| Warsztat
- czyli sekrety fotografii
Archiwum listy FAQ (czyli
najczęściej zadawane pytania)
http://www.pebro.silesianet.pl/foto/kk/wezyk.htm
wężyk do eos-ów
http://friko5.onet.pl/ka/min
- Informacje o korekcie naświetlania i pomiarze światla
http://www.foto-net.pl
- Bardzo dużo ciekawych informacji o fotografii w dziale techniki
http://www.canon.com.pl/ABCfoto/Wstęp
do świata doskonałej fotografii (przewodnik i porady)
http://www.grzyby.pl/ffoto.htm
Fotografowanie
grzybów
http://to.czy.to/kategorie.php3?idbranzy=22&sessionid=381acacf9c4a9
Co
wybrać , co lepsze (aparaty i kamery)
http://elektron.elka.pw.edu.pl/~kjarzebs/test.htm
Dane techniczne aparatów fotograficznych
http://priv2.onet.pl/kie/dac/inne/slownik.htm
słownik terminów fotograficznych
http://priv2.onet.pl/kie/dac/inne/test.htm
test 57 lustrzanek fotograficznych
http://priv2.onet.pl/kie/dac/tech_fot/korekta_naswietlania/
wszystko o korekcie naświetlania
http://priv2.onet.pl/kie/dac/tech_fot/kurs_makro.html
kurs makrofotografii
http://priv2.onet.pl/kie/dac/tech_fot/pomiar_swiatla/
wszystko o pomiarze światła
http://www.art-foto.art.pl/rozne/technika/swiatlo.htm
wszystko o rodzajach oświetlenia na podstawie Art-foto
http://www.republika.pl/firea
Na
stronie można znaleźć zbiór porad dla początkujących dotyczących sprzętu
i techniki fotografowania, kolekcję aparatów i galerię zdjęć autora.
http://onephoto.e-net.pl/
Galeria, w której każdy może umieścić zdjęcie, a inni mogą je ocenić i
skomentować. Wszystko on-line, zautomatyzowane i proste.
asobnik
na "paluszki" do EOS 5 zamiast 2CR5 !
wężyk
spustowy (elektryczny) za 5 zł - do różnych modeli aparatów
Archiwum listy FAQ
czyli odpowiedzi na najczęściej
zadawane pytania
na
pl.rec.foto i foto@math.amu.edu.pl.
-
Jak
zapisać się na listę ?
-
Jak
wypisać się z listy ?
-
Ustalenia
obowiązujące na liście.
-
Archwum
listy.
-
Jaki
film najlepszy ?
-
APARATY NA CIEZKIE
CZASY
-
POMIAR TEMPERATURY BARWOWEJ
-
STATYW I DLUGIE OGNISKOWE
-
PUNKT KRYTYCZNY OBIEKTYWU
-
AKUMULATORKI CZY BATERIE?
-
Jakie filtry fotograficzne -
rodzaje - (kompendium Starego Wiarusa)
-
Jak
wyczyścić matówkę ?
-
Jak
wyczyścić lustro ?
-
Jak
czyścić obiektyw ?
-
Jak
fotografowac fajerwerki ?
-
Jaki
wybrać statyw ?
-
Co
to jest Ultrasonic ?
-
Jak
dojechać na Giełde w...?
-
Filtry
-
Czym
różni się filtr polaryzacyjny od kołowego ?
-
Jaki
lab w ....?
-
Filmy
na podczerwień
-
Książki
-
Jak
fotografować ślub ?
-
Nadruki
na odbitkach
-
Jak
uzyskać ziarnisty negatyw ?
-
Po
co krótki czas synchronizacji ?
-
Wywoływanie
negatywów
-
Mam
problemy z uzyskaniem niebieskiego, a nawet błękitnego koloru nieba.
-
Tak
działa minilab - część pierwsza
-
Tak
działa minilab - część druga
-
Na
czym polega podgląd głębi ostrości ?
-
Czy
lampy błyskowe potrafią wyeliminować czerwone oczy ?
-
Dlaczego
śnieg jest niebieski ?
-
Dystorsja
i winietowanie
-
Efekt
Schwarzschilda
-
pojęcia
Co to jest głębia ostrości?
Co to jest stykówka, indexprint
i wglądówka?
Jak działa TTL?
Na czym polega fotografowanie
w podczerwieni?
Na czym polega pomiar OTF?
Na czym polega punktowy pomiar
światła?
porady - sprzęt
Jak wyczyścić matówkę?
Jak wyczyścić negatyw?
Jak wyczyścić obiektyw?
Jak wyposażyć ciemnię?
Jak zrobić kabelek do Canona
EOS-50e
Jaki aparat do zdjęć podwodnych?
Jaki aparat manualny?
Jaki wybrać film?
Jaki wybrać statyw?
Jaki wybrać system?
Jaki zestaw filtrów powienienem
posiadać?
porady - technika fotografowania
Co zrobić aby niebo było niebieskie?
Czy należy prześwietlać portrety?
Jak mierzyć ekspozycję?
Jak fotografować ślub?
Jak mierzyć temperaturę barwową
światła?
Jak naświetlać sceny o dużym
kontraście?
Jak wyznaczyć wielkość głębi
ostrości?
Wskazówki przy robieniu zdjęć
portretowych.
porady - inne
Jak kupować w NYC?
Jak odzyskać Mehrwersteuer?
Jak zaprenumerować listę pl.rec.foto?
sprzęt - korpus
Czym różni się Minolta 505si
od 505si SUPER?
Czym różni się Nikon F60 od
F70?
Jaka jest różnica między EOS5,
a EOSA2E?
Opinia: korpus Minolta 800si.
Opinia: korpus Nikon F70.
sprzęt - obiektyw
Czym różni się obiektyw Canon
50/1.8 od 50/1.4?
Opinia: obiektyw Nikkor 28-105/3,5-4,5.
Opinia: obiektyw Sigma 28/2,8.
Opinia: obiektyw Sigma 28-105/2,8-4.
Opinia: obiektyw Sigma 70-300/4-5,6.
Opinia: obiektywy Minolty.
sprzęt - inne
Czym różni się polaryzator
kołowy od liniowego? - niestety po angielsku :(
inne
Czułość w skali CUK, DIN,
GOST, ASA, BSI i Weston.
Gdzie jest archiwum listy dyskusyjnej
pl.rec.foto?
Gdzie znajduje się warszawska
giełda fotograficzna?
Opinia: negatyw Fujicolor Superia
Reala.
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na nurtujące Cię pytanie,
poszukaj jej jeszcz na stronach:
Jak
zapisać sie na listę ?
W przypadku korzystania z News należy na
serwerze news (np: news.nask.pl) zasubskrybować listę. W Netscape odbywa
się to poprzez File, Subscribe wcześniej należy wprowadzić nazwę serwera
poprzez Edit, Preferences, Newsgrup Servers
następnie trzeba zaznaczyć interesującą
nas liste i kliknąć na niej prawym klawiszem myszy tak aby określić, że
ma być ściągana, jakie wiadomości i sprzed ilu dni
Aby ściągnąć wiadomości trzeba kliknąć
File, Offline, Synchronize
W przypadku gdy chcesz zapisać się na listę
Mailową
musisz wysłać list na adres listserv@math.amu.edu.pl
zawierający komendę sub foto
(imie
nazwisko)
Zestaw pomocnych komend:
help - otrzymanie listu z spisem
dostępnych komend
set foto - aktualne ustawienia
dla użytkownika
set foto mail ack - twój list jest
wysyłany do ciebie
set foto mail noack - twój list
nie jest wysyłany do ciebie
set foto mail postpone - zawieszenie
wysyłania poczty
set foto mail digest - wysyłanie
paczek z listami raz na jakiś czas
set foto address teraźniejsze-hasło
nowy-adres - zmiana adresu z któregoi jest się zapisanym na listę
set foto conceal yes - ukrywa użytkownika
listy tzn. użytkownik nie pojawia się w spisie dostępnym dla każdego
set foto conceal no - komenda przeciwna
do powyższej
w/w komendy wysyłasz listownie pod adres
listserv@math.amu.edu.pl
Na początek strony
Jak
wypisać się z listy
Jeżeli korzystasz z News to poprostu skasuj
listę...
W przypadku listy Mailowej na adres listserv@math.amu.edu.pl
wyślij
list z komendą signoff foto lub
unsub foto
Na początek strony
Ustalenia
obowiązujące na liście
-
Pisząc na liste nie używamy polskich czcionek
-
Pisząc na liste nie używamy HTML-u tylko czyst
tekst
-
Nie używamy wyrazów powszechnie uznanych za
obelżywe
-
Nie cytujemy całych listów
Na początek strony
Jak
wyczyścić matówkę
Jeśli nie musisz
to naucz się żyć z tymi paprochami, absolutnie nie wpływają one na jakość
zdjęć. Jeśli jednak musisz wyczyścic matówkę pamiętaj o jednym: nie dotykaj
jej niczym bezpośrednio!!! Możesz sobie ją trwale porysować nawet delikatnym
pędzelkiem, a takie rysy mocniej drażnią niż jakiś paproch. Możesz matówkę
lekko przedmuchać sprężonym powietrzem (z większej odległości i delikatnym
strumieniem). Jest też drugi sposób. Naelektryzuj ebonitową paleczkę (taką
jak na lekcjach fizyki) i w ten sposób sciągnij paprochy (powinny przeskoczyć
z matówki na pałeczkę). Ten sposób czyszczenia dotyczy oczywiście tylko
paprochów. Natomiast jeśli na matówce pojawiły się jakieś plamy lub przebarwienia
wypada odwiedzić serwis.
scoco@email.com
Na początek strony
Jak
wyczyścić lustro ?
Lustro w aparacie fotograficznym to
cienka płytka z napylona zewnętrzną warstwą odblaskową (w normalnym lustrze
warstwa ta zabezpieczoną jest szybą). W związku z tym nie można czyścić
lustra bezpośrednio, bo można je sobie trwale porysować! Lustro powinno
czyścić się tak samo jak matówkę. Trzeba jednak uważać, aby nie
wydmuchać za pomocą sprężonego powietrza
śmieci do wnętrza aparatu.
scoco@email.com
Na początek strony
Jak
czyścić obiektyw ?
Nie czyścić... :-)
A jak musisz, to pamiętaj, że obiektywy
mają powłokę(i) antyodblaskową. Nie używać żadnej podejrzanej ani przypadkowej
chemii (typu płyn do mycia garów)! Gruszką przedmuchać, pozostałe pyłki
usunąć pędzelkiem,
miękką szmatką bawelnianą z dodatkiem
specjalnego płynu do czyszczenia optyki (kupisz w sklepie) od środka do
zewnątrz soczewki ruchami okrężnymi przeczyścić. Są jeszcze inne cuda (typu
żel, który zasycha
warstwą na soczewce, a Ty go ściągasz
razem z brudem bez szorowania).
Odbite paluchy czyścić z obiektywu jak
najszybciej - zawierają kwasy i niszczą powłoki antyodblaskowe.
Na początek strony
Jak
fotografowac fajerwerki ?
Przed pokazem należy skompletować odpowiednie
wyposażenie. Na pewno będzie Ci potrzebny stabilny statyw. Nie znaczy to,
ze nie da się zrobić zdjęcia fajerwerków "z ręki", jednak większość moich
zdjęć była naświetlana przez
kilka-kilkanascie sekund, a do tego
statyw jest niezbędny. Do tego potrzebny będzie wężyk, aby w odpowiednim
momencie bez wstrząsów otworzyć i zamknąć migawkę aparatu. Samowyzwalacz
niestety nie nadaje się do tego celu. Ogniskowa obiektywu należy dobrać
w zależności od odległości od miejsca pokazu i efektu jaki chcesz uzyskac.
Do zarejestrowania pojedyńczych wybuchów
zajmujących całą klatkę powinien wystarczyć obiektyw o ogniskowej 100-180mm.
Zazwyczaj z miejsca przeznaczonego dla publiczności dobrze spisują się
obiektywy poniżej 35mm. Umożliwiają one wkomponowanie jakiegoś stałego
elementu (np. budynku, drzewa) w kadr. Jakiego użyć filmu? Najlepiej tego
samego, na którym najczęściej robisz "normalne" zdjęcia. Odpowiednio do
czułości filmu należy dobrać parametry ekspozycji. Dla filmu o czułości
100 ASA stosuje przysłonę f8-f11. Dla filmów o większej lub mniejszej czułości
należy odpowiednio zwiększyć lub zmniejszyć wartość przysłony. Czas otwarcia
migawki zależy tylko od Ciebie. Ja lubię otworzyć migawkę w chwili wystrzelenia
racy i zamknąć w momencie jej całkowitego wygaszenia. Można tez zostawić
migawkę otwartą i ciamną czapeczka (lub czymkolwiek innym) zasłaniać obiektyw
w odpowiednich chwilach - "łapiąc" co ciekawsze wybuchy. Nie ustawiaj ostrości
na nieskończoność - bo może się okazać, ze zdjęcia wyjdą nieostre. Lepiej
wykorzystać do ustawienia ostrości pierwsze wybuchy. Powyższe ustawienia
ekspozycji dotyczą tylko zdjęć nie zawierających żadnych innych elementów
poza fajerwerkami. Jeśli w kadrze znajduje się, np. podświetlona fontanna
ustaw tak parametry ekspozycji i ostrość, aby fontanna wyszła prawidłowo
naświetlona. Mając już odpowiednie wyposażenie i plan działania w głowie,
można udać się na miejsce pokazu i dowiedzieć się kiedy i gdzie on się
dokładnie odbędzie. Warto do tych danych dodać 30 minutowa poprawkę. Uzyskawszy
te informacje można pospacerować po okolicy w celu znalezienia odpowiedniego
miejsca na zdjęcia.
scoco@email.com
Na początek strony
Jak
dojechać na Giełde w...?
Warszawa
Giełda odbywa się w każdą niedzielę
od 10:00 do 14:00 bilet kosztuje 3,50 PLN
Z dworca Centralnego pojedź tramwajem
nr 10,16,17,33 w stronę Mokotowa, wysiąść trzeba na przystanku Pole Mokotowskie
(stacja Metra, SGH, SGGW) następnie musisz cofnąć się do skrzyżowania Al.
Niepodległości z Batorego (ok. 100m) i skręć w prawo w Batorego. Stodoła
mieści się ok 300 m od skrzyżowania.
Katowice
Po dotarciu na obrzydliwy dworzec PKP
Katowice, wychodzisz w stronę estakady (ulica 3Maja), po zejściu z estakady
udajesz się w prawo i po jakichś 100m docierasz do katowickiego rynku,
tu pod teatrem im. Wyspiańskiego w miesiącach wiosennych i letnich, umęczeni
sauną w cenie 2 złociszy, giełdowicze przy piwie dyskutują o zdjęciach,
aparatach etc. Ale wracając do tematu dojścia na giełdę, jak już dotarłaś/eś
na rynek idziesz dalej prosto na ul.Warszawską i po jakiś dalszych 100m
ukaże się Twym oczom po prawej stronie kawiarnia "Kryształowa" to właśnie
nad nią na I pietrze w galerii ZPAFu znajduje się giełda, wejście na klatkę
znajduje się za kawiarnią. Pamiętaj, giełda odbywa się w każdą pierwszą
niedzielę miesiąca, a regularnie po niej ok godz. 11-tej jest spotkanie
grupowiczów przy piwie.
Wrocław
Dworzec główny, wchodząc z zewnątrz głównym
wejściem za kioskiem ruchu po prawej stronie na 1 piętrze (jest plansza
za kioskiem)
Na początek strony
Jaki
wybrać statyw ?
Jeśli już chcesz kupić statyw to pamiętaj
- nie oszczędzaj na nim.
Nie opłaca się mocować drogiego, dużego
i ciężkiego aparatu na tanim, wiotkim, lekkim statywie (jak się wszystko
przewróci to zrozumiesz o co mi chodzi).
Z mojej strony mogę z czystym sumieniem
polecić statywy Manfrotto.
Manfrotto produkuje kilkanaście modeli
statywów i głowic do nich, co pozwala na dobranie optymalnego dla użytkownika
zestawu.
Osobiście posiadam model 190 z głowicą
141RC, cały zestaw waży 2,7 kg wysoki jest na 1,5 m (maksymalnie rozłożony)
po złożeniu 0,65 m. Zestaw ten jest dość lekki (aluminium), a za razem
stateczny. Do wad zaliczyć mogę odstające rączki głowicy - przeszkadzają
w transporcie.
Dużo lepszy (ale i dużo droższy) jest
zestaw 055 z głowicą 410 - waży 3,9 kg wysokośc 1,90 m (maksymalnie
rozłożony) po złożeniu 0,85 m.
Robert
Andrzejczuk
Na początek strony
Co
to jest Ultrasonic ?
Canon - Ultrasonic (USM) jest to
pierścieniowy silniczek ultradźwiękowy, umożliwia szybsze i cichsze ogniskowanie
niż tradycyjne silniczki, można bez wyłączenia AF zmieniać ostrość ręcznie
(w większości obiektywów)
Nikon - Silent Wave
Sigma - Hyper Sonic Motor (HSM)
Robert
Andrzejczuk
Na początek strony
Filtry
Filtry ogólnego przeznaczenia:
- neutral, UV, skylight (w celu zabezpieczenia
obiektywu, pejzaż),
- polaryzacyjny (pejzaż, portret, martwa
natura (studio), makro,
architektura... -),
Filtry do pejzażu:
- połówkowy szary,
- ND (o wysokim współczynniku tłumienia),
- inne kolorowe połówkowe (np. niebieski,
fioletowy),
Filtry do portretu
- duto, soft, fog, itp. (do wyboru).
- ND (tłumiący o 1-2EV),
- gwiazdki,
Filtry do makro,
- soczewki nasadkowe
- nie pamiętam nazwy, ale są takie z jedna
połówka soczewkowa, a jedna normalna,
- gwiazdki
Filtry do architektury:
- ND (o wysokim współczynniku tłumienia),
- gwiazdki
Oprócz tego:
Do fotografowania na slajdach,
- filtry do konwersji temp. barwnej światła
(np. 81A, 80A, itd.),
Do fotografii cz-b.
- żółty, pomarańczowy, czerwony, zielony
Przemysław
Skoczkowski
Na początek strony
Czym
różni się filtr polaryzacyjny od kołowego ?
Efekt działania polaryzatora kołowego i
liniowego jest taki sam, różnica jest tylko w budowie filtra. Generalnie
mówiąc, do aparatów SLR z AF i niektórych SLR manualnych należy stosować
polaryzator kolowy by uniknąć błędów wskazań swiatłomierza.
Wbrew powszechnie panującej opinii (szczególnie
wśród sprzedawców) polaryzator nie ma żadnego wpływu na działanie autofokusa,
(autofokus "widzi" go tak samo jak filtr szary). Potrzeba założenia polaryzatora
kołowego na aparat z AF wynika z zastosowania półprzeźroczystego lustra
w lustrzankach z AF.
Czujnik autofokusa "widzi" polaryzaor
jako filtr szary, to światlomierz wbudowany w pryzmat jest czuły na laryzację.
Polaryzator kołowy to polaryzator liniowy
z dodatkowym elementem ćwierćfalowym.
Odwrócony polaryzator kołowy działa jak
polaryzator liniowy.
Na początek strony
Filmy
na
podczerwień.
Ilford SFX 200
ISO 200
Przy fotografowaniu bez filtru czerwonego
zachowuje się jak zwykły film czarno-biały, z filtrem rejestruje fale aż
do 740 nm, najlepsze efekty osiąga się w słoneczny dzień przy tylnym oświetleniu.
Kodak High Infrared
ISO 80
Zakres uczulenia sięga aż 900 nm. Czarno-biały.
Konica Infrared 750
ISO 32
Zakres uczulenia sięga 750 nm. Zachowuje
się podobnie jak w/w Ilford. Czarno-biały.
Robert
Andrzejczuk
Na początek strony
Książki
- Roman Burzyński : Portret fotograficzny
- Witold Dederko : Oświetlenie w fotografii
- Wszystko o fotografii
- Gerhard Teicher : Fototechnika
- Witold Dederko : Sztuka Fotografowania
- Stanisław Sommer : Proces negatywowy
i pozytywowy w fotografii
- Henryk Latos : 1000 słów o fotografii
- Mikołaj Ilinski : Materiały fotograficzne
czarno-biale
Lolek
Na początek strony
Jak
fotografować ślub ?
Jak robić ślub? Ostrożnie i na pewniaka,
nie eksperymentować z nieznanym filmem, aparatem, fleszem, technika.
Film "weselny" Fuji NPH 400, pomierzyć
światło zastane (spotem na twarze), potem aparat na manual, ustawić wyniki
pomiaru na aparacie, czas - najdłuższy jaki dasz rade utrzymać z ręki (1/60
- 1/30 ale nie dłużej), przysłona - według gustu w sprawie głębi ostrości,
flesz na zwykłym TTL (traktować flesz główne źródło światła - rozpiętość
tonalna filmu będzie
się musiała martwić o ekspozycje tła,
stad konieczna max ekspozycja, jaka dasz rade uzyskać z nieuchronnego kompromisu
pomiędzy trzymaniem długich czasów z ręki i rozsądną głębią ostrości).
Jeśli możesz wnieść statyw albo monopod, to bardziej nieruchawe sceny rób
głownie przy świetle zastanym, z delikatnym dopalaniem lampa.
Obiektywy - jeden krótki zoom (28-70,
28-80) jeden dłuższy zoom 70-200 lub stałoogniskowy 200mm, ewentualnie
szeroki kat 20-24mm na przepite gęby na weselu.
Co najmniej dwa komplety zapasowych baterii
do wszystkiego!!! Filmu dwa razy więcej niż sadzisz, że będziesz potrzebował.
Film ci i tak wyjdzie taniej niż powtórka wesela.
Stary
Wiarus
Na początek strony
Jak
uzyskać ziarnisty negatyw ?
Wywołaj wysokoczuły negatyw (400 ISO) w
mocno przepracowanym wywoływaczu np. Hydrofenie (po wywołaniu 4 przepisowych
negatywów wywołaj jeszcze całkowicie zaświetlone np 8 negatywów , mogą
być jakieś odpadowe) z uwzględnieniem czasu wywołania jak dla kolejnego
12, czy 13 negatywu.
Jeżeli wolisz bardziej naukowa metodę
to użyj wywoływacza FX:
metol
0,5 g
glicyna
0,5 g
siarczyn sodowy bezw.
50,0 g
żółcien pinakryptolowa (roztwór 0,05%)
250 ml
woda do objetosci
1 litr
zamiast żółcieni można użyć bromek potasowy
w ilości 0,5 g na litr (gorsza ostrość konturowa)
wywoływacz ten podwyższa światłoczułość
negatywu o ok 50 %
czasy wywoływania:
Kodak Tri-X
12 min
Ilford HP 5 (mały obrazek)
11 min
Agfapan 400
12 min
Fotopan HL (mały obrazek)
11 min
Foma 400
13 min
Foma 800
15 min
Sławomir
Kuna
Na początek strony
Po
co krótki czas synchronizacji ?
Najczęściej podawanym przykładem zastosowania
krótkiego czasu synchronizacji jest portret osoby stojącej w cieniu, która
w tle ma bardzo jasna scenę. Jeżeli nie użyjesz lampy, to albo tło będzie
biała plama, albo modelka czarna plamą. Jeżeli użyjesz lampy z normalnym
czasem synchronizacji (np 1/90 s) do rozjaśnienia modelki, to w celu zrównoważenia
jasności tła musisz mocno przymknąć przysłonę. W efekcie uzyskasz bardzo
dużą głębię ostrości, przez co portret nie będzie portretem.
W tym momencie przychodzi z pomocą krotki
czas synchronizacji. Zostawiasz przysłonę otwarta do np f/1,4, dla której
to wartości prawidłowy czas naświetlania dla tła wynosi np. 1/4000 s. Pamiętamy,
ze modelka stoi w cieniu, a wiec trzeba ja doświetlić lampa, synchronizowana
właśnie na te 1/4000 s. Dzięki temu masz wszystko co trzeba: zarówno modelka
jak i tło są prawidłowo naświetlone, a głębia ostrości jest minimalna.
Jakub
Roguski
Na początek strony
Wywoływanie
negatywów
Można w R09 (Fomadon się to nazywa) lub
w Fomadonach LQN (występują w wersji kontrastowej i neutralnej) - warto
przede wszystkim ze względu na cenę i wygodę. Jedna flaszka (250 ml) kosztuje
od 12 (R09) do 15 zł i
starcza na czas bliżej nieokreślony -
zależnie od tego, w jakich rozcieńczeniach stosujesz. Przy standardowym
1:40 (można 1:20, 1:80, 1:100, 1:150 i 1:200) pobierasz strzykawką 15 ml
i zalewasz w naczyniu z podziałką do 600 ml - wystarcza na jeden film 120
(obrazek 6x6) - na jeden małoobrazkowy wystarczy 10 ml (dopełnione do 400
ml). Tak wiec
przy palym i roztworach 1:40 wystarcza
na 25 filmów i to przy założeniu, ze po każdym wołaniu wylewasz w diabły
roztwór. Można go oczywiście przechowywać i w jednym wołać do 6 negatywów,
ale przy takiej cenie gra
jest nie warta świeczki, a i wygoda (przy
wylewaniu) nieporównywalna. I to właśnie przede wszystkim ze względu na
wygodę polecam czeską chemie do czeskich negatywów.
Jeżeli chcesz uzyskać dopracowane cienie
i półtony, możesz się bawić w roztwory 1:100 wyżej wymienionych chemii.
Jeżeli jednak potrzebujesz mniejszego ziarna, to przede wszystkim zmień
negatyw:) Jeżeli chcesz przy nim pozostać, to użyj polskiego odpowiednika
(bo tani) D76 - produktu Fotonu o nazwie W-37. Fabryka poleca rozpuszczenie
zawartości
pudełka na 1 litr. I to działa naprawdę
świetnie. Jeżeli jednak zacięcie walczysz z ziarnem i kochasz półtony,
to rozdziel (można nawet metoda "jedna łyżeczka na lewo, jedna na prawo")
na polowe oba proszki i z każdej porcji zrób 1 litr roztworu (czas wołania
przedłużyć 1,5 raza). Działa naprawdę rewelacyjnie - nie mówiąc już o cenie
(3,5 zł), za która można wywołać 10 negatywów (można i 15 z niezłym skutkiem,
ale przy takich kosztach nie warto przeginać). Roztwór o mniejszym stężeniu
ma tez te zaletę, ze jak się pomylisz
w obliczeniach czasu o minutę czy dwie lub zbyt nerwowo potrzasać koreksem
i nagrzewasz go w dłoniach :), to nie będzie tragedii.
Oczywiście są jeszcze b. dobre negatywy
i wywoływacze Kodaka czy Ilforda, ale jak ma być tanio, to trzeba ich unikać.
Może poza dyskutowanym onegdaj szeroko na liście Kodak Academy 200 - tani
(zgadzają się wszyscy), lecz w kwestii jakości zdania są podzielone (moim
zdaniem warto spróbować).
Można też próbować z innymi wywoływaczami
tanimi - produkcji Fotonu. Nie będę o nich pisał, bo choć używałem, to
krotko i nie mam doswiadczen. Natomiast znam ludzi, którzy bawili się w
nie i teraz używają (nawet do negatywów Ilforda i Kodaka) wspomnianego
W-37.
Jerzy
Szerszunowicz
Na początek strony
Mam
problemy z uzyskaniem niebieskiego, a nawet błękitnego koloru nieba.
Powodów może być wiele - od złej obróbki
zdjęcia w labie, po źle ustawienie w stosunku do słońca podczas wykonywania
zdjęcia. Oto kilka porad co zrobić aby niebo było wreszcie niebieskie.
- Pamiętaj, ze robiąc zdjęcie pod słońce lub ze słońcem - niebo będzie
mniej błękitne niż to po Twojej prawej i lewej stronie. - Pora dnia, czy
roku również ma duży wpływ na "niebieskość" nieba. - Jeśli linia nieba
jest oddzielona od widnokręgu linią prostą, lub zbliżona do prostej możesz
użyć niebieskiego lub szarego filtru połówkowego. - Dobre efekty daje stosowanie
filtra polaryzacyjnego. Pamiętaj jednak, ze jego zastosowanie jest ograniczone.
Przy zdjęciach wykonanych obiektywem szerokokątnym niebo może wyglądać
nienaturalnie. Filtr polaryzacyjny działa intensywniej na niektórych fragmentach
nieba niż na pozostałych. Możesz sprawdzić w której części nieba filtr
polaryzacyjny będzie działał najmocniej. Skieruj kciuk w stronę słońca
i pokręć dłonią - palce będą wskazywać wycinek nieba, który będzie najbardziej
niebieski po użyciu filtra. - Możesz użyć negatywów lub slajdów, które
zwiększają nasycenie kolorów, np. Fuji Velvia lub Agfa Ultra 50. Pamiętaj
jednak, ze materiały te niezbyt wiernie oddają kolor ludzkiej skóry. -
Jeśli fotografujesz coś ciemnego z bliska możesz w celu zmniejszenia kontrastu
miedzy obiektem a niebem użyć lampy błyskowej. Wtedy uzyskasz prawidłowo
naświetlony obiekt z błękitnym niebem w tle. A na koniec najważniejsze.
Zanotuj parametry ekspozycji dla sceny, która chcesz sfotografować. Następnie
zmierz punktowo niebo ponad scena. Jeśli parametry ekspozycji dla nieba
będą niższe od tych dla całej sceny, będziesz miał na zdjęciach niebo jak
z pocztówki. Jeśli jednak parametry ekspozycji dla nieba będą wyższe o
1EV lub więcej musisz liczyć się z tym, ze niebo na Twoich zdjęciach będzie
pozbawione ładnego koloru. Wtedy musisz zastosować któryś z podanych poprzednio
sposobów.
scoco@email.com
Na początek strony
Nadruki
na odbitkach
Nadruki nie mają dla Was ŻADNEGO ZNACZENIA
!!! Nie wolno oceniać pracy laboranta po tym, co jest z tyłu nadrukowane
!
Udowodnie Wam, ze zdjęcie NNN będzie doskonałe,
a np. 2 B2A będzie do wyrzucenia ! Nie można mowić, że zdjęcie było NNN,
więc laborant się nie starał...
Na przykładzie labu Fuji :
<No.14A> 02 1 AN1...
1. To co w <zawiasach> to numer klatki,
2. Dwie nastepne cyfry to numer kanału
na jakim to chodzi, pierwsza z nich oznacza producenta filmu,
np. 0 to Fuji, 1 Kodak,
2 Konica, 3 Agfa itd., druga oznacza czułosc filmu -
0 to 100 ASA,1-200,
2-400 3-800 i 1600 ASA.
3. Następna pozycja oznacza korektę czasu
naswietlania w stosunku do tego, co wymyslił lab.
Przedłużenie to cyfry
1,2,3,4,5, skrócenie to litery A,B,C,D, jeśli bez zmian, to N.
4. Następne trzy pozycje to kolory, po
kolei : cyan, magenta, yellow. I tak samo litery to zmniejszanie, cyfry
zwiększanie.
Ale np. zapis ANA,
to w przybliżeniu to samo, co N1N, bo zdjąc zielonego (cyanu i zoltego),
to to samo,
co wpuścic magenty.
Tak wyglada przy standardowym programie,
choc możliwe też są inne oznaczenia, ale to juz zbyt dużo pisania.
W przykładzie <No.14A> 02 1 AN1...
to znaczy, że zdjecie wykonano z klatki
nr 14 A, na kanale 02 (w tym konkretnym przypadku Fuji 400), korygując
czas
naświetlania +1 w stosunku do wskazań
labu, zdejmując 1 z cyanu (A), magenta bez zmian, zółty +1 w stosunku
do tego, co lab wybrał.
Dalsze oznaczenia nie maja praktycznie
żadnego znaczenia, jest to np. numer sortu.
Lolek
Na początek strony
Tak
działa minilab - część pierwsza
Na początek parę rzeczy oczywistych.
Wyposażenie minilaboratorium to procesor do wywoływania filmów i printer-procesor
do odbitek. Są maszyny, łączące te funkcje ("dwa w jednym"), ale w rzeczywistości
są to nadal dwa urządzenia, tyle że wpakowane do jednej obudowy (np. Noritsu
QSS Micro, Gretag Masterlab, KIS).
Zacznę od opisu procesora filmowego
(pewnie to mniej ciekawe od printera, ale w treści utworu literackiego
napięcie należy stopniowo zwiększać...).
Procesor chemiczny do printera jest
podobny, wiec sporo z tego co następuje będzie się odnosić do obu maszyn.
Maszyny do wywoływania filmów mogą
być trzech rodzajów: bębnowe (np.JOBO, czyli zautomatyzowany koreks), przeciągowe
(typowe w mini i megalabach) i ramowo-tankowe (głównie w laboratoriach
profesjonalnych). W minilaboratorium praktycznie na 100% spotkamy maszynę
przeciągową. Wnetrze takiej maszyny to 7 głębokich zbiorników (wywoływacz,
wybielacz, 2 x utrwalacz, 3 x stabilizator) w których zanurzone są tzw.
racki - transportery, przewlekające film przez roztwór. Film jest sprowadzany
przez układy napędowe racką do dna tanku, tam zawraca, wędruje w górę i
jest przekazywany do następnego racka. Długość racka i prędkość przesuwu
filmu wyznaczają czas przebywania filmu w poszczególnych roztworach. Tu
pojawia się pierwsza uwaga praktyczna: 99% maszyn do C-41 ma stałą prędkość
transportu filmu przez racki, więc w minilabie praktycznie nie jest możliwe
forsowne obrobienie filmu (znam tylko jedną wołąrkę przeciągową w Polsce
z możliwością regulacji prędkości, gdyby kogoś interesowało to stoi w Krynicy
Górskiej). Możliwe są kombinacje, polegające na wyłączeniu na określony
czas napędu, gdy film jest juz cały w wywoływaczu, ale do tego jest potrzebny
BARDZO zaprzyjaźniony laborant.
Drugim - po czasie wywoływania - czynnikiem
decydujacym o wyniku obróbki jest temperatura. Temperatury roztworów (szczególnie
wywoływacza) są stabilizowane z dokładnością +/- 0,1 - 0,3 stopnia, nieosiągalną
w warunkach amatorskich (m.in. dlatego wołanie filmów w domu - przynajmniej
moim zdaniem - raczej mija się z celem). Jeśli maszyna stwierdzi odchylenie
temp. o więcej niz 0,1 st (wywoł.) lub 0,5 st (pozostale roztwory) zgłasza
alarm. Puszczenie filmów przez za zimny wywolywacz, choć jest wykonalne
(napęd filmów nie jest blokowany gdy temperatura nie jest odpowiednia,
inaczej co by sie stało z filmami które juz są w wywolywaczu) praktycznie
się nie zdarza.
Roztwory w tankach sa bez przerwy pompowane
przez pompy cyrkulacyjne, które zapewniają ciągłe mieszanie roztworów i
ich filtrowanie. Filtry roztworów powinny być regularnie zmieniane, ale
w wielu miejscach zapomina się o tym.
Efektem bywają kłopoty ze stabilizacja
temperatury oraz rozwój bakterii (albo glonów) w stabilizatorze. Mocno
zagloniony stabilizator potrafi zostawiać na filmach ślady (liczne plamki,
przyklejone do filmu zarówno od strony podłoża jak i emulsji). Taki film
daje się z reguły uratować, najlepiej przez ponowne przepuszczenie przez
stabilizator (po wymianie roztworu na czysty). Gdyby więc zdarzyło się
nam coś takiego z labu odebrać - reklamujmy, powinni przyjać film i pomoc.
W wywoływaczu jest jeszcze tzw. "prysznic"
- pompa natryskujaca wywolywacz bezpośrednio na powierzchnie filmu (oczywiście
wszystko to dzieje się pod powierzchnią roztworu). Gdy jest przytkany lub
pompa nie działa, spada kontrast na filmach, obszary ciemne są niedowolane
(najbardziej w świetle niebieskim i nie mamy rownowagi barwnej w jasnych
partiach pozytywu).
Jeśli lab prowadzi kontrole densytometryczna
procesów, zauważy to od razu. Jeśli nie - może tak działać i niszczyć nam
filmy przez długie tygodnie.
Wreszcie układ potocznie zwany "regeneracja"
- ściśle trzymając się nomenklatury powinno się mówić o "dopełnianiu".
Maszyna oblicza powierzchnie obrobionego materiału wykorzystując czujniki
na wejściu, które rozpoznają typ obrabianego filmu (135 czyli mały obrazek,
120 czyli średni format, 110 pocket, zapomniany już ale istniejacy w parametrach
maszyn 126 czyli karat i 240 czyli APS) i mierzą jego długość. Odpowiednio
do powierzchni obrobionych filmów maszyna dopompowuje do każdego roztworu
odmierzona ilość roztworu dopełniającego, zapewniając stałą aktywność chemiczną.
Jest tak, ponieważ roztwór dopełniający ma aktywność nieco wiekszą niż
roztwór znajdujący się w zbiorniku roboczym i ustala się pewnego rodzaju
dynamiczna równowaga. Warunkiem stałości aktywności chem. roztworów jest
dokładne dobranie właściwej dawki roztworu dopełniającego.
Różne filmy w różnym stopniu zużywają
roztwory chem. i dawka dopełniania zależy od populacji filmów w danym punkcie
(i od wielu innych czynników).
cdn...
Pawel
Na początek strony
Tak
działa minilab - część druga.
... Skończyliśmy na układach zapewniających
stałość aktywności chemicznej roztworów.
Są trzy sposoby: dopełnianie (najprostsze
i najczęstsze), regeneracja i rejuwenacja (najcześciej w dużych maszynach
typu wysyłkowych megalabów, ale w minilabach też, choć sporadycznie).
Dopełnianie polega na tym, że w miarę
zużywania się kąpieli do zbiornika z roztworem roboczym dodawana jest pewna
(ściśle wyliczona) ilość roztworu "dopełniacza", którego skład chemiczny
odpowiada składowi roztworu roboczego, ale ma on wiekszą aktywność chemiczną
(umownie większe steżenie). Nadmiar roztworu po prostu przelewa się przez
górną krawędź tanku do tzw. rurki przelewowej i spływa do ścieków (w minilabie
z reguły do zbiornikow ściekowych, które trzeba okresowo opróżniać). Jak
wspomniałem, ponieważ roztwór dopełniacza ma nieco wyższą aktywność niż
roztwór roboczy, dodawanie go w miarę wyczerpywania roztworu prowadzi do
ustalenia się dynamicznej równowagi aktywności chem. roztworu. Roztwór
dopełniacza (ang. replenisher) różni się zatem od roztworu roboczego. Żeby
nie produkować tych roztw. osobno, roztwór roboczy sporządza się z roztworu
dopełniacza, przez dodanie pewnej ilości wody i roztworu "startera" którego
zadaniem jest sztuczne "zużycie" roztworu, tak by jego aktywność odpowiadała
roztworowi sezonowanemu (tzn. takiemu który pracuje już jakiś czas w stanie
równowagi).
Czynność rozrabiania r. roboczego wymaga
precyzji, odpowiedniego przeliczenia i odmierzenia ilości roztworów, startera,
wody i stosunkowo łatwo tu o popełnienie błędu. W praktyce oznacza to,
że świeżo rozrobiona chemia wcale nie musi (choć powinna) być dobra. Dlatego
słowa laboranta "wczoraj wymienialiśmy wywoływacz" wcale nie muszą oznaczać,
że filmy na pewno będą (lub co gorsza już zostały) obrobione prawidłowo.
Jak zatem mieć pewność, że proces chemiczny
jest OK?
Wszyscy szanujący się producenci chemikaliów
produkują też paski kontrolne (control strips) do sprawdzania stanu procesu.
Są to odcinki filmu (z reguły wybiera się typ filmu wrażliwy na błędy obróbki),
na których naświetlone są pewne pola (fragmenty klina sensytometrycznego).
Film taki wywołujemy w swojej maszynie, po czym mierzymy odpowiednim przyrządem
(densytometrem) zaczernienie i barwę pól. Wyniki porównujemy z parametrami
paska wywołanego w chemii, o której producent wie na 100% że jest dobra
(taki wywołany pasek jest dołączony do każdej paczki stripów).
Iterpretacja rezultatów to cała ogromna
dziedzina wiedzy, ale upraszczając można stwierdzić, że jeżeli różnice
między naszym paskiem a paskiem wzorcowym mieszczą się w pewnej określonej
przez producenta tolerancji, to proces jest w porządku. Ponieważ źle obrobionego
filmu nie da się już zmienić, PROCES C41 POWINIEN BYĆ KONTROLOWANY REGULARNIE
- najlepiej codziennie. Jeśli lab przyznaje się, że wywołuje paski kontrolne
np. co tydzień, należy podchodzić do niego z pewną ostrożnością. Jeżeli
nie robi tego w ogóle, należy go omijać szerokim lukiem (choćby oferowali
wywoływanie gratis, a nawet dopłacali).
Z filmami po prostu nie ma żartów.
Następne wakacje na Lazurowym Wybrzeżu dopiero za rok, a następny Sylwester
na przełomie tysiącleci jeszcze później....
Regularna kontrola procesu pozwala
dobrać dawki dopełniania (czyli ile dopełniacza dodać do poszczególnych
roztworów po wywołaniu każdego metra bieżącego filmu), pozwala też zauważyć
niewłaściwą pracę wywoływacza (np. na skutek utlenienia, zanieczyszczenia,
zbyt dużego stężenia, błędu popełnionego podczas rozrabiania dopełniacza)
ZANIM efekty dadzą się we znaki na filmach klientów.
Jaka krzywda może spotkać nasze filmy
w wywoływarce?
Niestety bardzo trudno bez odpowiednich
narzędzi pomiarowych określić, czy nasz film został obrobiony prawidłowo.
Możemy zauważyć tylko kilka podstawowych błędów.
Jeśli wywoływacz jest silnie utleniony,
zmieni się wygląd maski filmu (do zaobserwowania na obszarze nieniaświetlonym)
- będzie ciemniejsza, spadnie też kontrast.
Pamiętajmy, że maska każdego filmu
wygląda inaczej, i do porównania musimy wziąć film dokładnie tego samego
typu. Zdarzało się też, że na rynku były obecne filmy identycznie oznakowane
(bodajże był to GOLD 200-4) o dwu różnych maskach - ale to wyjątek.
Przy niewielkim zanieczyszczeniu wywoływacza
wybielaczem zmienia się barwa maski - staje się ona bardziej czerwona.
Przy silniejszym zanieczyszczeniu wywoływacz w ogóle przestaje dzialać.
Przy zbyt dużym stężeniu wywoływacza
zwiększa się gęstość optyczna obrazu, kontrast prawie nie zmienia się -
tak, jakby film byl nieco forsowany (ze wszystkimi skutkami ubocznymi forsowania
- wzrost czułości i ziarna).
Do zwiększenia gęstości wywoływacza
dochodzi jeśli maszyna dluższy czas pracuje przy niewielkich przerobach
(poza sezonem) a załoga nie dopełnia co rano zbiorników roboczych wodą.
W nocy rozgrzany roztwór paruje (odparowuje głównie woda), a podczas pracy
następnego dnia zbiornik jest dopełniany roztworem o stężeniu większym
niż stężenie r.roboczego. Niektóre nowe maszyny dolewają sobie co rano
wody same, ale w niektórych musi to robić obsluga.
Spotkałem maszynę, w której musiałem
wylać 40% wywoływacza i dolać tyle wody, żeby doprowadzić chemię do normy
(filmy były wcześniej forsowane o grubo ponad 1 działkę przesłony).
Oprócz problemów chemicznych, filmy
mogą być też uszkadzane mechanicznie.
Najczęstszy problem występujący w maszynach
przeciągowych to rysowanie filmów.
Ponieważ film wędrując przez roztwory
styka się z rozmaitymi elementami racków, wałkami itp zdarza się, że ulega
porysowaniu. Trudnością jest stwierdzenie, czy rysy powstały w aparacie,
podczas wyciagania filmu z kasetki (ziarenko piasku w szczelinie wylotowej
kasetki nie jest rzadkością) czy też w maszynie. Laborant, który widzi
że porysowane są wszystkie filmy wie, ale jak może to sprawdzić klient?
Nie ma pewnej metody, ale jeśli rysa jest idealnie prosta i równoległa
do krawędzi filmu, to mogła ona powstać poza maszyną (i raczej tak bywa).
Jeśli rysa nieco "myszkuje" i nie jest idealnie równoległa do krawędzi,
to praktycznie na 100% pochodzi z wywoływarki.
cdn.
Pawel
Na początek strony
Na
czym polega podgląd głębi ostrości ?
W większości lustrzanek, niezależnie od
ustawionej przysłony - obiektyw jest zawsze maksymalnie otwarty (minimalna
wartość przysłony). Chodzi o zapewnienie jak najjaśniejszego obrazu na
matówce. Podgląd głębi ostrości polega na tymczasowym domknięciu przysłony
do wartości roboczej (ustawionej). Jeśli wartość przysłony jest wyższa
niż wartość minimalna, obraz na matówce będzie oczywiście proporcjonalnie
ciemniejszy.
Przemysław
Skoczkowski
Na początek strony
Czy
lampy błyskowe potrafią wyeliminować czerwone oczy ?
Na wstępie najlepiej jest wytłumaczyć zjawisko
"czerwonych oczu". Dzieje się tak dlatego, że aparat rejestruje odbicie
lampy błyskowej od dna gałki ocznej. I im dłuższa ogniskowa naszego obiektywu
i mniejszy kąt pomiędzy
liniami poprowadzonymi od obiektywu i
lampy do oczu, tym wyższe prawdopodobienstwo występowania tego efektu.
Wszelkiego typu redukcje w lampach i aparatach polegają na oślepieniu i
zmuszeniu źrenic do zwężenia
się. Ale żrenice nigdy nie zamkną się
w pełni! I jeśli bedzięmy robić komuś portret obiektywem 200mm. i doświetlimy
zdjęcie wbudowaną lampą blyskową, to "czerwone oczy" mamy jak w banku,
nawet z dzięsiecioma redukcjami. :)
Jedynym pewnym sposobem jest zwiększenie
kąta pomiędzy liniami obiektyw-oko-lampa. Zwróć uwagę, że producenci starają
się tak konstruować lampy błyskowe, aby palnik był odsunięty jak najdalej
od obiektywu.
Profesjonalne lempy błyskowe są nawet
mocowane na specjalnej prowadnicy przykręcanej do aparatu (np. Metz 50
MZ-5) http://www.metz.de/mecablitz/eng/produkte/Welcome.html
Czasem może się jednak okazać, że i to
jest za mało i konieczne będzie zdjęcie lampy błyskowej z aparatu i jej
odsunięcie. Wtedy należy się zaopatrzyć w odpowiedni osprzęt, który nam
to umożliwi.
Można również odchylać głowicę od pionu,
tak aby oświetlać motyw światłem odbitym. Należy jednak pamiętać, że nusi
ono mieć od czego sie odbić... :-))
Przemysław
Skoczkowski
Na początek strony
Dlaczego
śnieg jest niebieski ?
Bo jest niebieski.
Może to niezbyt precyzyjne - właściwie
śnieg rozprasza padające na niego światło. I jeśli to światło będzie bardziej
"zimne", niebieskawe - to śnieg będzie niebieski. Jeśli natomiat będzie
"ciepłe", żółtawe (np. podczas zachodu słońca), to śnieg będzie żółty.
Człowiek, a właściwie jego mózg może sobie tę różnice w temp. barwnej światła
"wyrównać" i dlatego śnieg jest dla nas biały, niezależnie od pory dnia.
Film fotograficzny jednak mózgu nie ma i rejestruje to co "zobaczy". Jak
komuś bardzo zależy, to sobie może to skorygować odpowiednimi filtrami.
Przemysław
Skoczkowski
Na początek strony
Dystorsja
i winietowanie
Dystorsja czyli zakrzywienie linii
prostych przez układ optyczny, wyróżniamy dwa typy:
Beczkowata - linie wykrzywione na zewnątrz
(jak w rybim oku) obiekt się nadyma jak beczka, najczęściej występuje w
obiektywach szerokokątnych.
Poduszkowata czyli zakrzywienie linii
prostych do wewnątrz na kształt podusi, najczęściej przy tele. Można ją
łatwo zauważyć jeśli przy brzegach zdjęcia występuje jakaś długa prosta
krawędź.
Przmykanie obiektywu nie powoduje zaniku
dystorsji. Dystorsja w DOBRYCH obiektywach jest zjawiskiem rzadkim, niestety
zdarza się często w obiektywach popularnych ;(.Istnieją specjalne obiektywy
z nie
wyeliminowana dystorsją beczkowatą są
to właśnie "rybie oka"
Winietowanie jest to zaciemnienie
rogów kadru przez element obiektywu, filtr etc. zazwyczaj zanika po przymknięciu
Marcin
Kost
Na początek strony
Efekt
Schwarzschilda
Zmiana
charakterystyki filmu przy długich czasach naświetlania. Jeśli np. zmienisz
ekspozycję z 1/250:f5.6 na 1/125:f8, to w efekcie uzyskasz tak samo naświetlone
zdjęcie. Jednak jeśli zmienisz 1/4:f2.8 na 8:f16 to
w
efekcie możesz uzyskać inaczej naświetlone zdjęcie. Wszystko zależy od
filmu jaki stosujesz
(w
profesjonalnych filmach jest zawsze podana korekcja w EV w celu uniknięcia
tego efektu) - rożne filmy wykazują rożną podatność na ten efekt, co owocuje
np: przesunięciem czerwieni
Przemysław
Skoczkowski
Na początek strony
Co to jest głębia ostrości?
Zasadniczo jest tak, że robiąc zdjęcie ustawiasz ostrość na jakis punkt
(nos osoby fotografowanej), jednak na odbitce widzisz, że zarówno osoby
znajdujące się troszke bliżej jak i troszkę dalej od aparatu niż ów nos
są ostre. Istnieje więc coś takiego jak głębia ostrości, czyli taka przestrzeń
w której znajdujące się przedmioty wyjdą na zdjęciu ostre.
Głębia ostrości zależy generalnie od ogniskowej aparatu i od przysłony
z jaką robisz zdjęcie. Ustawiając ostrość zazwyczaj robisz to przy całkowicie
otwartej przysłonie. Natomiast zdjęcie robisz z inna przysłoną. Tak więc
głębia ostrości którą widzisz robiąc zdjęcie jest inna niż ta, która wyjdzie
na odbitce. Podgląd głębi ostrości polega więc na tym, że uaktywniona jest
funkcja, ktora zamyka przysłonę do takiej wartości jaką masz ustawioną.
Dzięki temu widzisz to, co wyjdzie na zdjęciu. Dzięki temu także obraz
który widzisz jest ciemniejszy niż przy całkowicie otwartej przysłonie,
czasem, gdy przysłona jest dosyć duża ciemność przeszkadza przy robieniu
zdjęcia (dlatego nie robi się zdjęć przy domkniętych przysłonach).
Co to jest stykówka, indexprint i wglądówka?
STYKÓWKA: Niegdyś brało się pociętą na kilku-klatkowe odcinki klisze,
układało na papierze fotograficznym, dociskało szkłem i naświetlało najlepiej
światłem z powiększalnika. Stykówki były również robione z klisz z aparatów
wielkoformatowych na błony płaskie lub (czy ktoś to jeszcze pamięta) na
płyty szklane. W tradycyjnym zakładzie fotograficznym w ten sposób wykonywan
np. zdjęcia paszportowe. Obecnie potocznie mianem stykówek określa się
tzw. indeksy z labów. Tzn. film odwzorowany w skali 1:1 na papierze z ponumerowanymi
klatkami.
Tichy
INDEXPRINT: coś podobnego, tylko nie widać perforacji, bo to się robi
w maszynie a nie na (pod) normalnym powiększalniku.
WGLĄDÓWKA: normalne zdjęcie, ale małego (b. małego) formatu, np. 7*10cm.
Wicherek
Co zrobić aby niebo było niebieskie?
Oto kilka porad co zrobić aby niebo było wreszcie niebieskie.
-
Pamiętaj, że robiąc zdjęcie pod słońce lub ze słońcem - niebo będzie mniej
błekitne niż to po Twojej prawej i lewej stronie.
-
Pora dnia, czy roku również ma duży wpływ na "niebieskość" nieba.
-
Jeśli linia nieba jest oddzielona od widnokręgu linią prostą, lub zbliżoną
do prostej możesz użyć niebieskiego lub szarego filtra połówkowego.
-
Dobre efekty daje stosowanie filtra polaryzacyjnego. Pamiętaj jednak, że
jego zastosowanie jest ograniczone. Przy zdjęciach wykonanych obiektywem
szerokokątnym niebo może wyglądać nienaturalnie. Filtr polaryzacyjny działa
intensywniej na niektórych fragmentach nieba niż na pozostałych. Możesz
sprawdzić w ktorej części nieba filtr polaryzacyjny będzie działał najmocniej.
Skieruj kciuk w stronę słońca i pokręć dłonią - palce będą wskazywać wycinek
nieba, który będzie najbardziej niebieski po użyciu filtra.
-
Możesz użyć negatywów lub slajdów, które zwiększają nasycenie kolorów,
np. Fuji Velvia lub Agfa Ultra 50. Pamiętaj jednak, że materiały te niezbyt
wiernie oddają kolor ludzkiej skóry.
-
Jeśli fotografujesz coś ciemnego z bliska możesz w celu zmniejszenia kontrastu
między obiektem a niebem użyć lampy błyskowej. Wtedy uzyskasz prawidłowo
naświetlony obiekt z błękitnym niebem w tle.
A na koniec najważniejsze. Zanotuj parametry ekspozycji dla sceny, którą
chcesz sfotografować. Następnie zmierz punktowo niebo ponad sceną. Jeśli
parametry ekspozycji dla nieba będą niższe od tych dla całej sceny, będziesz
miał na zdjęciach niebo jak z pocztówki. Jeśli jednak parametry ekspozycji
dla nieba będą wyższe o 1EV lub więcej musisz liczyć się z tym, że niebo
na Twoich zdjęciach będzie pozbawione ładnego koloru. Wtedy musisz zastosować
któryś z podanych poprzednio sposobów.
Przemysław Skoczkowski
Czułość w skali CUK, DIN, GOST, ASA, BSI i
Weston.
| CUK |
DIN |
GOST |
ASA |
BSI |
Weston |
| 500 |
26-27 |
250-350 |
250-320 |
35-36 |
200-250 |
| 350 |
25 |
180-250 |
200 |
34 |
160 |
| 250 |
23-24 |
130-180 |
125-160 |
32-33 |
100-128 |
| 175 |
22 |
90-130 |
100 |
31 |
80 |
| 125 |
20-21 |
65-90 |
64-80 |
29-30 |
50-64 |
| 88 |
19 |
45-65 |
50 |
28 |
40 |
| 64 |
17-18 |
32-45 |
32-40 |
26-27 |
24-32 |
| 44 |
16 |
22-32 |
25 |
25 |
20 |
| 32 |
14-15 |
16-22 |
16-20 |
23-24 |
12-16 |
| 22 |
13 |
11-16 |
12 |
22 |
10 |
| 16 |
11-12 |
11 |
8-10 |
20-21 |
6-8 |
| 11 |
10 |
8 |
6 |
19 |
5 |
Marcin
Czy należy prześwietlać portrety?
Primo: dobry make-up. To podstawa.
Secundo: prześwietlanie ok. Będziesz miał większe ziarno na odbitce,
ale znikną Ci szczegóły na twarzy. Prześwietlaj nawet +4 EV.
Tercio: Duży kontrast oświetlenia. Wtedy prześwietlisz negatyw ale
będziesz miał nadal ładne czernie.
Bardzo ładne, miękkie światło do portretów dają małe jarzeniówki, którymi
można sobie doświecać z reki.
PS: Flesza nie używaj.
Mateusz Skalski
mskalski@usa.net
http://mskalski.foto.e-net.pl
Czym różni się Minolta 505si od 505si SUPER?
505si SUPER ma w stosunku do 505si kilka dodatkowych funkcji:
-
metalowe mocowanie obiektywu - przyda się gdy często zmieniasz obiektywy,
-
program "panorama",
-
gniazdo wężyka spustowego,
-
datownik z tylu korpusu (przyp. podobno istnieją wersje SUPER bez datownika),
-
funkcja eye-start.
Poza tymi różnicami są to te same aparaty no i 505si jest o około 400 zł.
tańsza od wersji SUPER.
Czym różni się Nikon F60 od F70?
Różnica klasy. Oczywiście na korzyść F70. Sposób obsługi jest mało wygodny
dla zawodowca, ale dla amatora zaawansowanego jest bardzo logiczny i prosty
w obsłudze. Funkcje tylko się przełącza wolniej niż np. w F60, który jest
bardziej "klasyczny". Ja akurat wybrałbym F70 z tego zestawu. F60 nie ma
SPOT-a, czyli pomiar punktowy, F70 ma rewelacyjny system doświetlania lampą
- Automatic 3D balaced fill-in flash. System ten jest dostępny we wszystkich
profesjonalnych lustrzankach Nikona oraz właśnie w F70. Jest uznawany za
najlepszy na świecie system współpracy lampy z korpusem. O AF nawet nie
wspomnę. Uważam, ze jeśli chodzi o zaawansowanie aparatu i możliwości kreatywnej
pracy to F70 bije swego wątpliwego konkurenta (który wymienił F50) na głowę.
Oczywiście dodaj do tego czas 1/4000, wszelkie możliwe tryby synchro, auto
i flash bracketing to zdanie moje podzielisz i zapomnisz o F60 (który ma
konkurować z EOS-em 500 lub 300). F70 jest klasy EOS-a 50 i z nim go można
porównać.
Pisze tak ponieważ byłem posiadaczem F70 przez jakiś czas - wymieniłem
na F90x z kilku powodów, ale powtarzam - jest to jeden z najlepszych aparatów
dla amatora, który wie jak go wykorzystać.
Tomek Frankiewicz
TomekF@hutaflorian.com.pl
http://www.hutaflorian.com.pl/tomekf
Czym różni się obiektyw Canon 50/1.8 od 50/1.4?
Porównanie dotyczy dwóch obiektywów Canona 50/1.4 USM i 50/1.8 II poza
oczywiście światłem (co widać) i napędem ultradźwiękowym (co też widać)
róznice w parametrach odworowania są następujące:
rozdzielczość (wg testów):
-
Canona 50/1.4 USM - 0.85
-
Canona 50/1.8 II - 0.83
(wg mnie różnica jest większa niż w testach z których popchodzą ww. liczby)
dystorsja (wg testow):
-
Canona 50/1.4 USM - do 0.97%
-
Canona 50/1.8 II - do 1.08%
(wg mnie nie widac w tym względzie żadnej różnicy - na tym poziomie jest
to niemalże niezauważalne) masa:
-
Canona 50/1.4 USM - 290g
-
Canona 50/1.8 II - 130g
(pomimo większej masy 50/1.4 USM wygodniej/stabilniej trzyma się w ręce)
średnica filtra:
-
Canona 50/1.4 USM - 58mm
-
Canona 50/1.8 II - 52mm
(większa uniwersalność dla optyki Canona - a dla mnie również dla Kijewa
88). Oprócz tego 50/1.4 USM posiada wygodniejszy (szerszy i lepiej umiejscowiony)
pierścień regulacyjny.
No i jeszcze jedna ważna różnica:
cena:
-
Canona 50/1.4 USM - 1800 zł
-
Canona 50/1.8 II - 500 zł
PLATOO
Czym różni się polaryzator kołowy od liniowego?
- niestety po angielsku :(
For a polarizer to work, a condition of polarized light is necessary.
Light rays diverge in a manner similar to that of a water wave. Light from
the sun or a lamp consists of rays vibrating in many different directions
simultaneously. This is called unpolarized light.
B+W polarizers have a foil, which consists of a grid construction, cemented
between two pieces of glass. This grid construction is invisible to the
eye, and it only allows light rays vibrating parallel to the foil grid
to pass through. Light rays which are vibrating perpendicularly to the
foil grid are totally blocked, while other directions are partially suppressed.
When light is reflected from a surface, a polarization of the reflected
light develops. The degree of polarization depends on the angle of incidence
of the light, which varies according to the characteristics of the material.
Light reflecting off water surfaces has a maximum polarization of under
37 degrees, while reflection off glass is under 32 degrees. Wood, grass,
plastics, and lacquer also polarize light. Only untreated metal surfaces
reflect light randomly. With the aid of a correctly positioned polarizer,
reflections can be totally eliminated under ideal conditions. This occurs
when the illumination angle and picture taking angle are almost equal and
the angle of maximum polarization is in the range of 30 - 40 degrees. The
effect of B+W polarizers can be observed through the viewfinder while rotating
the front element of the polarizer.
Linear and circular polarizers both consist of a linear polarizer foil
but differ in their construction in the following way. Modern SLR cameras
have have a beam-splitting prism that sends part of the incoming light
to the meter and part to the viewfinder. The effect is that the light entering
the meter is partially polarized by the beam-splitter. A linear polarized
placed on the lens of such a system will act as a second polarizer and
block light to the meter by a degree dependent on the angle between the
prism and the polarizer on the lens. The result is incorrect exposure/aperture
values from the meter. The circular polarizer circumvents this problem
through the addition of a 1/4-wave retarder, or dealy, foil. This ensures
that the linearly polarized light is changed into a rotation that appears
unpolarized to the meter, resulting in proper exposure/aperture readings.
Using a polarizer to intensify cloud formations has a drastic effect
in landscape photography. The blue of the sky polarizes much more than
the light scattered by the clouds. Polarizers also bring out deep, rich
greens in foliage and reduce the objectional effect of smog in a photograph
of a cityscape horizon.
Powyższy tekst pochodzi ze strony: http://www.schneideroptics.com/filters/list/6/info.htm
Nadesłał: Stary Wiarus
staryw@hotmail.com
Gdzie jest archiwum listy dyskusyjnej pl.rec.foto?
http://www.newsgate.gliwice.pl/archive/pl-rec-foto/
Gdzie znajduje się warszawska gielda fotograficzna?
Klub studencki Stodoła, ul. Batorego 10.
Czynna w kazda niedziele w godzinach od 10 do 14.
adres URL: http://www.pw.edu.pl/~stodola/
Jak działa TTL?
Jeżeli mówimy o TTL/ATTL i ETTL, to jak wiadomo mamy na myśli pomiar
światła błyskowego w aparatach Canon.
TTL to klasyczny pomiar światła błyskowego przez obiektyw dostępny w
większości współczesnych lustrzanek. Polega on na tym, ze po otwarciu migawki
czujnik umieszczony w aparacie mierzy ilość światła odbitego od płaszczyzny
filmu i kiedy uzna, ze błonie już wystarczy, daje lampie sygnał "dość"
i lampa przestaje błyskać.
A-TTL niewiele się rożni od TTL. W trybie P, w momencie lekkiego przyduszenia
spustu migawki lampa wysyła słaby błysk, aby następnie ustawić w aparacie
minimalna przysłonę (mały otwór, duża liczba) przy jakiej jest w stanie
lampa oświetlić plan. Czujnik znajduje się w lampie. Tak naprawdę jest
przydatne tylko do sprawdzenia czy starczy nam zasięgu lampy, lub jako
redukcja czerwonych oczu. Jak się nie mylę, to oryginalne lampy Canona
jeżeli palnik ustawiony jest na wprost, wysyłają ten błysk w podczerwieni,
wiec nie jest on widzialny.
E-TTL to już większe kombinowanie. Chwile przed otwarciem migawki, lampa
wysyła błysk pilotujący, który jest mierzony przez ta sama matryce, która
służy do pomiaru światła zastanego. Następnie lampa za pomocą tylko sobie
znanego algorytmu dobiera właściwa sile, która jest użyta przy błysku właściwym.
Maciej Ostaszewski
mefju@venus.ci.uw.edu.pl
Jak fotografować ślub?
Ostrożnie i na pewniaka, nie eksperymentować z nieznanym filmem, aparatem,
fleszem, technika.
Film "weselny" Fuji NPH 400, pomierzyć światło zastane (spotem na twarze),
potem aparat na manual, ustawić wyniki pomiaru na aparacie, czas - najdłuższy
jaki dasz rade utrzymać z ręki (1/60 - 1/30 ale nie dłużej), przysłona
- według gustu w sprawie głębi ostrości (5,6 - 11), flesz na zwykłym TTL.
Przy białej sukni i czarnym garniturze warto dać kompensacje na lampie
np. +0,3, bo biała suknia oszukuje światłomierz; nie należy jednak przesadzać,
bo również łatwo jest lekko prześwietlić cały film i wtedy wzrasta niepotrzebnie
kontrast na odbitkach; jedno jest pewne: lepiej lekko prześwietlić, niż
niedoświetlić, (korekcja w labie zdjęć prześwietlonych jest znacznie łatwiejsza).
Jeśli możesz wnieść statyw albo monopod, to bardziej nieruchawe sceny
rób głownie przy świetle zastanym, z delikatnym dopalaniem lampa.
Obiektywy - jeden krotki zoom (28-70, 28-80) jeden dłuższy zoom 70-200
lub stałoogniskowy 200mm, ewentualnie szeroki kat 20-24mm na zapite gęby
na weselu.
Co najmniej dwa komplety zapasowych baterii do wszystkiego!!! Filmu
dwa razy więcej niż sadzisz, ze będziesz potrzebował. Film ci i tak wyjdzie
taniej niż powtórka wesela.
Jak kupować w NYC?
-
Zamówienie najlepiej przez telefon (a nie e-mail) - podany na WWW 49/2382/806250
lub 49/2382/804700 (chyba Polak bo nieźle nawija i zna się na temacie).
Termin rożny w zależności od rodzaju zamówienia. Najkrótszy 3 dni. Ceny
obowiązują te, które są podane na stronie WWW a nie np. w FOTO.
-
Odbiór w miejscowości Loecknitz (3 km od granicy) ul. Ernst Tholman Strasse
2/4.Sprzedawca Polak wiec nie ma problemów językowych. Płatność gotówką
w DM. Na miejscu można też kupić filmy, baterie itp.
-
Stemplowanie faktury na przejściu w Lubieszynie bezproblemowe - celnicy
wcale nie zwracają na to uwagi - na wszelki wypadek pudełka do bagażnika
albo kosza. Zwrot podatku przy powtórnym pobycie lub przez firmę, która
się tym zajmuje.
-
W przypadku awarii sprzętu w czasie 4 tygodni od odbioru jest wymieniany
na nowy. Niestety najlepiej zrobić to również w Loecknitz. Potwierdzam
- w ciągu 4 dni wymienili sprzęt. Jeżeli czas jest dłuższy niż 4 tygodnie
to sprzęt wraca do producenta i cala operacja (realizacja gwarancji) dłużej
trwa.
AndJag
Jak mierzyć ekspozycję?
Przy slajdach - dochodzi jeszcze jeden stopień trudności. Naświetlonej
klatki nie naprawia Ci w Labie podczas naświetlania odbitki. Jak naświetlisz
źle, to na ekranie tak będzie. Na tym polega główna różnica między naświetlaniem
slajdów i negatywów.
Sam możesz sobie odpowiedzieć na pytanie jaką metodę pomiaru światła
należy wybrać. Musisz jednak rozumieć jak działa każdy sposób. W rożnych
aparatach wymienione sposoby są rożnie realizowane. Korzystając z mojego
skromnego doświadczenia, zachęcam do korzystania z pomiaru punktowego.
Pamiętaj, że "wzorcem pomiaru" jest tzw. szara karta - "na nią" ustawione
są światłomierze. Światłomierz "będzie się starał", aby mierzona strefa
w efekcie końcowym miała zbliżoną jasność do tego jasno szarego kawałka
papieru. Tak wiec, jak zmierzysz śnieg i "na pale" skorzystasz z dobrych
rad maszyny to otrzymasz na ekranie zamiast ośnieżonego stoku gore popiołu.
Musisz zatem pamiętać, ze śnieg jest trochę jaśniejszy niż szara karta.
Tak samo sprawa się ma z pomiarem ciemnych przedmiotów - pomiar światła
kupy węgla musisz inteligentnie skorygować - inaczej prześwietlisz.
W praktyce, jeżeli pstrykasz kogoś na stoku i chcesz, aby na ekranie
było tak jak w rzeczywistości, to przy braku szarej karty, światło ustaw
np. na policzek osoby fotografowanej (chyba, ze jest to murzyn... to wtedy
-2?).
Jak w takiej sytuacji wykorzystasz pomiar automatyczny, to wyniki będą
tym gorsze im głupszy jest aparat i im więcej na zdjęciu jest śniegu. Dalej
potrzebne jest po prostu doświadczenie. Po pewnym czasie mierząc kilka
punków bezbłędnie ocenisz jakie partie powinny być niedoświetlone itp.
Ponieważ, tak jak napisałem, slajdów nie poprawisz (dla uproszczenia
wyłączam korektę na komputerze), a niejednokrotnie, dopiero na wywołanym
slajdzie widać co być powinno - warto dla szczególnie ważnych kadrów robić
tzw. bracketing, czyli to samo ujecie pstrykać trzy razy - normalnie (tak
jak wg Ciebie jest OK), niedoświetlone i prześwietlone o powiedzmy 0.5-1.5
działki (EV). Niektóre aparaty maja funkcje autobraketing i wtedy po zadaniu
wartości bracketing (np. 0.5) automatycznie wykonywane są te trzy zdjęcia.
Pamiętaj tylko, ze przy pomiarze punktowym (spot), punkt punktowi nierówny.
Sprawdź jaka jest "wielkość punktu" w Twoim aparacie. Wartość ta podana
jest w procentach pola kadru - im mniej tym lepiej. Często "punkt" zaznaczony
jest w wizjerze. Wracając zaś do automatyki - korzystaj z niej tym rzadziej
im więcej w kadrze kontrastów i im bardziej główny obiekt odbiega jasnością
od rzeczonej szarej karty, czy powiedzmy... tła na banknocie 10 zł.
Mirek
Jak mierzyć temperaturę barwową światła?
Służy do tego specjalne cudo, produkował to Gossen i Minolta (Gossen
Color Pro 3F ($910) i Minolta Color Meter IIIf ($890). Pewnie są i inni,
ale nie znam. Kosztowało zawsze dużo, rzadko bywa przydatny - jeśli nie
jesteś zawodowcem. Aby się poratować w potrzebie, można spróbować zastosować
dwa filtry: niebieski i łososiowy o dopełniających się wartościach założone
na światłomierz. Zasada jest taka, że jeśli wskazania są jednakowe z filtrem
różowym jak i z niebieskim, to nic nie trzeba korygować. Jeżeli są różnice
(1/2 EV to już dużo!) to korekcja jest wskazana.
Arturro
Jak naświetlać sceny o dużum kontraście?
-
kadrować tak, by nie było zbyt dużych kontrastów (nie za duża rozpiętość
jasności) - nie zawsze możliwe.
-
zmierzyć światło na jaśniejszych fragmentach - z kolei cienie wyjdą zbyt
ciemne (chyba że zaistniał punkt 1)
-
punkt 2, zmodyfikowany o "rozjaśnienie" cieni lampą błyskową - nie zawsze
możliwe (zależnie od kadru). Rozjaśnienie, czyli błysk niepełną mocą, z
modyfikacja np. -1.5 EV (wielkość zależna od konkretnej scenki i oczekiwanego
efektu).
-
popróbować zabawy z filmem czarno / białym - na nim da się wyciągnąć większa
rozpiętość tonalna
-
jeśli rozkład jasne / ciemne w kadrze się nadaje to zastosować filtr szary
połówkowy (np. jeśli jasne jest niebo bądź inny obiekt zajmujący sporą
cześć kadru z jednej strony)
-
poczekać na ta "przesłonę selektywna na ciekłych kryształach" :)
-
fotografować przy innej pogodzie (czytaj - nie pełne słońce, a raczej pochmurny
dzień)
-
fotografować w innej porze dnia - nie południe a raczej poranek / wieczór
-
poprosić laboranta w labie, żeby postarał się cosik z tego wyciągnąć (metoda
może nic nie dać, o ile światła są mocno prześwietlone, a nawet jeśli nie,
to efekt będzie raczej nienajgenialniejszy)
-
zastosować film o obniżonym kontraście, np. Fuji NPH
Jak odzyskać Mehrwersteuer?
Gdy płacisz kasę to pytasz o Mehrwersteuer. Pani (pan) pokaże Ci okienko
gdzie wystawią Ci odpowiedni kwitek. Pytasz czy pieniądze możesz odebrać
w sklepie, na granicy, czy w obu miejscach i zapamiętujesz odpowiedz.
Teraz trzeba pojechać na granice. Ponownie pytasz o Mehrwersteuer.
Pani (pan) pokaże Ci okienko gdzie przystawią pieczątki na kwitku, który
wystawiono w sklepie. Trzeba uważać, czy nie zakreślili kratki, ze nie
pokazałeś towaru, czasem złośliwy Niemiec tak robi ale rzadko. Teraz masz
2 drogi (zależy co powiedziano Ci w sklepie o miejscu odbioru pieniędzy):
albo wracasz do sklepu i tam oddajesz podbite na granicy kwity a oni oddają
Ci cały podatek (czasem nie wygodne gdy trzeba wracać kilkaset kilometrów).
Albo już w Polsce szukasz okienka (budki) z napisem TaxFree i tam w zamian
za kwity podbite na granicy oddadzą Ci część podatku. Część bo oni tez
muszą zarobić. Cały czas na granicy uważaj aby polski celnik nie przyczepił
się do Twojego aparatu (jeśli kosztuje ponad 200 DM) bo zapłacisz mu podatek
i cło (spora strata) lub jeśli uzna, ze chciałeś przemycić aparat zapłacisz
karę (ogromna strata), lub zabiorą Ci aparat (... strata). Na pocieszenie
powiem Ci, ze często polscy celnicy sprawdzają tylko paszporty, nie bardzo
interesując się towarem. Zresztą musisz to wyczuć na granicy, najwyżej
pojedziesz na inna.
Jacek
Jak wyznaczyć wielkość głębi ostrości?
-
Na początek wyjaśnienie używanych symboli:
f - ogniskowa
So - odległość przedmiotowa
Si - odległość obrazowa
M - powiększenie
a - kąt widzenia obiektywu (po przekątnej)
X - przekątna obiektywu
c - dopuszczalny krążek rozproszenia
h - odległość hiperfokalna
N - przysłona
Ne - przysłona efektywna
Sc - odległość najbliższego punktu o akceptowalnej ostrości
Sf - odległość najdalszego punktu o akceptowalnej ostrości
Df - przednia głębia ostrości
Dr - tylna głębia ostrości
Dt - całkowita głębia ostrości
-
Prawo odwzorowania, czyli kiedy jest ostro:
1 / Si + 1 / So = 1 / f (forma Gaussowska)
(Si - f) * (So - f) = f 2 (forma Newtonowska)
-
Powiększenie (M) (lub pomniejszenie, zależnie od punktu widzenia), czyli
stosunek wielkości obrazu do wielkości przedmiotu:
M = Si / So = (Si - f) / f = f / (So - f)
-
Przysłona efektywna (Ne)
Jeśli powiększenie jest z zakresu makro, to wartość przysłony ulega
modyfikacji ze względu na tzw. wyciąg obiektywu:
Ne = N * (1 + M)
W "normalnych" sytuacjach, gdy powiększenie jest bardzo małe, można
uznać że Ne = N.
-
Kąt widzenia obiektywu (a), liczony po przekątnej (X):
a = 2 * arctg(X / (2 * f * (M + 1)))
-
Dopuszczalny krążek rozproszenia (c)
Jeśli weźmiemy pod uwagę punkt leżący w jakiejś odległości od obiektywu,
a obiektyw jest ustawiony ma ostrość na inną odległość przedmiotową, to
tenże punkt prezentuje się jako kółko na obrazie. Jeśli to kółko jest odpowiednio
małe, to możemy taki punkt uznać za ostry. Dzięki temu istnieje pewna tzw.
głębia ostrośći, która sprawia, że przedmioty znajdujące się w pewnej odległości
przed i za ustawioną odległością przedmiotową wyglądają na ostro odwzorowane.
Dopuszczalna wielkość tego punktu, przy której uznajemy że jeszcze jest
ostro, zwana jest dopuszczalnym krążkiem rozproszenia. Jego wielkość jest
zależna od paru rzeczy, ale z grubsza można przyjąć dla formatu 35mm jego
wielkość na c = 0.025-0.03mm.
-
Odleglość hiperfokalna (h)
Zakładamy że obiektyw ustawiony jest na nieskończoność - wtedy odległość
hiperfokalna to taka najmniejsza odległość, dla której możemy uznać że
odwzorowanie jest ostre (uwzględniając krążek rozproszenia c). Dla odległości
mniejszych od h jest nieostro, natomiast od h do nieskończoności jest ostro.
Zależy to oczywiście również od aktualnie ustawionej przysłony (N):
h = f * (f / (N * c) + 1)
W wystarczającym przybliżeniu:
h = f 2 / (N * c)
Jeśli ustawimy obiektyw na odległość hiperfokalną, to uzyskujemy najwiekszą
możliwą głębię ostrości - rozciąga się ona wtedy od połowy odległosci hiperfokalnej
do nieskończoności.
-
Głębia ostrości
Zakładamy, że obiektyw jest ustawiony na obiekt w odległości So. Przednia
głębia ostrości to odległość, na jaką jest jeszcze ostro przez obiektem,
natomiast tylna głębia ostrości to odległosc na jaką jest jeszcze ostro
za obiektem. Całkowita głębia ostrości to suma tych głębi - przedniej i
tylnej. Żeby obliczyć te odległości, trzeba wprowadzić parę pomocniczych
wielkości, które gdzieniegdzie również są nazywane głębią ostrości:
Najbliższy (Sc) i najdalszy (Sf) punkt o akceptowalnej ostrości:
Sc = h * So / (h + (So - f))
Sf = h * So / (h - (So - f))
Można też zdefiniować wielkość hr = h / (So - f), wtedy:
Sc = So * hr / (hr + 1)
Sf = So * hr / (hr - 1)
Dla Sf, jesli mianownik <= 0, to Sf = nieskończoność.
Głębia ostrości przednia (Df), tylna (Dr) i całkowita (Dt):
Df = So - Sc
Df = So / (hr + 1)
Df = Ne * c / (M 2 * (1 + (So - f) / h))
Df = Ne * c / (M 2 * (1 + (N * c) / (f * M)))
Dr = Sf - So
Dr = So / (hr - 1)
Dr = Ne * c / (M 2 * (1 - (So - f) / h))
Dr = Ne * c / (M 2 * (1 - (N * c) / (f * M)))
Dt = Sf - Sc
Dt = Df + Dr
Dla Dr, jeśli mianownik <= 0, to Dr = nieskończoność.
Jeśli odległość przedmiotowa jest mała w porównaniu z odległością hiperfokalna,
to wtedy można w przybliżeniu przyjąc że Df i Dr są sobie równe:
Df = Dr = Ne * c / M 2 = So / hr
W innych przypadkach przednia głębia ostrości jest mniejsza od tylnej.
W praktyce głębia ostrości zależy od nastepujących czynników:
-
przysłony - im większa przysłona, tym większa głębia ostrości,
-
ogniskowej obiektywu - im większa ogniskowa, tym mniejsza głębia,
-
odległości do obiektu - im wieksza odleglość, tym większa głębia (przy
założeniu, że zmieniając jeden czynnik nie zmieniamy pozostałych).
Uwaga (dla tych, co myślą że odsuwajac się od fotografowanego obiektu i
zwiekszając ogniskową uzyskają mniejszą głębię, lub odwrotnie):
Jeśli jednocześnie zmieniamy ogniskową (np. zwiększamy) oraz odleglość
do fotografowanego obiektu (też zwięlszamy), to jeśli nie zmieniamy przysłony,
oraz utrzymujemy taką samą wielkość obrazu, głębia ostrości jest taka sama.
Zmienia się jedynie perspektywa oraz sposób odwzorowania tego co nieostre.
Michał Konieczny
mk@inx.pm.waw.pl
Jak wyczyścić matówkę?
Brudna matówka drażni. Pamiętaj jednak, że NIE wpływa to na jakość zdjęc!!
-
Czy Twoją matówkę można wyjąć:
-
jeśli nie, to musisz wysłać aparat do serwisu technicznego,
-
jeśli tak, to są dwie możliwości: masz lustrzankę z wymiennym pryzmatem
lub wyjmujesz matówkę po odłączeniu obiektywu. Jeśli tak to BARDZO uważaj
by nie dotknąć i nie porysować lustra!!!
-
Gdy już matówka jest wyjęta - znowu bardzo uważaj bo jest zrobiona z plastiku
(poza bardzo nielicznymi wyjątkami) i kaąde dotknięcie pozostawia trudne
do usunięcia ślady, rysy !! Najpierw pojemnik ze sprężonym powietrzem -
usuniesz w ten sposób różne drobne pyłki, włoski, etc. NIGDY nie używaj
sprężonego powietrza wewnątrz aparatu bo możesz zniszczyć migawkę!! Jeśli
nadal nie jesteś zadowolony z rezultatu użyj "Pro Phot". Są to indywidualnie
pakowane płatki spejalnego papieru zwilżone jakimś płynem. Możesz tym również
czyścic powierzchnie optyczne a nawet (TAK !) usunąć odciski palców z lustra.
Marek
Jak wyczyścić negatyw?
Jeżeli masz koreks, wsadź ostrożnie film na szpulkę, włóż do "baniaka"
i załóż plastikową rurkę z kranu. Rurkę załóż do wnętrza szpulki i puść
wodę aby była cyrkulacja od spodu szpuli. Temperatura około 20-24C. Przepłucz
tak na obiegu wody 15-30 minut. Potem nie zdejmując filmu włóż szpulkę
do garnuszka z wodą DESTYLOWANĄ na około 5-10 minut, pokręć parę razy i
dodaj parę kropli płynu do płukania filmów. Ale nie do mycia garów. I nie
dotykając emulsji wyciągnij film i powieś jak gacie w łazience. Niczym
nie ścieraj wody z filmu. Sama spłynie i nie zostawi zacieków. Mam nadzieje
że pomoże.
Vacek
Jak wyczyścić obiektyw?
Nie czyścić. :-)
A jak musisz, to pamiętaj, że obiektywy mają powłokę(i) antyodblaskową.
Nie używać żadnej podejrzanej ani przypadkowej chemii (typu płyn do mycia
garów)! Gruszką przedmuchać, pozostałe pyłki usunąć pędzelkiem, miękką
szmatką bawełnianą z dodatkiem specjalnego płynu do czyszczenia optyki
(kupisz w sklepie) od środka do zewnątrz soczewki ruchami okrężnymi przeczyścić.
Są jeszcze inne cuda (typu żel, który zasycha warstwą na soczewce a Ty
go ściągasz razem z brudem bez szorowania).
Odbite paluchy czyścić z obiektywu jak najszybciej - zawierają kwasy
i niszczą powłoki antyodblaskowe.
Jeszcze kila rzeczy na nie:
-
nie polewać obiektywu wodą/płynem (nawet tym do czyszczenia optyki),
-
nie czyścić soczewki od środka (od wewnątrz, od mocowania do aparatu),
-
nie czyścić migawek, luster etc. (lustro można próbować przedmuchac delikatnie
gruszką),
-
nie używać sprężonego powietrza w spreju do przedmuchiwania migawki lub
lustra.
Wszystko delikatnie.
Paweł
Jak wyposażyć ciemnię?
Prócz powiększalnika niezbędne są:
-
lampa ciemniowa,
-
timer do powiększalnika,
-
maskownica do papieru,
-
przynajmniej ze 3 kuwety o rozmiarze stosownym do formatu odbitek,
-
szczypce do przekładania papieru (2sztuki),
-
przyda się termometr.
Poza tym jakieś szafki na których to wszystko można postawić i naczynie
z bieżąca woda do płukania zdjęć (w przypadku łazienki może to być wanna
z przedziurawionym korkiem). Jeśli chodzi o wywoływanie filmów - to polecam
spróbować samemu - nie jest to trudne, wystarczy koreks, a dużo można osiągnąć
i wiele się nauczyć. Co do cen - koszt tych akcesoriów na giełdzie nie
powinien być wysoki - własnoręczna obróbka zdjęć (nawet cz-b) nie jest
dziś niestety popularna.
Rafal
buczyn@pit.edu.pl
rbucz@polnet.cc
Jak zaprenumerować listę pl.rec.foto?
Wyślij na adres listserv@math.amu.edu.pl
e-maila z treścią:
subscribe foto IMIE NAZWISKO,
a jeżeli będziesz chciał się wypisać wyślij z treścią:
unsubscribe foto.
Szczegóły na:
http://www.newsgate.gliwice.pl/
http://wwwjakub.lumena.waw.pl/FotoGuide/Lista_Foto/Tech.htm
Zbyszek
Maciek
Jak zrobić kabelek do Canona EOS-50e
A więc zaczynamy (będzie jak w przepisie kulinarnym):
Składniki:
-
Wtyk typu mikro-jack 2,5 mm (ważne! - musi byc mikro, nie mini) - 1,5 PLN,
-
Kabel - w moim przypadku typu audio dwie żyly w osobnych ekranach, może
być dowolny 3 żyłowy, ale niezbyt sztywny i gruby - 1 PLN,
-
dwa łączniki (przełączniki) chwilowe typu NO (normally open - lub jak kto
woli - normalnie otwarte) mocowane na nakrętkę, jak najmniejsze, ja wziąłem
w dwóch kolorach - zielony i czerwony - 1,6 PLN za sztukę,
-
obudowa jak od pilota alarmu samochodowego - 2,5 PLN.
Koszt razem - 8,2 PLN.
Narzędzia:
-
Lutownica + tinol (cyna) + kalafonia,
-
Wiertarka + wiertło (ja potrzebowałem 7 mm, zależy to od średnicy, przyda
się penceta lub szczypce).
I jedziemy dalej:
Na krótszym boku obudowy od czoła wywierciłem dwa otwory do zamocowania
przełączników, po przeciwnej stronie jeden do wypuszczenia kabla. W otworach
zamocowałem łączniki. Czas na wtyk - ma on trzy styki - najdłuższy to masa,
jest jeszcze środkowy i boczny. Najpierw należy delikatnie odizolować przewody
- od strony wtyku ekrany żył należy spleść razem. Mój kabel miał jedną
żyłę czerwoną i jedna białą. Ekran należy przylutować do masy wtyku (najdłuższy
styk), czerwony przewód do styku środkowego a biały do bocznego. W takiej
konfiguracji zwarcie przewodu białego do masy (ekranu) uruchamia pomiar
światla a zwarcie wszystkich trzech wyzwala migawke.
Teraz drugi koniec kabla - należy też delikatnie odizolować przewody.
Tu ekrany dobrze jest zostawić osobno. Biały przewód wraz z jego ekranem
przylutować do łącznika zielonego, czerwony przewód z jego ekranem do łącznika
czerwonego. I w tym momencie wężyk już działa. Pozostaje tylko zabezpiezczyć
przewód przed wyrwaniem.
Jak to działa? Wciśnięcie zielonego łącznika uruchamia pomiar, żeby
wyzwolić migawkę trzeba dodatkowo wcisnąć czerwony łącznik trzymając wciśnięty
zielony. Ja zamontowałem łączniki do obudowy tak, że zielony wystaje bardziej
- paluch najpierw trafia na niego. Dopiero mocniejsze zagięcie kciuka powoduje
wciśnięcie czerwonego. Zabezpiecza to przed przypadkowym wyzwoleniem migawki.
I tyle calej filozofii.
Gdyby komuś się chciało to myślę, że mógłby żenić kasę robiąc takie
wężyki i sprzedając je za 1/4 ceny orginalnego.
Życze Wam powodzenia w klejeniu kabli lutownicą (nie takie proste dla
niewprawionej reki).
Andrzej
Jaka jest różnica między EOS5, a EOSA2E?
EOSA2E nie pokazuje w trybie M drabinki o ile zdjęcie jest prześwietlone
/ niedoświetlone, tylko znaczki +/-. Natomiast EOS 5 pokazuje drabinkę.
To jest główna różnica, podobno Canon nie mógł tej drabinki umieścić w
USA z powodów patentowych. Niektórzy amerykanie dla tej funkcji kupują
specjalnie wersje europejska.
Maciek
Jaki aparat do zdjęć podwodnych?
Nabądź jednorazówkę Fuji, szczelna do 5 m, wszystko inne bankructwem
grozi... Alternatywnie kompakt Canon SureShot A1, też do 5 m albo Minolta
Vectis Allweather (APS), szczelna do 10m.
Stary Wiarus
staryw@hotmail.com
Jaki aparat manualny?
A zatem na początek weźmy pod uwagę Praktice, ja polecałbym którąś z
serii MTL, posiadają popularne mocowanie M42 do którego jest mnóstwo dobrych
średnich i złych obiektywów, jednak to rozwiązanie ma tą wadę że Praktiki
te są ciężkie jak diabli (przyp: dla jednych wada dla drugich zaleta).
Praktici serii B są dosyć dobre, ale już nie tak pancerne jak MTLki,
są lzejsze mają więcej funkcji (automatyka czasu), ale mają dwie wady:
obiektywów mniej i mniejsza trwałość niż MTLek.
Manualne zachodnie dotychczas robiłem na manualach Yashiki (bardzo
dobre, ale są problemy ze szkłem) i Nikona (dobre, ale ciężkie, zaleta:
dużo szkła, wada: szkło raczej drogawe), jest jeszcze Pentax MZ-M z 35-80,
który jest całkiem przyzwoitym zestawem, ewentualnie używany super A.
Marcin
Jaki wybrać film?
Do nauki pierwszych kroków (tanie i znośne):
-
Negatyw kolor: Equicolor (Fuji 2gi sort pakowane w Polsce), i Fuji Superia,
-
Cz-B: Kodak Academy,
-
Slajd: Fuji Sensia 100
Potem:
-
Kolor: Fuji ogólnie każde, czasem Kodak, Konica lub Agfa, ale Professional,
-
Cz-b: Ilford, Kodak T-Max, Agfa Agfapan, Fuji Neopan .....
-
Slajdy: Fujichrome Velvia, Provia, Astia, kodak Kodachrome (tego ciężko
wywołać, ale podobno super; najbliższe laboratorium - Stuttgart...)
Filmy "Professional" dają lepsze efekty, kosztem krótszej trwałości i mniejszej
tolerancji na błędy naświetlania i obróbki. Jeśli możesz, kupuj w Stodole.
Frankie
Jaki wybrać statyw?
Najlżejszy sensowny to Manfrotto (190), waży 1.7 kg, bardzo jest przyjemny
i stabilny, ale ja się zdecydowałem na następny w kolejce 055, 2.6 kg,
bo miałem moralne opory przy stawianiu dwóch tysięcy dolarów na 190-ce
na silnym wietrze. Być może nieuzasadnione, ale jednak psychologicznie
czuję się dużo lepiej z cięższym statywem.
Oszczędzanie na porządnym statywie to fałszywa oszczędność, która wyda
ci się malo trafna w momencie kiedy zobaczysz, jak ciężko zarobiony sprzet
zgrabnym łukiem wali ci się na asfalt z chrzęstem mielonego szkła.
A tak w ogóle to im cięższy tym lepiej - polecam Manfrotto 161 Mk2
- 7.9 kg, albo studyjny 816 - sześćdziesiąt dwa kilo. Wady ciężkich statywów
ujawniają się w ogóle tylko przy noszeniu na własnym garbie, ale podobno
Ansel Adams wszystkie swoje sławne zdjęcia robił nie dalej niż 500 m od
samochodu, więc nie jest to krytyczny problem.
Stary Wiarus
staryw@hotmail.com
Jaki wybrać system?
Canon czy Nikon, a może jednak Minolta? Hmm, a co na temat Pentaxa?
Ostatnio było wiele dyskusji na rec.photo* na ten temat. Czy są więc
jakieś wnioski? Oczywiście! - takie dyskusje są po porostu śmieszne!!!
Wspaniały "System"
System - był nieznany. Wydaje mi się, że zainteresowani mają na myśli
pewien (duży) zestaw obiektywów, korpusów, lamp błyskowych i innych akcesoriów.
Faktem jest, że Nikon posiada generalnie największy system. Canon ma największy
system AF. Pentax ma najmniejszy. Co to oznacza? Dla większości z nas dokładnie:
NIC.
Nikon ma największy wybór obiektywów Fisheye. Wspaniale. Pokazanie więcej
niż 2-3 zdjęć w tej perspektywie położy każdy normalny pokaz. Pentax robi
niewiele lamp błyskowych? No i co z tego?! Kup lampę Metz! I tak są najlepsze.
Minolta nie ma w ofercie obiektywu 1200/f5,6 choć Canon ma. Naprawdę? Czy
na serio możesz wydać 70 000 US$ na takie szkło? Na rynku jest tylko kilka
obiektywów niezależnych producentów do aparatów Pentaxa. O mój Boże! Ty
naprawdę uważasz, że to źle, że jest tylko kilka obiektywów SIGMY dostępnych
do twojego aparatu ??? Minolta nie ma w ofercie "profesjonalnej lustrzanki".
Kurcze! Jeśli tylko nie jesteś kompletnym idiotą (albo zupełnie początkującym)
powinieneś uzyskać takie same rezultaty zarówno pstrykając 700si jak i
Nikonem F5.
Oczywiście musi być coś w tym, że tak wielu fotografów sportowych używa
sprzętu Canona. Po prostu ten system AF jest najlepszy! A tak przy okazji,
czy masz wejściówki dla prasy na najlepsze miejsca do fotografowania imprez
sportowych? Profesjonaliści od fotografowania mody często używają aparatów
Nikona ze względu na jego system lamp - no tak . pokaż mi proszę swoje
studio fotograficzne!
Tak więc dopóki nie potrzebujesz sprzętu na bardzo specjalne okazje,
to cokolwiek wybierzesz, nie wybierzesz źle!
Lepsza Jakość Obiektywu!
Naprawdę uważasz, że istnieją znaczące różnice jakości u różnych producentów?
Oczywiście, są świetne Nikkory - tak jak i są świetne obiektywy Canona,
Minolty i Pentaxa. I nie do wiary, Minolta robi też złom - podobnie jak
i Pentax, Canon i Nikon! Zwykle możesz zastąpić śmieci jednego producenta
porządnym szkłem tego samego. Jeśli zaproszę Cię na pokaz przeźroczy i
powiem Ci, że zrobiłem to obiektywami Minolty to mi uwierzysz. Nawet wtedy
jeśli prawdą jest, że używałem do tego sprzętu Canona! Nikt, absolutnie
nikt, nie jest w stanie tego odróżnić! Bardzo często można przeczytać coś
w tym stylu: "Mój nowy obiektyw jest ostry jak żyleta ... na odbitkach
10x15! Wydałem 1000 dolców!!!" Robi wrażenie, co nie?! Może trzeba byłoby
powiedzieć człowiekowi, że jeśli robi takie odbitki, to nawet używając
taniego ruskiego obiektywu za 100 złotych, też wyjdzie mu ostro! Ale nie
zrozum mnie źle. Różnica w jakości pomiędzy niektórymi obiektywami jest
olbrzymia! Pomyśl tylko, czy naprawdę potrzebujesz aż takiej jakości. Dopóki
nie robisz slajdów, albo odbitek co najmniej 20x30cm (w profesjonalnym
labie!), to tak naprawdę nie ma chyba większego sensu wydawanie tysięcy
dolców dla samej przyjemności.
Wspaniała Ergonomia!
"Mój C***n lepiej leży w ręku niż Twój sprzęt N*k***" Dobra, ale kogo
to obchodzi??? Każdy na tej planecie ma prawo do własnego zdania (no może
oprócz ludzi w Chinach, ale to zupełnie inny temat). Wyobraź sobie, że
są ludzie zadowoleni z prostoty Leici M jak i Ci używający Nikona F70 rodem
prosto z Gwiezdnych Wojen. Jeśli oni uważają, że ich aparaty mają wszystko
tam gdzie mieć powinny to jak najlepiej i nic nikomu do tego. W końcu kim
tak naprawdę jesteśmy abyśmy ich mogli krytykować. O gustach się nie dyskutuje
.
Zwykle człowiek (mistrz), który Cię uczy fotografowania powie Ci coś
takiego:
"Fajny sprzęt. a teraz pokaż mi swoje zdjęcia!!!"
tekst i copyrights: Klaus Schroiff
tłumaczenie: Piotr Michałek i Michał Kulka
Jaki zestaw filtrów powienienem posiadać?
Filtry ogólnego przeznaczenia:
-
neutral, UV, skylight (w celu zabezpieczenia
obiektywu, pejzaż),
-
polaryzacyjny (pejzaż, portret, martwa natura
(studio), makro, architektura...
Filtry do pejzażu:
-
połówkowy szary,
-
ND (o wysokim współczynniku tłumienia),
-
inne kolorowe polowkowe (np. niebieski, fioletowy).
Filtry do portretu:
-
duto, soft, fog, itp. (do wyboru),
-
ND (tłumiący o 1-2EV),
-
gwiazdki.
Filtry do makro:
-
soczewki nasadkowe,
-
nie pamiętam nazwy, ale są takie z jedną połówka soczewkową, a jedną normalną,
-
gwiazdki.
Filtry do architektury:
-
ND (o wysokim współczynniku tłumienia),
-
gwiazdki.
Oprócz tego do fotografowania na slajdach:
-
filtry do konwersji temp. barwnej światla (np. 81A, 80A, itd.).
Do fotografii cz-b:
-
żółty, pomarańczowy, czerwony, zielony
Musisz je mieć.
Przemek
Na czym polega fotografowanie w podczerwieni?
Jakiś czas temu też się tym zinteresowałem. Wiele ciał odbija inaczej
podczerwień i inaczej światło widzialne. Zdjęcia robione w pełnym słońcu
mogą wyglądać jak przy świetle księżyca. Przede wszystkim czyste niebo
nie emituje prawie zupełnie podczerwieni. Zdjęcia chmur wychodą więc niesłychanie
kontrastowe.
Jeśli użyjesz filtru odcinającego światło widzialne, to niebo wyjdzie
na pozytywie czarne. Przedmioty w cieniu też wychodzą czarne. Za to rośliny
zawierające chlorofil silnie odbijają podczerwień i wychodza na zdjęciach
bardzo jasne. Podczerwień przenika przez atmosferę tam, gdzie światło widzialne
się rozprasza. Przechodzi przez zawiesiny kurzu i mgły. Dlatego jeśli zrobisz
zdjęcie odległych obiektów na normalnym filmie - możesz nic nie zobaczyć.
Tak samo zrobione zdjęcie IR pokaże zaskakująco dużo detali. Podczerwień
przenika też przez chitynowe pancerze owadów pozwalając na badanie ich
budowy (ale to już nie na filmach amatorskich). Istnieją lampy błyskowe
na podczerwień - można robić zdjęcia z "fleszem" w całkowitej ciemności.
I jeszcze coć. Podczerwień załamuje się inaczej niż światło widzialne i
dlatego ustawiając ostrość należy wprowadzić poprawke. Niektóre obiektywy
mają na obudowie odpowioednie oznaczenia. Mój nie ma i dlatego robię to
"na czuja" odrobinę w prawo. Oczywiście światlomierz można wykorzystać,
ale trzeba ustawić czułość 32, no i mierzyć światlo bez filtra odcinającego
światło widzialne - rzecz jasna ...
Gdzie wywoływać?
W domu, w koreksie, w chemii do standardowej fotografii b&w.
Jakie filtry?
Najlepiej filtr czarny, odcinający widzialną część widma. Ale takiego
nie udało mi się znaleść. Używałem bardzo ciemnego czerwonego (im ciemniejszy
tym lepszy). Możesz robić zdjęcia także bez filtru, wtedy film "złapie"
też trochę światła widzialnego. Jeśli filtr jest ciemny, to niezbędny jest
statyw. Ustawia sie ekspozycję patrząc w wizjer a potem nakręca filtr (od
tego momentu nic nie widać) i naciska migawkę.
Aha, np. Canon używa do liczenia klatek diody podczerwonej - liczy
perforację filmu i może przy okazji zaświetlić błonę na podczerwień, ale
podobno tylko perforację.
Jacek Mielcarski
Zerknij również na stronę:
http://www.mat.uc.pt/~rps/photos/FAQ_IR.html
Na czym polega pomiar OTF?
Przed ekspozycją wykonywany jest zwykły pomiar światła TTL - tak jak
w innych aparatach. Jeśli w wyniku pomiaru czas wychodzi krótki (nie pamiętam
dokładnej granicy, ale chyba 1/75s) to pomiar OTF się nie włącza i ekspozycja
wykonywana jest tak jak w innych aparatach z pomiarem TTL. Jeśli czas ekspozycji
wychodzi długi, włącza się pomiar OTF. Polega to na tym, że analogicznie
jak przy pomiarze światła błyskowego TTL mierzona jest podczas ekspozycji
ilość światła odbitego od powierzchni filmu. Gdy układ pomiarowy uzna,
że światła już wystarczy, daje sygnał do zamknięcia migawki. Zaletą tej
metody jest to, że w odróżnieniu od klasycznego pomiaru TTL gdzie decyzja
co do czasu ekspozycji zapada przed otwarciem migawki, przy pomiarze OTF
ewentualne zmiany oświetlenia w trakcie ekspozycji mają wpływ na jej czas.
Jest to idealne rozwiązanie w przypadku np. fotografowania błyskawic, fajerwerków
itp, a i przy klasycznych zdjęciach nocnych też się przyda, gdy np. podczas
ekspozycji księżyc się nagle schowa za chmurkę... Przypadek księżyca i
chmurki nie jest wcale absurdalny - pomiar światla w Pentaxie LX mial rewelacyjną
czułość - bodajże od -6.5 eV (kilkadziesiąt razy bardziej czuły niż we
współczesnych lustrzankach) co powodowało, że spokojnie dawało się tym
aparatem robić zdjęcia nocne przy czasach rzędu kilkudziesięciu sekund
i automatyka ekspozycji działała prawidłowo. Jedyne o czym trzeba było
pamiętać, to korekcja na efekt Schwarzchilda.
Marek Wyszomirski
wyszomir@promail.pl
wyszomir@matel.p.lodz.pl
Na czym polega punktowy pomiar światła?
Spot czyli punkt po angielsku oznacza w fotografii pomiar punktowy.
Za dawnych dobrych czasów najczęściej używano w lustrzankach pomiaru integralnego
lub centralnego - co oznaczało że czujnik (fotodioda lub fotorezystor)
zbierał światlo do pomiaru z dużej powierzchni klatki, uśredniając je.
Jeden z nich - z prawie całej, a drugi z jakiejś części, nie pamiętam jakiej,
i to z uwypukleniem dolnej części kadru. Czyli tego miejsca gdzie najczęściej
znajduje się/stoi i uśmiecha się główny motyw zdjęcia. Jednak uśrednianie
pomiaru niesie ze sobą niebezpieczeństwo przekłamań bo jeśli np. w obrębie
pola pomiarowego znajdzie się coś o bardzo odmiennej jasności np. silne
źródło światła, śnieg, biała ściana, czarny płaszcz itd. to po uśrednieniu
czas wyjdzie taki że ani główny motyw, ani tło nie będzie naświetlone właściwie.
Klasycznym przykladem jest zdjęcie z wnętrza bramy w jakiejś starej
kamienicy na słoneczną ulicę. Teraz większość lustrzanek ma pomiar światła
wielopolowy - matrycowy, czyli mierzy światło w wielu punktach kadru jednocześnie,
po czym procesor porównuje wyniki, ustala według algorytmów optymalną wartość
ekspozycji - i robi zdjęcie. To daje np. teoretycznie możliwość eliminacji
wpływu silnych punktowych źródeł światła na wartość ekspozycji, wynik z
jakiegoś pola znacznie odbiegający od pozostałych może być pominięty. Tyle
teoria; w praktyce lepsze efekty w trudnych sytuacjach daje pomiar punktowy
czyli używajacy jednego pola pomiarowego o wąskim kącie widzenia. Chcesz
mieć dobrze naświetloną twarz modela/modelki/żony/dziewczyny (niewłasciwe
skreślić) to celujesz tym punktem w twarz i jest ok. Dawniej podawano dla
spota kąt widzenia i miało to byc rzędu 1 stopnia; teraz podają jaki obejmuje
procent powierzchni klatki (Minolta 2,7% - RebelG/500N bo to to samo: 9,5%).
Tomasz Sojka
Opinia: korpus Minolta 800si.
Wprawdzie wybrałem obóz Minolty trochę przypadkowo, ale nigdy tego nie
żałowałem (no, prawie, ale to się nie liczy). Drogą ewolucji doszedłem
w końcu do 800si i tak już raczej zostanie na dłużej. Przy czym to nie
do końca chodzi, według mnie, o to że moje body ma to, to i to, a konkurencja
nie albo inaczej. Zazwyczaj jest tak że każdy z producentów daje coś czego
można im zazdrościć. Taki choćby system D Nikona i generalnie jego pomiar
światła błyskowego. Albo system USM Canona. Minolta nie ma takiej jednej
wspólnej dla wszystkich lustrzanek supercechy, jej plusiki są często porozrzucane
po różnych modelach jak choćby najkrótsze czasy 1/12000 i 1/300 synchro
w 9xi i 9-tce. Miła niespodzianką jest bezproblemowe wyzwalanie bezprzewodowe
lamp Minolty - dla 5400HS bodaj do czterech sztuk. Wygodne też jest zapamiętywanie
ustawień, czyli schowek, 1szt. w 700si i 3 razy w 800si. Można tam wpisać
różne korekcje i rodzaje pracy AF i pomiaru światła i przywoływać jednym
(lub dwoma w 800si) ruchami ręki. Równie dobra jest pamięć w 800si - do
9 rolek filmu wbudowana w standardzie. Do 700si trzeba dokupić kartę DATA.
Lampka wbudowana też jest imponująca w 800si - o zmiennym kącie rozsyłu
24-80mm i liczbie odpowiednio 14-20! To już prawie mała zewnętrzna... Bardzo
fajny Grip - na paluszki/akumulatory/baterie litową z kompletem pokręteł
i przyciskiem AEL/slow sync i drugim (800si) czy pierwszym (700si) gniazdkiem
do zew. lampy błyskowej. Podświetlanie zew. ekraniku w ciemnościach. Do
minusów z kolei zaliczam nienajlepszy pomiar światła błyskowego co jest
wspólne dla większości Minolt i schowanie paru ważnych ustawień za klapką
z boku.
Co do porównań z Canonami to chyba tylko z 5-tka, 50-tka z całym szacunkiem
dla sterowania okiem punktu ustawiania ostrości i podglądu głębi ostrości
jest chyba o jedną klasę "amatorską" niżej. Jak znam Canona to jej nastepca
(30-tka?) to będzie właśnie coś w tej klasie. W każdym razie EOS 5 to bardzo
smerfna maszyna i to mógłby być też mój wybór gdyby był to trochę młodszy
model. Swego czasu kumpel zwrócił mi na to uwagę i coś w tym chyba jest:
mianowicie aktualnie w lustrzankach AF duża część "pary" idzie w elektronikę
a tu postęp jest tak szybki że ho ho. No i zniechęcił mnie w ten sposób
do taniej 7xi. Czy do końca słusznie to nie wiem, musiałbym mieć to i tamto
i poużywac jakiś czas.
Jak dla mnie Nikon jest za drogi, pewnie jego solidność jest warta
swej ceny, no ale fotografia nie jest moim jedynym hobby a zarabiam nie
aż tak dobrze :(
Tomasz Sojka.
Opinia: korpus Nikon F70.
Miałem przez rok F70 bardzo dobry aparat ale ... o wadach za moment,
teraz zalety:
-
bardzo dobry pomiar światła(taki sam jak w F90x). Matryca to kilka pól
sensownie rozłożonych w kadrze w których to punktach odbywa się pomiar.
Odzczyt jest za pomocą logiki rozmytej (algorytm komputerowy) porównywany
ze znanymi sytuacjami zdjęciowymi oraz ważony i wyprowadza się z tego wartość
czasu i przysłony. Działa świetnie nie radzi sobie tylko z sytuacjami skrajnymi.
-
niezły autofokus. Dobrze sobie radzi i dość szybki. Kłopoty pojawjają się
nie tyle jak jest ciemno co jak jest mało kontrastowo np. biała gładka
ściana. To i tak podobno lepiej niż u Canona. Dwa sposoby ostrzenia: albo
centralny punkt (3mm) albo szeroki krzyżowy. Nie posiada pomiaru ostrości
w wielu punktach (IMHO bardzo dobrze :).
-
dobrze wykonany i wygodny w ręku (nosiłem go kiedyś podczas demonstracji
pielęgniarek w deszczu i zupełnie mu to nie przeszkadzało - deszcz oczywiście).
-
dużo funkcji.
Wady:
-
F70 nie da się podłączyć do komputera.
-
kipskie sterowanie - nie tyle skomplikowane co pracochłonne i dość wolne
- czyli ergonomia do luftu.
-
brak podglądu głębi ostrości.
-
brak podświetlania i tak mało czytelnego wyświetlacza.
W sumie bardzo dobry aparat. Myślę że z całej konkurencji jest to najsolidniej
wykonany aparat i najmniej wygodny do obsługi. Jeśli zamierzasz kupić aparat
na jakiś czas i planujesz rozbudowę systemu i zmianę korpusu to chyba warto
kupić. Drugie zastosowaneie F70 to robienie zdjęć na wakacjach, wyjazdach
i to mośe być wtedy aparat na całe życie. Dużo się można na F70 nauczyć
(czas potrzebny na zmianę funkcji akurat przydaje się by pomyśleć chwilkę
nad zdjęciem :) ale do szybkiego fotoreportarzu to aparat ten nie jest
stworzony. Dobry amatorski aparat. Ja zmieniłem aparat na F90x (troszkę
bardziej amatorski :) i wygodniej zmienia się funkcje. F90x jest troszkę
solidniej zbudowana, natomiast znacznie mniej pewnie trzyma mi się go w
łapie (ciężki) ale to chyba nie na temat.
Filip
Opinia: obiektyw Nikkor 28-105/3,5-4,5.
Jest to szkło bardzo uniwersalne, o konstrukcji typowej dla tanich amatorskich
Nikkorów. Co do optyki to w zakresie 35-85mm jest naprawdę niezły, poniżej
- pojawiają się lekkie zniekształcenia podobno z dodatkami winietuje ale
ja nie zauważyłem. Powyżej 85 mm niestety jakość spada - widać ze te 105
(a jak twierdzi photodo tylko 100mm) jest wyciągnięte na siłę. Obiektyw
ma IF - z AF chodzi naprawdę błyskawicznie - ręcznie niestety ostrość ustawia
się bardzo delikatnie. I jeszcze jeden plus - makro - można na zakresie
ogniskowych 50-105 zejść do odwzorowania 1:2, niestety na krótszych ogniskowych
należy użyc lampy pierscieniowej gdyż środek optyczny układu jest bardzo
blisko tylnej ścianki obiektywu więc zdjęcie robi się z 5cm. Trzeba się
z nim obchodzić ostrożnie - i tylne i przednie soczewki są dość "odsłonięte".
Wh
Opinia: obiektyw Sigma 28mm/2,8.
Używam od ponad 2 lat do Canona EOS. Kupiłem go już używany (nie pamiętam
jak długo).
Zalety:
-
Ostry obiektyw z małymi zniekształceniami.
-
Dość tani (cena / jakość).
Wady:
-
Głośno pracuje (ludzie się za mną oglądają ;-).
-
Przełącznik AF / manual jest naprawdę gówniany (od początku czekam kiedy
się zepsuje, ale - odpukać - jakoś chodzi)
Chyba jednak warto.
Jacek Mielcarski
Opinia: obiektyw Sigma 28-105/2,8-4.
-
centralnie całkiem przyzwoity, ale na bokach wyraźnie słabszy (chodzi mi
o ostrość)
-
obrzydliwie wyraźna dystorsja poduszkowata (uważam to za największy minus)
-
mechanicznie nienajciekawszy (nie, że zły, ale pracuje gorzej niż optyka
firmowa), ale w przypadku amatorskiego pstrykania spoko...
Jeyu
Opinia: obiektyw Sigma 70-300/4-5,6.
Optycznie bez zarzutu, dobre kolory i ostrość. Współpracuje nawet z
EOS3. Chodzi głośno nienajszybciej - to w porównaniu z EF 100-300. O ile
jeszcze szybkość można by jakoś tam porównywać, to głośności po prostu
nie sposób. Co więcej? Gdybym miał kupować po raz drugi zastanowiłbym się
nad wspomnianym 100-300 mimo, że jak niektórzy twierdzą jest gorszy optycznie.
Jednak warto pamiętać że Sigma daje namiastkę macro (1:2) z czego od czasu
do czasu się kożysta. Ja w każdym razie pozostaję przy Sigmie ale ... 70-200/2,8
HSM, na którą zamierzam wymienić tą którę mam. Tak czy siak miałem wersję
DL (do Minolty) teraz mam super i na powiekszeniach wychodzi wszystko OK.
Spider
Mam Sigmę 70-300/4-5,6 DL MACRO (nie APO). Optycznie dobry, lecz działanie
aurofokusa w porównaniu np. do USM denerwujące zwłaszcza przy słabym oświetleniu
(canon 50). W związku z tym często robię bez AF a jest to prawie niemożliwe
w ruchu czy reportażu a do tego długi obiektyw często się używa. Jestem
skłonny go nawet sprzedać bo mam już 100-300 USM i kupuję Sigmę 70-200/2,8.
Jeżeli będziesz kupował to sprawdź ze swoim aparatem bo sa różnice nawet
w tym samym typie.
Wiesiek
Opinia: obiektywy Minolty.
Minolty 24-85, używam na codzień od prawie półtora roku, brak wad mechanicznych,
chodzi lekko, od 0,5m do nieskończoności jest pół obrotu pierścienia, więc
ostrzy dosyć szybko, znieksztalłenie przy 24mm jest, ale standardowe, i
da się z tym żyć (na ostatnim urlopie 60% zdjec robiłem na 24mm, i czuję
potrzebę czegoś szerszego, ale oglądacze nie mówili, że mi się coż rozjeżdza,
albo wali na fotach). Trochę miękki przy 85, ale ja używam go wtedy do
portretu. W zakresie 28-70 dla mnie ideał, a robiłem już 70x100cm.
Minolta 75-300 to taka sobie amatorszczyzna za 300DM. mam w torbie,
bo czasem przydaje się coś dłuższego, też robiłem większe powiększenia,
mnie wystarcza, i powiem szczerze, że prędzej bym myślał o 85/1,4 G zamiast
80-200/2,8 G.
Co do 100-300 i 100-400 płaci si za korekcję apochromatyczna (oba APO)
ale o ile nie robisz fotek dla gazety, do druku czy też na powiększenia
z metra kwadratowego to 75-300 powinien wystarczyć.
24-85 jest uznawany za najlepszy zoom Minolty (nie licząc 28-70/2,8
G).
Marcin Koszowski
koszmar@mp.pl
Wskazówki przy robieniu zdjęć portretowych.
O portretach ludzie cale książki pisali a i tak temat jest niewyczerpany.
Kompozycja zawsze tylko zależy od ciebie. Możesz oczywiście zastosować
jakiś kanon kompozycyjny (np. filmowy - poziomy kadr z głowa w 1/3 kadru
a reszta nieostre tło), ale kompozycja to ten element fotografii, w którym
możesz wykazać się największa kreatywnością.
Jeśli chodzi o ekspozycje - najlepiej światłomierzem punktowym wycelować
w szara kartę. Jeśli mierzysz zewnętrznym światłomierzem z kopułka, to
pamiętaj, aby nie ubierać jasnych ubrań - odbite od nich światło myli pomiar.
Przy ostrym słońcu warto pamiętać o doświetleniu ciemnej części twarzy
- albo fleszem albo odbić światło za pomocą płachty styropianu (takiej,
jak się używa do ocieplania budynków) albo nawet użyć podklejonej na tekturze
białej kartki A3.
Mateusz
Opinia: negatyw Fujicolor Superia Reala.
Średnioczuły drobnoziarnisty kolorowy film negatywowy do światła dziennego.
Dopasowany specjalnie do precyzyjnej pracy fotograficznej, szczególnie
do dużych powiększeń, gdzie kluczowa jest mała ziarnistość reprodukcji.
Zapewnia doskonałą drobnoziarnistość, wierne i naturalne oddanie kolorów,
przenoszenie szerokiej rozpiętości tonalnej, większa tolerancje na niedoświetlenie
i dobre rezultaty w świetle mieszanym, włącznie z lampami fluorescencyjnymi.
gacek
http://www.gacek.w.pl/
APARATY NA CIEZKIE CZASY
Nowoczesne aparaty sa naladowane elektronika, ktora jest odporna na
wstrzasy i lekkie udrzenia. Wszystkie scalaki przed wyjsciem z fabryki
sa podlaczane i wygrzewane przez 48 godzin. Jesli przeżyja, to najprawdopodobniej
beda chodzic wiele lat. Zmiany temperatur nie sa az tak szkodliwe jak by
mozna sadzic, a poza tym kazdy fotograf wie ze nie nalezy dopusczac do
"szokow termicznych" w swoich sprzetach, bo grozi to np skropleniem wilgoci
wewnatrz aparatu i obiektywu. Przy okazji warto rozraniczyc dwie podobne
dzialki: elektronika zajmuje sie sterowaniem, a elektryka wykorzystaniem
pradu. Dlatego mozna uznac, ze elektronika jest najmocniejsza strona nowoczesnych
aparatow. Co do elektrycznej czesci(wszystkie silniczki,elektromagnesy
itp) juz nie jest tak pieknie. Silniczki maja szczotki, lozyska, wszystko
to obraca sie od czasu do czasu z duza szybkoscia, zuzywajac sie mechanicznie.
Nastepna czesc to mechanika. Tu jest juz najgorzej (w aparatach dla amatorow)
plastikowe kolka zebate, plastikowe bagnety (!!!) nawet plastikowy szkielet
- koszmar. Fakt ze taki aparat jest lekki, zazwyczaj ma ksztalt bardzo
przyjazny dla dloni uzytkownika (latwiej go uzyskac z wtryskarki niz frezarki),
ale dla kogos kto kika lat mordowal sie z zenkiem, pierwszy kontakt to
cos w rodzaju "Jezuuu zabierzcie to od mnie, bo chyba zaraz to zgniote!".
Oczywiscie po pewnym czasie to mija. Wracajac do wlasciwego watku, starsze
konstrukcje wykorzystywaly materialy bardzo odporne mechanicznie (stal,
braz, stopy lekkie), teraz wszystko wypiera plastik. W nowych aparatach
jako pierwsza pasc moze mechanika, elektronika chyba na koncu. Dlatego
nowsze aparaty moga byc szybciej uszkodzone mechanicznie. I jeszcze obiektywy,
stare sa ze szkla i metalu, nowe amatorskie lekkie obiektywy sa z plastiku
i szkla, maja mechanizmy AF (+silniki) co dodatkowo obciaza i komplikuje
konstrukcje. Dlatego trudno wrecz porownywac nowsze i starsze konstrukcje.
Podsumowujac, do uzytku w trudnych warunkach mozna by polecac (te tansze):
Canon
A1, AE1, Yashica FX3, FR1, Nikon FM, FM2. Wszystkie z metalu, z manualna
optyka.
POMIAR TEMPERATURY BARWOWEJ
potrzebne sa dwa filtry- czerwonawy/rozowy/lososiowy oraz niebieski,
oba o jednakowych gestosciach. Mierzymy swiatlo padajace przez fitr niebieski,
potem rozowy. Jezeli roznica pomiaru wynosi 1/4 EV (na korzysc swiatla
niebieskiego), nalezy zastosowac filtr o wspolczynnniku przedluzenia ekspozycji
~1,5; w/g oznaczen orwo K-15. Jesli roznica wynosi 1/2 EV filtr K-16 (Arnz
104) Jesli roznica wynosi 1 EV to filtr K-17 Arnz 101) Jesli roznica jest
wieksza od 1EV to filtr K-18 (Arnz 102) lub cos wiecej.
Jesli nasze pomiary wskazuja na zwiekszona ilosc swiatla czerwonego
to sytuacja jest analogiczna do ww. tylko trzeba uzywac filtrow niebieskich.
Niestety nie znam innych oznaczen kiltrow konwersyjnych, a raczej nie
wiem jakie sa odpowiedniki tych filtrow u innych producentow. Ogolnie rzecz
biorac aby moc korygowac temperature barwowa swiatla, trza by miec 4 filtry
lososiowe i 4 niebieskawe o gestosciach 1,5; 3; 6; 12. Wtedy mozna sie
pobawic.
STATYW I DLUGIE OGNISKOWE
jesli chodzi o sam statyw:
-sztywnosc polaczenia elementow nogi,
-ile tych elementow jest, im mniej tym lepiej,
-polaczenie nog z tym elementem w ktorym jest kolumna centralna -czy
w wiekszosci przypadkow da sie zrobic zdjecie bez wyciagania kolumny centralnej
-jakosc blokady kolumny centralnej, inaczej mowiac na jakiej dlugosci
rura kolumny centralnej jest usztywniona, jesli to jest tylko srubka, jak
sie zdarza w najtanszych ruskich statywach, to bedzie syf,
-grubosc i sztywnosc kolumny centralnej,
-kolce i gumowe poduszki, przy czym kolce chyba zawsze beda lepsze,
chyba ze podlozem jest parkiet z lakierem na wysoki polysk :)
-sposob polaczenia z glowica
glowica:
-dopuszczalny udzwig,
-jakosc "zawiasow" i mocowan
-zamocowanie plytki - szybkozlaczki
Inne problemy na ktore fotograf nie ma wplywu a mogace sprawic, ze
zdjecie bedzie nieostre, choc byl i statyw i wezyk i dobre checi:
- podloze, miekka i gruba warstwa trawy, jaka sie zdarza na lesnych
lakach - tam najlepiej sprawia sie statyw o wadze powyzej 5 kilo :))
-miekki bagienny grunt tez moze sie okazac dos wredny, jesli koledzy
obok zaczynaja przytupywac z zimna :)
-temperatura powietrza, jesli bedzie bardzo goraco, falowanie cieplego
powietrza przy duzych odleglosciach zrobi swoje, to samo moze sie zdarzyc
jesli zdjecia robisz w zimie przez otwarte okno
-poranne mgielki, nie normalne mgly, a lekkie opary
-zapylenie powietrza - w Polsce najczystrze powietrze jest wtedy, gdy
z nad bieguna przywiewa troche zimy, wtedy caly nasz przemyslowy syf zwiewa
gdzies np na ukraine :))
Podsumowujac, wiele rzeczy, ktore wydawalo by sie, ze sa bez znaczenia,
daja znac o sobie przy fotografowaniu z dlugimi ogniskowymi. Wracajac do
statywu, to chyba manfrotto 190 bedzie dobrym poczatkiem, majac ten statyw
można się przekonac czego bedzie Ci trzeba w przyszlosci. Manfrotto ma
te zalete, ze jest chyba najbardziej rozpowszechniona firma statywowa w
Polsce, zawsze bedziesz mogl go sprzedac, lub wymienic w zaleznosci od
potrzeb. Koniecznie dokup kolce, bez tego w terenie bedzie cienizna.
PUNKT KRYTYCZNY OBIEKTYWU
jest cos takiego, co nazywa sie "puntem krytycznym" obiektywu, czyli
przyslona przy ktorej obiektyw najlepiej pracuje. Zalezy od ogniskowej,
jest to jej 1/5 czyli dla 50mm przyslona ~10. Dalsze przyslanianie obiektywu
z powodu dyfrakcji, moze pogarszac jakosc uzyskanego obrazu. Jednak kazdy
obiektyw niezaleznie od marki, miewa pewne odstepstwa, wiec ow punkt krytyczny
dla kazdego posiadanego obiektywu trzeba by sobie samemu sprawdzic. Ta
zasada obowiazuje przy obiektywach staloogniskowych, jak jest przy zoomach
nie wiem.
AKUMULATORKI CZY BATERIE?
akumulatorki daja ~10 A na zwarcie. To bardzo duzo.. Obecnie prawie
wszystkie produkowane aparaty maja naciag z wbudowanym silniczkiem, jesli
film sie konczy, nastepuje szarpniecie, niwelowane przez sprzeglo, jednak
przy zasilaniu silnika akumulatorami, szarpniecie jest wiele mocniejsze
niz to z baterii. Skutek moze byc taki ze sprzglo siada szybciej niz to
planowano, lub co gorsze, scinaja sie tryby w zestole napedowym. Wniosek:
jeśli producent nie przewidział możliwości zasilania urzadzenia przea akumulatorki
to lepiej nie kombinowac. Można duzo stracic.
Filmy
Obok obiektywu największy wpływ na efekt końcowy
na zastosowany film. To włąśnie film decyduje o kolorach, ziarnistości
i kontraście otrzymanego obrazu. Zasadniczo materiały fotograficzne możemy
podzialić na barwne i czarno-białe. Oba rodzaje występują w wersji negatywowej
jak i diapozytywu, chociaż na rynku dostępny jest własciwie tylko jeden
slajd czarno-biały (Agfa Scala). Czterej najważniejsi producenci: Agfa,
Fuji, Kodak i Konica oferują bardzo szeroką oferte przede wszystkim barwnych
negatywów i diapozytywów dla amatorów i profesjonalistów. Z takiej oferty
każy może spokojnie wybrać coś dla siebie.
Prezentowane poniżej uwagi są wyjątkowo niefachowe.
Niezbyt dobrze znam się na filmach, nie potrafie powiedzieć dokłądnie o
ile dany film powinien być prześwietlony lub niedoświetlony względem tego
co podaje producent. Generalnie slajdy staram się niedoświetlać o 0.5 -1
EV i tyle. Później oglądam zdjęcia lub slajdy i określam czy podoba mi
się ziarnistość, ostrość i oddanie kolorów. Poniżej prezentuje moje subiektywne
opinie na temat kilku filmów.
Jak na razie używam wyłącznie materiałów kolorowych:
negatywów i diapozytywów. Fotografia czarno-biała w moim mniemaniu jest
o wiele trudniejsza niż fotografia barwna. W warunakch braku mozliwości
operowania kolorem wykonanie dobrego zdjęcią wymaga peewnego zmysłu estetycznego,
który pozwala dostrzec interesujący temat li tylko w kształtach, światłach
i cieniach. Na razie uważam, że nie dorastam do tego poziomu. Dodoatkow
fofografia czarno-biała łaczy się nierozerwalnie z pracą w ciemnii która
jest kolejnym po kadrowaniu i doborze ekspozycji etapem twórczym. W barwnej
fotografii, ciemnia została wyeliminowana z racji znacznego skomplikowania
procesu C-41, jak również z powody dużej dostępności punktów oferujących
usługę wywołania filmu i wykonania odbitek. Na razie ciemni nie posiadam
i posiadać nie będę więc fotografia B&W pozostanie raczej w sferze
prób i zabaw.
Po znacznej liczbie niezbyt dobrych doświadczeń
z fotolabami w coraz większym stopniu przechodzę na slajdy. Dzieki temu
nie tylko uniezależniam się od stanu sprzety w laboratorium (szczególnie
jakości obiektywów i chemii) oraz humoru laboranta, ale również oszczędzam
pieniądze. Koszt jednej klatki slajdu, który pozornie jest droższy niż
negatyw, w gruncie rzeczy jest niższa:
|
Slajd |
Negatyw |
| Film |
20 zł/36 = 0.555 |
12 zł/36 = 0.333 |
| Wywołanie |
15 zł/36 = 0.42 |
4 zł/36 = 0.111 |
| Stykówka |
|
6 zł/36 = 0.167 |
| Ramki (fotonu) |
12/100 = 0.12 |
|
| Odbitki |
|
0.7 zł |
|
Razem
|
~1.1 zł |
1.3 zł |
Powyższa kalkulacja zależy oczywiście od konkretnych warunków w których
funkcjonuje fotoamator, ceny mogą być nieco inne, ale sądzę
że zazwyczaj i tak wygrywał będzie slajd. Do przeglądania slajdów potrzebny
jest oczywiście rzutnik, którego ceny nie wliczyłem do kalkulacji. Jest
to jednostkowy wydatek choć raczej spory. Warto także przypomnieć, że slajd
nie posiada maski, a więc o wiele lepiej się skanuje od negatywu, który
wymaga precyzyjnej kalibracji skanera. Na koniec warto przytoczyć niebagatelny
argument: oszczędzamy także własne zdrowie psychiczne - żaden laborant
nie skopie nam już odbitek wciskając potem że tak ma być..
Unikam stosowania filmów o pośredniej czułości tj. 200 ASA. Zazwyczaj
filmy te mają znacznie gorszą ziarnistosć i ostrość niż ich odpowiedniki
o czułości 100 (szczególnie boleśnie widoczne jest to na przykładzie Sensii
II), a jednocześnie różnica tylko 1 EV nie daje zbyt wiele. O wiele lepszym
pomysłem jest użycie filmu o czułości 400 ASA, który daje nam już 2 EV.
W chwili obecnej używam niemal wyłacznie materiałów
firmy Fuji:
-
Fuji New Superia 100 - niskoczuły
negatyw o niskiej ziarnistości i dobrej ostrości. Daje bardzo ładne nasycone,
naturalne kolory. Dość kontrastowy.
-
Fuji Press 400 - profesjonalny
negatyw ogólnego przeznaczenia, obecnie nie różni się od Fuji New Superii
400 niczym oprócz opakowania i warunków przechowywania (tak twierdzi Fuji).
W mojej opinii różni się jednak od Superii pod względem oddania kolorów,
które są jakby nieco czystsze i bardziej żywe. Małe ziarno, wysoki kontrast,
naturalne kolory.
-
Fuji Provia 100F - znakomity
niskoczuły profesjonalny slajd o niewiarygodnie małym ziarnie, znakomitej
ostrości, bardzo naturalnych, żywych kolorach. Oglądanie przezroczy wykonany
na Provii jest czystą przyjemnością. Z niecierpliowością oczekuje na kolejny
film z tej serii: Provie 400F.
Okazyjnie używałem także innych materiałów:
-
Agfa Optima II - projesjonalny
negatyw o dobrej ostrości i małym ziarnie. Niestety kolory w mojej ocenie
były dość dziwne, jakby "plastikowe".
-
Fuji Reala 100 - profesjonalny
negatyw o wysokiej ostrości i małym ziarnie. Kontrast raczej niski. Kolory
nieco pastelowe - czasami daje to bardzo miły efekt. Cena tego neagtywu
odstrasza jednak od codziennego używania
-
Fuji Press 800 - dobry profesjonalny
wysokoczuły negatyw o zaskakująco niskim ziarnie. Lekko ciepłe barwy.
-
Fuji Superia/New Superia - amatorski
negatyw o dobrych parametrach, choć dla mnie niezbyt ciekawie oddający
kolory.
-
Konica VX - amatorski negatyw
o dobrej ziarnistości i ostrości, ale nieciekawych kolorach.
-
Konica Centuria - amatorski
negatyw o dobrej ziarnistości i ostrości. Wyraźnie ociepla kolory. Zauważyłem,
że daje dobre efekty przy fotografowaniu w krajach śródziemnomorskich.
-
Kodak Kodacolor - amatorski
negatyw o bardzo przecietnych parametrach. Dwie rolki tego filmu dostałem
za free, więc wykorzystałem do fotografowania imprez rodzinnych. Efekty
były zaskakujaco dobre.
-
Fuji Sensia II - amatorski slajd
o przyzwoitych parametrach. Ładne oddanie kolorów. Ziarnistość w przypadku
czułości 200 żenująco wysoka, dla 100 jest już do zniesienia. Między Sensia,
a Provia przepaść.
-
Fuji Velvia 50- profesjonalny
niskoczuły slajd. Piękne nasycone kolory, niemal niewidoczne ziarno, znakomita
ostrość. Bardzo wysoka cena. Dla mnie nie jest jednak lepsza od Provii
na tyle bym godził się na tak niską czułość i płacił niemal 10 zł więcej.
Linki
Filtry fotograficzne.
Filtr UV
Filtry polaryzacyjne
Kompendium wiedzy Starego Wiarusa
Filtry konwersyjne
do koloru
Filtry specjalistyczne
do koloru
Rzadkie (egzotyczne)
filtry do koloru
Filtry do fotografii
czarno białej
Filtry UV
Filtry szare
Filtr UV.
Filtr UV ma za zadanie wyeliminowanie promieniowania ultrafioletowego.
Promieniowanie to, dla ludzi zupełnie niewidoczne, na zdjęciu uwidacznia
się jako niebieskie zabarwienie, gdyż filmy kolorowe są w pewnym stopniu
uczulone również na ten typ promieniowania. Szczególnie widoczny jest ten
efekt w górach. Wynika to z faktu, że promieniowanie ultrafioletowe jest
silnie pochłaniane przez atmosferę. Dlatego na nizinach jest go znacznie
mniej niż w górach. Natężenie zaniebieszczenia pochodzącego od promieniowania
UV zależy też w dużym stopniu od wilgotności powietrza, gdyż promieniowanie
to jest silnie rozpraszane przez parę wodną zawartą w atmosferze.
Filtr UV dobrej jakości nie ma żadnego zabarwienia. Nie wprowadza ani
dominanty barwnej, ani też nie zmienia warunków ekspozycji. Z tego względu
wiele osób (w tym i ja) używa go cały czas, działa wtedy jako swego rodzaju
ochrona przedniej soczewki obiektywu przed uszkodzeniami mechanicznymi
i brudem (należy pamiętać, że filtr jest kilkadziesiąt razy tańszy od obiektywu).
Filtr polaryzacyjny.
Zadaniem filtru polaryzacyjnego jest wyeliminowanie światła spolaryzowanego
w jakiejś konkretnej płaszczyźnie. Zastosowanie tego filtru w fotografii
bierze się z faktu, że wielu zjawiskom optycznym dodatkowo towarzyszy polaryzowanie
światła. W fotografii najczęściej wykorzystuje się filtr polaryzacyjny
do usunięcia (a raczej zmniejszenia) odblasków światła od powierzchni niemetalicznych,
takich jak szyby lub woda, a także do przyciemniania nieba w słoneczny
dzień. Zarówno światło odbite od szyby czy wody, jak i światło rozproszone
w atmosferze jest częściowo spolaryzowane.
Są dwa rodzaje filtrów polaryzacyjnych: liniowe i kołowe. W przypadku
korzystania z AF należy używać filtru kołowego - w niektórych przypadkach
AF może nie być w stanie prawidłowo funkcjonować w połączeniu z filtrem
polaryzacyjnym liniowym.
Kompendium wiedzy Starego Wiarusa.
Opisy dotyczą tylko podstawowych kategorii filtrów: filtry konwersyjne
do koloru, filtry specjalistyczne do koloru, filtry do cz-b., filtry odcinające
ultrafiolet i filtry szare (ND). Nie opisałem filtrów efektowych, specjalistycznych
filtrów do fotografii w podczerwieni i ultrafiolecie, wąskopasmowych filtrów
do fotografii naukowej, oraz filtrów dziwnych (taki np. Enhancing Filter,
ze szkła neodymowego, który ma to do siebie, że wzmacnia nasycenie czewieni
i zieleni, inne kolory w zasadzie zostawiając w spokoju).
Filtry konwersyjne do koloru
85B (pomarańczowy) umożliwia robienie zdjęć przy świetle dziennym na
filmie barwnym do światla żarowego, 80A (niebieski) odwrotnie: przy świetle
żarowym (halogenowym) na filmie do światła dziennego. Założenie folii 80A
na lampy żarowe daje oświetlenie studia światlem dziennym (5500K). Założenie
85B na flesz elektroniczny daje błysk o temperaturze barwowej światła żarowego
(3200K) - pożyteczne przy pracy we wnętrzach oświetlonych światłem żarowym
na filmie do światla żarowego. Pozostałe służą do mniej lub bardziej delikatnych
przesunięć temperatury barwy światła w górę (w kierunku bardziej niebieskim)
lub w dół (w kierunku bardziej żółtopomarańczowym). Pożyteczne do przesunięć
ogólnego tonu barwnego sceny fotografowanej na slajdach lub do korekcji
koloru światła dziennego wcześnie rano lub późnym popoludniem.
Żelatynowe filtry konwersyjne mogą służyć jako ostatnia szansa uratowania
ważnych slajdów zrujnowanych zafarbem, lub przez pomylenie filmu do światła
żarowego z filmem do światła dziennego - należy oprawić w ramkę razem ze
slajdem stosowny przycięty filtr żelatytnowy, korekcja temperatury barwowej
będzie w projekcji.
| Symbol |
Kolor |
Konwersja temp.
barw. |
Korekcja eksp.
[EV] |
| 80A |
niebieski |
3200>5500k |
+2 |
| 80B |
niebieski |
3400>5500k |
+1 2/3 |
| 80C |
niebieski |
3800>5500k |
+1 |
| 80D |
niebieski |
4200>5500k |
+1/2 |
| 81 |
żółtawy |
3300>3200k |
+1/3 |
| 81A |
żółtawy |
3400>3200k |
+1/3 |
| 81B |
żółtawy |
3500>3200k |
+1/3 |
| 81C |
żółtawy |
3600>3200k |
+1/3 |
| 81D |
żółtawy |
3700>3200k |
+2/3 |
| 81EF |
żółtawy |
3850>3200k |
+2/3 |
| 82 |
niebieskawy |
3100>3200k |
+1/3 |
| 82A |
niebieskawy |
3000>3200k |
+1/3 |
| 82B |
niebieskawy |
2900>3200k |
+2/3 |
| 82C |
niebieskawy |
2800>3200k |
+2/3 |
| 85 |
pomarańczowy |
5500>3400k |
+2/3 |
| 85B |
pomarańczowy |
5500>3200k |
+2/3 |
| 85C |
pomarańczowy |
5500>3800k |
+1/3 |
Specjalistyczne filtry do koloru:
FL-D do zdjęć przy oświetleniu świetlówkami na filmie do światła dziennego
FL-B do zdjęć przy oświetleniu świetlówkami na filmie do światła żarowego
FL-W do zdjęć przy oświetleniu świetlówkami ciepło-bialymi na filmie
do światła dziennego
Lepsi producenci mają więcej niż jeden typ filtrów FL-D i FL-B, zbalansowanych
na oświetlenie świetlówkami światła dziennego (5700K), zimno-białymi (4300K)
lub ciepło-białymi (3600K)
| Symbol |
Konwersja temp.
barw. |
Korekcja eksp.
[EV] |
| FL57D |
5700>5500k |
+2/3 |
| FL43D |
4300>5500k |
+1 |
| FL36D (FL-W) |
3600>5500k |
+1 2/3 |
| FL57B |
5700>3200k |
+1 1/3 |
| FL43B |
4300>3200k |
+1 |
| FL36B |
3600>3200k |
+2/3 |
Bardzo rzadkie specjalistyczne filtry do
koloru:
HPS-D do zdjęć przy oświetleniu lampami sodowymi (to te jaskrawo pomarańczowe
lampy uliczne) na filmie do światła dziennego
HPS-B do zdjęć przy oświetleniu lampami sodowymi na filmie do światła
żarowego
MV-D do zdjęć przy oświetleniu rtęciówkami na filmie do światła dziennego
MV-B do zdjęć przy oświetleniu rtęciówkami na filmie do światła żarowego
Te filtry pomagają tylko częściowo, bo światlo sodowe jest prawie monochromatyczne
(żółtopomarańczowe), a światło rtęciówek ma bardzo silne linie widma w
zieleni i fiolecie, trudne do wygaszenia filtrami. Przy jednym i drugim
rodzaju lamp nie należy się spodziewać prawidlowego zrównoważenia kolorów
- filtry czy nie filtry. Można niemniej osiągnąć ciekawe i niekonwencjonalne
efekty barwne.
Filtry do fotografii czarno-bialej.
Wszystkie oznaczenia wg systemu oznaczania filtrów Kodak Wratten - różni
producenci mogą mieć inne, ale zawsze można je ustalić przez powołanie
się na taki sam filtr Wratten.
| Oznaczenie |
Barwa |
Zastosowanie |
| 3 |
Jasnożółty. |
Blokuje nadmierny niebieski w cz.b. fotogrametrii lotniczej. |
| 8 |
Żółty. |
Przyciemnia niebieski |
| 9 |
Ciemnożółty. |
Przyciemnia niebieski bardziej niz #8. |
| 11 |
Żółtozielony. |
Czarno-bialy film panchromatyczny używany z tym filtrem
przy świetle dziennym ma ten sam zakres czułości co ludzkie oko przy świetle
żarowym |
| 12 |
Ciemnożółty. |
Całkowicie blokuje niebieski (minus-niebieski). Używany
do wyciągów barwnych w zestawach trzech filtrow: #12 (minus-niebieski),
#32(minus- zielony) #44A (minus-czerwony) |
| 15 |
Ciemnożółty. |
Dramatycznie przyciemnia niebieskie niebo w czarno-bialej
fotografii krajobrazowej |
| 16 |
Żółtopomarańczowy. |
Przyciemnia niebo jeszcze dramatyczniej niż #15 |
| 21 |
Pomarańczowy. |
Zwiększa kontrast, blokuje niebieski i niebieskozielony |
| 22 |
Ciemnopomarańczowy. |
Zwiększa kontrast, większa blokada koloru zielonego niż
#21 |
| 23 |
Jasnoczerwony |
|
| 23A |
Czerwony. |
Zwiększa kontrast, zwłaszcza w cz.b fotografii architektury |
| 25 |
Czerwony. |
Używany do przygotowania wyciągów barwnych do druku trójbarwnego
i w fotografii w podczerwieni. |
| 26 |
Czerwony. |
Używany do oglądania obrazów pseudostereoskopowych (anaglifow)
jako filtr na jedno oko (kiedy drugie jest przeslonięte filtrem zielonym
#55) |
| 29 |
Ciemnoczerwony. |
Używany do przygotowania wyciągów barwnych do druku trójbarwnego
wraz z filtrami #47 i #61 |
| 32 |
Purpurowy (magenta). |
Całkowicie blokuje zielony (minus-zielony). Używany do
wyciągów barwnych wraz z filtrami #12 (minus-niebieski) i #44A(minus czerwony) |
| 34A |
Fioletowy. |
Zatrzymuje zielony, przepuszcza niebieski (minus-zielony,
plus niebieski). Używany do specjalistycznych wyciągów barwnych (w druku
wielokolorowym, np. przy reprodukcji poligraficznej dzieł sztuki metodami
druku więcej niż czterokolorowego) |
| 38A |
Niebieski. |
Zatrzymuje zielony, czerwony i częściowo ultrafiolet |
| 44 |
Jasnoniebiesko-zielony. |
Zatrzymuje czerwony i ultrafiolet. |
| 44A |
Niebieskozielony. |
Zatrzymuje czerwony (minus-czerwony). Używany do wyciągów
barwnych razem z filtrami #12 (minus-niebieski) i #32 (minus-czerwony) |
| 47 |
Niebieski. |
Używany do przygotowania wyciągów do druku trójbarwnego
razem z filtrami #29 i #61 |
| 47A |
Jasnoniebieski. |
Do specjalistycznych zastosowan medycznych (wzbudzanie
fluorescencji barwnikow) |
| 47B |
Ciemnoniebieski. |
Używany do przygotowania wyciągów barwnych do druku trójbarwnego. |
| 58 |
Zielony. |
Używany do przygotowania wyciągów barwnych do druku trójbarwnego. |
| 61 |
Ciemnozielony. |
Używany do przygotowania wyciągów barwnych do druku trójbarwnego
razem z filtrami #29 i #47. |
| 87, 87C, 89B |
Nieprzezroczyste dla światła widzialnego, przepuszczają
podczerwień w różnych zakresach |
Do fotografii czarno-bialej w podczerwieni |
| 90 |
Ciemnopomarańczowo-szary. |
Oglądanie sceny barwnej przez ten filtr pozwala ocenic
w przybliżeniu efekt zdjęć czarno-białych. |
| 92 |
Czerwony |
|
| 98 |
Niebieski. |
Rownoważnik filtrow #47B+#2B |
| 99 |
Zielony. |
Równoważnik filtrow #61+#16 |
| 102 |
Żółtozielony. |
Do zmiany czulości widmowej elementow fotoczulych w zastosowaniach
naukowych. |
| 106 |
Ciemnożółty. |
Do zmiany czułości widmowej elementow fotoczulych w zastosowaniach
naukowych. |
Filtry odcinajace ultrafiolet
1A (czasem oznaczany także jako Skylight, Skylight 1A, albo Haze 1A)
1B (Skylight 1B, Haze 1B)
2A, 2B, 2C, 2E absorbują ultrafiolet w paśmie 400 nm, (19 - 100%) ale
są lekko żółte - jest możliwość wprowadzenia dodatkowego zafarbu przy zdjęćiach
barwnych. Służą do kasowania UV w wysokich górach lub np. przy lotach stratosferycznym
balonem, ale mogą wymagać dodatkowej korekcji koloru innymi filtrami!
Filtry szare (neutral density, ND)
Zmniejszają natężenie światła, nie zmieniają równowagi barw
| Oznaczenie |
Przepuszczalność |
Korekta
ekspozycji |
| wielokrotność |
EV |
| ND 0.1 |
80% |
x 1.25 |
+1/3 |
| ND 0.2 |
63% |
x 1.5 |
+2/3 |
| ND 0.3 |
50% |
x 2 |
+1 |
| ND 0.4 |
40% |
x 2.5 |
+1 1/3 |
| ND 0.5 |
32% |
x 3 |
+1 2/3 |
| ND 0.6 |
25% |
x 4 |
+2 |
| ND 0.7 |
20% |
x 5 |
+2 2/3 |
| ND 0.8 |
16% |
x 6 |
+2 2/3 |
| ND 0.9 |
13% |
x 8 |
+3 |
| ND 1.0 |
10% |
x 10 |
+3 2/3 |
| ND 2.0 |
1% |
x 100 |
+6 2/3 |
| ND 3.0 |
0.1% |
x 1000 |
+10 |
| ND 4.0 |
0.01% |
x 10000 |
+13 2/3 |
Filtr ND 4.0 (ciemniejszy niz okulary spawalnicze) zmieni ekspozycję
1/1000 s przy danej przysłonie na 10s, a 1/30s na 333s (ponad pięć i pół
minuty). Fotografowanie ruchliwej ulicy z czasem naświetlania pięć i pół
minuty da efekt ulicy całkowicie pustej, bo elementy ruchome (pojazdy i
przechodnie) nie zarejestrują się na filmie. Z filtrem ND 3.0 albo 4.0
można sobie sprawdzać eksperymentalnie co mogły, a czego nie mogły uchwycić
aparaty praojców fotografii, używających płyt fotograficznych o bardzo
niewielkiej czułości, które wymagały wielominutowych czasów naświetlania.
UWAGA: Trzeba wtedy uwzględnić reciprocity failure czyli przesunięcie
kolorów przy ultradługich czasach naświetlania, wywołane nieliniową charakterystyką
czułości filmów! Większość filmów barwnych dostaje dodatkowy zafarb przy
naświetleniach ponad 10s, bardzo niewiele trzyma kolor przy czasach naświetlania
powyżej 1 minuty (trzeba się odwołać do informacji technicznych producenta
filmów). Kompensację tej wady filtrami trzeba niestety sobie ustalić metodą
prób i błędów (fotografując skalę barwną przy ultradługich czasach naświetlania,
z różnymi kombinacjami filtrów).
Wasz Stary Wiarus--
|
|