole:
celownik pokrywa 97% pola widzenia w pionie i w poziomie
Powiększenie:
0,72x (- 1 dioptrii, obiektyw 50 mm ustawiony na nieskończoność)
Dioptrie:
celownik ma standardowo 1 dioptrię i punkt źrenicy 19,5 mm
Lustro:
szybkopowrotne, przepuszczalne – współczynnik odbicia 37:63, bez zaciemnień w rogach dla obiektywu EF 1200 mm f/5,6 i krótszych
Informacje w celowniku:
na matówce: elipsa obszarowej automatyki ostrości – AF centralne pole punktowego pomiaru światła
poniżej pola obrazowego: czas naświetlania, przysłona, symbol blokady ekspozycji, symgol sterowania okiem, symbol błysku, symbol błysku z literą H – włączona synchronizacja dla wszystkich czasów naświetlania, symbol +/-włączona kompensacja ekspozycji normalnej dla błysku, wskaźnik ostrości. 
z prawej strony pola: skala ekspozycji +/- 3 stopnie, podziałka 1/3 stopnia, wskaźnik poziomu ekspozycji. 
Głębia ostrości
podgląd głębi ostrości – możliwy, po naciśnięciu przycisku podglądu.


 

Funkcje indywidulne
Na początek strony ...

      Funkcja           Nr  Wartość                           Opis  funkcji

Rodzaj matówki CF-0 0
1
Matówki Ec-N, Ec-R; (N - New Lasermatte)
Matówki Ec-A, Ec-B, Ec-C, Ec-CII, Ec-D, Ec-H, Ec-l, Ec-L; (L - Lasermatte)
Przewijanie
filmu
CF-1 0

1

2

3
 

Włączone szybkie  automatyczne przewijanie.

Przewijanie automatyczne wyłączone
Po naciśnięciu na: < zwijanie powrotne> włączone zostaje szybkie przewijanie

Automatyczne  przewijanie wyciszone i wolne .

Automatyczne przewijanie wyłaczone.Po naciśnięciu na: < zwijanie powrotne> włącza ciche przewijanie.

Koniec filmu
po
przewinieciu
CF-2 0
1
Koncówka filmu zostaje zwinięta 
Koniec filmu nie zostaje zwinięta.
Wprowadzenie
czułości filmu
CF-3 0
1
Automatyczny odczyt kodu DX
Wprowadzane ręcznie kodu DX
Włączanie 
automatyki
ostrości (AF)
CF-4 0

1

2
 
 

3

AFi AE są włączane po naciśnięciu spustu mogawki do połowy.Blokada AE przysciskiem* 

AF i AE są włączane przyciskiem  * Blokada AE po naciśnięciu spustu migawki "do połowy"

AF i AE włączane po naciśnięciu spustu mogawki "do połowy".Blokada AF (bez blokowania AE) przyciskiem * 

AF i AE włączane przyciskiem  *  bez blokowania AE.Naciśnięcie spustu migawki do połowy  włącza jedynie AE.

Ręczne 
nastawy 
czasu 
naświetlania i
przysłony
CF-5 0

1

2
 

3
 

Czas naświetlania ustawia przednie kólko nastaw ,a tylne kółko (lub przycisk +/-) ustawia przysłonę.
Przysłonę przednie kólko nastaw , a  tylne kółko (lub przycisk +/-) ustawia  czas.

Czas naświetlania i przysłona ustawione są jak przy wartości "0"  W trybach Av i M przysłona moze być ustawiana nawet pomimo zdjętego obiektywu..

Czas naświetlania i przysłona są ustawione jak przy wartości "1"  W trybach Av i M przysłona moze być ustawiana nawet przy przy zdjętym obiektywie.

Przyrosty 
ekspozycji
CF-6 0

1
 

2

Zmiany o  wartość 1/3

Zmainy owartości co 1 stopień.Zakres zmian kompensacji ekspozycji (również dla błysku) są ustawiane co 1/3.

Wszystkie nastawy ręczne , związane z ekspozycją,wynywane są co 1/2 stopnia.

Ręczne
korygowanie
automatyki
ostrości
CF-7 0
1
2
Ręcznie korygowanie nastaw automatyki ostrości przy niektórych obiektywach. .
Ręczne korygowanie ostrości po jej ustawieniu przez automatykę- wyłączone.
Całkowicie wyłączone zostaje ręczne korygowanie automatyki ostrości.
Liczenie
zdjęć
CF-8 0
1
Licznik odlicza zdjęcia do przodu
Licznik odlicza wykonane zdjęcia do tyłu. pokazując lilość wolnych klatek do końca filmu.
Sekwencja
i kasowanie
AEB
CF-9 0
1
2
3
Ekspozycja standartowa-niedoświetlenie-prześwietlenie.Tryb AEB wyłacza się automatycznie.
Ekspozycja standartowa- niedoświetlenie-prześwietlenie.Tryb AEB jest ciągle włączony
Niedoświetlenie-standartowa ekspozycja-prześwietlenie.Tryb AEB wyłącza się automatycznie.
Niedoświetlenie-standartowa ekspozycja-prześwietlenie.Tryb AEB jest ciągle włączony
Migotanie
aktywnego
punktu
ustawiania
ostrości
CF-10
0
 

1
2
3
 

Aktywna ramka ustawiania ostrości migocze ,gdy ostrość zostaje osiągnięta i ledwo świeci,gdy spust migawki będzie naciśnięty "do połowy" po uzyskaniu ostrości.

Aktywna ramka punktu ustawiania ostrości jest wyłączona.
Aktywna ramka po osiągnięciu ostrości przestaje migać.
Aktywna ramka zaczyna świecić jaśniej.

Metoda 
wybierania
punktu
ustawiania
otrości
CF-11 0
1
2
3
0  Ramka ustawienia ostrosci moze zostać wybrana przyciskiem funkcyjnym (z tyłu) oraz pokrecaniem przednim kółkiem nastaw - wybieranie w poziomie oraz tylnym-wybieranie w pionie.

1  Ramka ustawiania ostrości moze być wybierana przyciskiem +/- oraz pokrecaniem przednim kółkiem nastaw - wybieranie w poziomie oraz tylnym-wybieranie w pionie.

2      mozna wybierac prawy lub lewy punkt wybierania  ostrosci wylacznie przy pomocy kolka szybkich  nastaw(tylnego). Zachowany jest sposob operowania  jak przy ustawieniu funkcji na 1.duze kolko z tylu  =  wybieranie pola AF  (tylko lewo - prawo),  przycisk recznego wyboru pola autofokusa+male kolko  =   korekcja   ekspozycji   przycisk recznego wyboru pola autofokusa + spust do polowy =   automatyczny wybor pola AF

3    zamienia działanie przycisków wyboru pola AF i <FEL>
 

Blokada
lustra
CF-12 0
1
Lustro pracuje normalnie.
Lustro zablokowane w górnym położeniu
Powiązanie
punktu
ustawiania
ostrości i
punktowego
pomiaru
światła
CF-13 0

1
 

2

 

Brak powiązania.Punktowy pomiar wykonywany jest zawsze w centrum celownika.

Punktowy pomiar światła jest związany z punktem ustawiania ostrości.Powiąznie to występuje dla jednego z 11 punktów ustawiania ostrości wybranych ręcznie lub okiem.

Brak powiązania między punktem ustawiania ostrości a punktem pomiaru światła.Punktowy pomiar światła jest wykonywany zawsze w centrum.Liczba  punktów ustawiania ostrości jest zredukowana do 11.

Automatyczna
redukcja
błysku
CF-14 0
1
Włączona
Wyłączona
Rodzja 
synchronizacji
CF-15 0
 
 

1

 

Synchronizacja na "pierwsza lamelkę" migawki.Blysk następuje natychmiast po pełnym otwarciu migawki.

Synchronizacja na "ostatnią lamelkę" migawki.Błysk następuje tuż przed zamknięciem drugiej zasłonki migawki.

Bezpieczne 
przesunięcie
CF-16 0
 

1
 

 

Wyłączone
 

Włączone.Działa w trybach AE z preselekcją czasu naświetlenia ,lub przysłony.W przypadku braku możności dobrania drugiego parametru ekspozycji,to ustawienie ręczne zostaje skorygowane przez aparat.

Zakres ręcznego                   0 - Standart
wyboru punktu AF CF-17    1 -Rozszerzony zakres dostępnych pól
                                            2 -Zakres wybierany automatycznie

Na początek strony ...